<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 20:40

Wytrzymać musiał. Jednak nie powie, że taka pozycja jest dla niego wygodna. Wyjścia innego nie miał, jak znieść kolejne szalone pomysły tego człowieka. A tabletki zaczęły już działać. Nawet godzina nie minęła, a samo dotknięcie tego miejsca już wzbudzało w nim dziwne uczucia. Jeszcze nigdy nie czuł czegoś takiego. Ta chęć pożądania. Ile on wytrzyma? Sam nie wiedział.
Nóż został mu wyjęty z kieszeni. Sorokin najwidoczniej sam go wyszukał a Ivan miał możliwość poczuć jego dłonie na swoich nogach. Szkoda że nie schował go w bucie, może doczekałby się darmowego masażu stóp. Lekarz zaraz zaczął bawić się w tatuażystę. Może i nie bolało, ale Ivan poczuł cięcia na skórze prawego barku. Ujrzeć jeszcze nie mógł dokładnie to ten mu tam narysował.
Po zdjęciu opaski i uwolnieniu rąk, niemal zjechał po tej ścianie siadając na podłodze. Czuł się dziwnie a i ręce mogły sobie już odpocząć. Nie ukrywał jednak zaskoczenia zachowaniem Sorokina. Czyżby te dziewiętnaście minut zemsty już minęło? Spojrzał na rysunek jaki tam mu zeszpecił, odkrywając trochę chusteczkę.
- Waga... Sprawiedliwość i równowaga. - Przede wszystkim, tak często jest przedstawiana waga. Takimi hasłami. Choć nie był pewny czy to o czym myślał, jest tym co miał namyśli Nikołaj. A zaraz usłyszał pytania o napój ewentualnie lód.
- Jesteś porządnie porąbany. Pomęczyłeś mnie i teraz pytasz czy czegoś się napiję? Podziękuję. Jeszcze mnie otrujesz jakimś świństwem.
Wolał nie ryzykować. Już wystarczająco znosi to czego nie chciałby teraz odczuwać. No chyba że Sorokin mu wystawi tyłeczek, to z wielką przyjemnością się nim zaopiekuje.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 21:09

Cóż, być może to nauczy Ivana, żeby w niektórych momentach trzymać ręce przy sobie. Albo żeby nie oceniać książki po okładce. A tak marginesie... lekarz nie był szalony. Prędzej dziwny bądź też specyficzny. ale nie szalony.
Słysząc słowa więźnia jedynie przekrzywił głowę, zerkając na niego badawczym spojrzeniem. Nic mu w tej sprawie nie podpowie... nie widział takiej potrzeby.
- Słowo lekarza, że niczego ci do napoju nie wrzucę - prychnął rozbawiony.
Jakoś nie ruszyły go zbytnio słowa Ivana, jednak z owej przenośnej zamrażalki wyjął torebkę lodu, a także wziął jakąś ściereczkę namoczoną wodą. Nóż odłożył gdzieś na bok, poza zasięg wzroku Ivana. Po tym stosunkowo energicznym krokiem podszedł do mężczyzny i kucnął obok niego. Bez żadnego słowa przejechał ową ścierką w miejscu, w którym parę razy głowa Rezonova spotkała się ze ścianą. Po tym przyłożył do tego miejsca lód.
- Nie będzie opuchlizny i później nie będzie boleć - wyjaśnił neutralnym tonem.
Chyba naprawdę był porąbany skoro nie zważał na to, że najprawdopodobniej w tym momencie Ivan pała do niego sporą niechęcią i najchętniej by się jakoś zemścił... albo wykorzystał w jakiś sposób. Hmh, no ale cóż, ludzie bywają różni. W obecnym momencie lekarz był przygotowany na wiele scenariuszy, choć cały czas podejrzewał, że teraz mu się po prostu oberwie.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 22:13

Nie miał gwarancji że jego "przysięga" będzie prawdziwa i nic mu do tego kubka nie wrzuci. Lekarze potrafią kłamać, wciskając kit, że skutki odczuwalne w organizmie i złe samopoczucie to nie wynik picia napoju a od czegoś innego. Tutaj zaś Ivan nie uwierzył do końca Nikołajowi, po tym jak dostał na siłę tabletki wzmagające erekcję.
Nie odpowiedział na jego słowa, tylko oparł się głową o ścianę krzywiąc się lekko niekoniecznie z powodu odczuwanego bólu po uderzeniach ale i tego na co reagowało jego ciało, a zwłaszcza dolna partia w gaciach. Spojrzał na Sorokina zbliżającego się do niego zapewne z lodem owiniętym w ręcznik i ku jego zdziwieniu, przyłożył mu to obolałego miejsca, odsuwając głowę od ściany. Zdawał sobie sprawę z tego, że się naraża? Że on w tej chwili może mu teraz "podziękować" za delikatną zemstę? I właśnie to zamierzał wykorzystać. Szybkim ruchem, złapał go za drugą rękę by niczego nie wywinął, drugą złapał go za kark i przysunął bliżej swojej twarzy składając mu na wargach namiętny pocałunek. Ciekaw po prostu był tejże jego reakcji. Zrobił to być może przemyślanie, ale też z ciekawości. Mógł zrobić to ostatnio, ale wyleciało mu z głowy.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 22:35

No, akurat danego słowa lekarz zawsze dotrzymywał i nigdy go nie łamał. Ale nie dziwił się Ivanovi, że ten mu nie wierzył. Fakt faktem też by tak reagował.
W każdym bądź razie dobrze wiedział, co robi i jakie mogą być tego skutki. Jednak tak czy siak nie zmieniło to podjętej przez niego decyzji. On po prostu był taki, a nie inny. Dlatego też mimo wszystko podszedł do więźnia i przyłożył mu lód do jednego z bolących miejsc. Nie spodziewał się jednakże tego, że zostanie pocałowany. Takiego scenariusza ogółem rzecz ujmując po prostu nie przewidywał. Spowodowało to, że w pierwszej chwili najnormalniej na świecie znieruchomiał, zamarł... pełne zdezorientowanie na twarzy. Spodziewał się wyzwisk, bicia, albo nawet próby seksualnego wykorzystania (od razu prosto z mostu i bez ceregieli), a ewentualnie zwykłej rozmowy. I na to był przygotowany, natomiast jego umysł nie przyjmował do siebie żadnej innej wiadomości. Krótko rzecz ujmując w obecnym momencie terapeuta po prostu nie wiedział co zrobić. A nie chciał z siebie zrobić durnia. Zaraz, zaraz... że co?! On się niby przejmował, co ktoś o nim myśli? Zabawne, no po prostu śmieszne. Zmarszczył w takim wypadku lekko brwi i postanowił coś przetestować. Pogłębił lekko pocałunek, jakby chcąc sprawdzić reakcję Ivana. A przy okazji sprawdzał siebie. No bo, nie był chyba aż tak popieprzony, by pożądać/zakochać się/ zauroczyć/ polubić Rezonova, prawda? W owym momencie te myśli nie podobała mu się w najmniejszym stopniu. Może zaczyna dramatyzować i za bardzo się przejmować? Tya, pracoholizm ci nie służy, Nikolaju, oj nie służy. Albo to wina długiej przerwy w pracy..hmh, trzeba by to rozważyć.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 17:50

Niech Nikołaj wini za to tabletki jakie mu wcisnął i nie dziwi zachowania Ivana. Poniekąd to Rezonov miał zamiar zwalić winę na takowe leki, choć z drugiej strony chciał znów ujrzeć tyłek tego lekarza. A jednocześnie spróbował go posiąść innym sposobem. Już raz na jednej miłości się zawiódł, dlatego też unikał tak bliskich spotkań.
Lekarz zamarł. A więc jest jeden do zera dla Ivana. Udało mu się porządnie zaskoczyć terapeutę. Może i terapię przejdą w praktyce zamiast czas przy kawie na rozmowę tracić?
Odwzajemniony pocałunek przeciągał i stopniowo zagłębiał. Robił to z uczuciem, jakoby miał w tym doświadczenie. Jakoby on i Sorikin już to kiedyś robili. Tym samym jedna ręka pozostawała ciągle na ręce lekarza, zaś druga powoli przeniosła się po drugą, w której trzymał lód. Spokojnie się podniósł a potem zmusił lekarza by się położył, trzymając jego ręce przy głowie, oderwał się od jego ust i spojrzał w jego oczy.
- Mam nadzieję, że wyleczyłeś tyłek? - Zadał pytanie, lecz dało się ujrzeć że męczy z tym co mu dolega. Jego oddech zaczynał się przyspieszać. Z ledwością wytrzymywał ale walczył. Mimo iż lekko naruszano jego męskość, zrobiła się dziwnie wrażliwa na dotyk. Takie zaś miał wrażenie. Nie chciał żadnego innego więźnia. Chciał teraz Sorokina.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 18:27

No, tak ogółem to lekarza naprawdę nie dziwiło zachowanie Ivana. Pomijając kwestię z pocałunkiem, ale o tym później. Tak czy siak, jeśli chodzi o miłość i tym podobne... no, terapeuta doszedł do wniosku, że się do tego nie nadaje. Tak długo, aż do końca nie wyleczy osobowości schizoidalnej będzie miał z tym problem. Tyle na ten temat. Jednak tak czy siak, w głowie Rozonovie nie siedział, ale czy to z czystej ciekawości, czy z powodu pracy nieco uważniej mu się przyjrzy.
No tak, jeden zero dla Ivana. Czyżbyśmy teraz jakąś rywalizację wszczynali? A to, że zamarł nie było niczym dziwnym, nieco zrozumienia dla logicznie rozumującego człowieka.
No, dosłownie zaczął żałować tego, że do pracy zdejmuje kolczyk z języka. Przydałby się w owym momencie, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Zresztą... w pocałunku był nad wyraz pasywny, jedynie co jakiś czas próbując nieco wciągnąć więźnia w walkę o "dominację". A w drażnieniu innych miał w końcu wprawę. I sens tego drażnienia nie zawsze był tylko i wyłącznie negatywny.
W momencie, gdy miał się położyć zrobił to stosunkowo niechętnie, ale bez większych sprzeciwów. Z reguły nie tyle co miał większe opory, co lubił po prostu nieco się po-sprzeciwiać i nie być całkowicie uległym.
- Gdybym nie wyleczył, w owym momencie dostałbyś torbą z lodem w swoją łepetynę - odparł, pozwalając swoim oczom przebiec po sylwetce Ivana.
Powinien być chyba niechętny, prawda? Tymczasem szarpnął jedynie rękoma chcąc tym samym zasygnalizować mężczyźnie, żeby je puścił. O ile ten to zrobił, chwycił go za poły koszuli i przyciągnął do siebie, zaraz to schodząc jedną ręką niżej, aż do krocza. A co tam. Raz się żyje, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 18:49

Gdyby Nikołaj miał kolczyk w języku, byłoby jeszcze seksowniej całować się i drapać jego małą błyskotką. Parę małych zahaczeń własnym językiem nie zaszkodzi. Przynajmniej były by dodatkowe dreszczyki przyjemności połączone z małym bólem.
Dało się zauważyć a nawet poczuć, że Sorokin nie chciał się położyć, ale w końcu uległ. Otrzymawszy od niego odpowiedź, na ustach Ivana pojawił się delikatny uśmiech.
- Więc prosiłbym, abyś odłożył ową torbę z lodem.
Aż dziw, że powiedział takie słowa. Jeżeli Sorokin by to uczynił, to on oczywiście puści jego jedną na razie rękę i to tę, w której trzymał worek z lodem. Po tym mógł go o dziwo przyciągnąć do siebie bliżej. Ivan spodziewał się kolejnego pocałunku, no ale ten polazł dłonią wiadomo gdzie. Niżej w miejsce zakazane. Czując tam jego dotyk, oparł się czołem o jego tors i odruchowo złapał jego rękę odciągając ją od tego miejsca. Oddech mu się przyspieszył.
- Szlag by to... - Przeklął i puścił jego rękę dobierając się zaraz do jego spodni, mając zamiar je rozpiąć i zdjąć a potem odwrócić na brzuch, zsunąć swoje i wbić się w niego. Ciało chyba samo z siebie tak reagowało. Po prostu czuł ten limit, że dłużej chyba nie pociągnie.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 19:08

Kolczyk przydawał się do wielu rzeczy, ale z drugiej strony, wolał lekarz po prostu nie ryzykować. Półroczna praca w tym więzieniu wystarczyła by wiedział, jak myślą co niektórzy więźniowie. A losu czasem lepiej nie kusić.
Idąc dalej... ale się położył, prawda? A to tu się liczy. Tak czy siak nieszczęsny Sor przez chwilę zapatrzył się w uśmiech Ivana, by potem potrząsnąć gwałtownie głową. No proszę, proszę...
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem - mruknął cicho rozbawiony, odkładając worek z lodem gdy tylko jego ręka została uwolniona.
No cóż, jakoś nigdy nie potrafił być całkowicie grzeczny i po prostu czekać. Nieee... nie byłby wtedy sobą. Podroczyć się z nieszczęsnym Ivanem nieco musiał.
-Gdzie te łapy?- syknął ostrzegawczo, odtrącając jego ręce.
Przewidywał, jaki mógłby być po tym scenariusz, a nie zamierzał znowu leczyć sobie tyłka. W każdym bądź razie jedną dłoń zacisnął na karku starszego mężczyzny, by przyciągnąć jego usta do pocałunku, natomiast drugą ponownie zszedł do krocza. Po chwili męczenia się odpiął guzik jego spodni, rozpiął zamek i przez bieliznę pomasował przyrodzenie mężczyzny. Chyba jednak lubił igrać z losem. Najwyraźniej chciał zobaczyć, jak daleko może się posunąć. Ale w głębi umysłu przyznał, że jednak lepszym wyborem byłoby danie mu jednej tabletki. Dwie na sprawnie działający organizm to jednak za dużo. Gorzej, gdy Ivan zorientuje się, że "lekarstwa" działają przez całą dobę... ups.

Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 20:56

Jak to pięknie zabrzmiało z ust Sorokina. "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem". Żeby tak wiele osób mu mówiło, to już poczułby się władcą. No ale siedzi teraz w pierdlu, to nikt mu tak ładnie nie powie jak Sorokin.
Puszczając rękę lekarza, zrobił on to o co go prosił Ivan. Ale niestety Sorokin nie dał się na więcej czynności, zatrzymując go pytaniem i odpychaniem łapy. Ale sam to może, tak? Ivan nie dał za wygraną. Skoro on rozpinał mu spodnie, on wziął się za jego i na dodatek uwolnił mu drugą rękę. W między czasie byli zagłębieni w pocałunku, ale on już tego nie mógł dalej ciągnąc. Przez odczuwane "bóle przyjemności" w kroczu, przygryzł mu dolną wargę i nawet nie przeprosił.
Skoro ten nie chciał się odwrócić, to Ivan zrobi inaczej. Wyprostował się i ujął pierw jego lewą nogę i zdjął mu buta, po czym to samo uczynił z drugim. Oczywiście o ile Sorokin na to wszystko pozwalał. Na koniec w ruch poszły spodnie by mu je zdjąć i dobrać do tyłka. Jeżeli dowie się iż leki mają zamiar działać dobę, chyba wykituje.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Nie 2 Cze 2013 - 21:38

Tylko niech się nie przyzwyczaja za bardzo, rzadko kiedy usłyszy takie słowa od lekarza. W sumie... wszystko zależało od jego humoru. A dodatkowo nie chciał, by Ivanovi woda sodowa uderzyła do głowy. Terapeuta nie miał zamiaru dokładać sobie roboty tylko przez to, że Rezonov poczuł się "władcą". Dlatego też może to i dobrze, że jak na razie znajdują się w więzieniu. Mniej komplikacji. Na chwilę obecną.
Tak, on może i koniec kropka. W końcu, kto tu jest lekarzem, hmh? Na przegryzienie wargi mruknął coś cicho i nie był to z całą pewnością dźwięk niezadowolenia. Mały ból "w łóżku" mógł być... ale cięcie skóry, rozrywanie dupy, siniaki schodzące miesiącami... krótko mówiąc, bez przesadyzmu. Do samych otarć, parodniowych znamion nic nie miał, ba, sam lubił oznaczać partnerów. Nawet zabawa szpicrutą nie była mu obca. Tak to bywa z jednorazowymi numerkami. No ale... to wszystko dawno temu i "nieprawda".
No proszę... grzecznie leżał, gdy ten go rozbierał. Nie utrudniaj mu niczego, ale też nie pomagał za bardzo. Aż tak dobrze to nie ma. Będąc już nagim od pasa w dół podparł się na ramionach, by zerknąć z nieodgadnioną miną na więźnia.
- Jak znowu rozerwiesz mi dupę, będziesz miał problem - ostrzegł go, po czym westchnął cicho - w lewej kieszeni spodni jest portfel, w portfelu, zabezpieczenie.
Nieważne, że Rezonov nie mógł już wytrzymać. Terapeuta nie miał zamiaru pozwolić mu w sobie dojść. Miał jeszcze robotę papierkową później, a nie uśmiechało mu się zbytnio wędrowanie do łazienki i oczyszczanie swojego wnętrza. A co do tabletek, no cóż... ową noc zapewne Ivan spędzi nader aktywnie. A tak na marginesie, to lekarz musiał jeszcze pogadać z paroma osobami, by przypadkiem nie czepiali się Ivana. No i kto powiedział, że życie jest proste?
W każdym bądź razie sam również nieco się wyprostował, by chociaż częściowo zsunąć ze starszego mężczyzny spodnie i bieliznę, ponownie zahaczając palcem o jego męskość. Może nieco kusił los, no ale tak to już bywa. A jak było wspomniane, Sorokin wręcz uwielbiał chociaż nieco podrażnić innych. Taka tam drobna wada, nie zawsze będąca negatywem. Tak czy siak, lekarz oblizał wolno dolną wargę, jakby chcąc poczuć, co dokładnie zrobił z nią Ivan. Niektórzy potrafili chapnąć na tyle mocno, że wargę trzeba było zszywać. Co prawda terapeucie jeszcze to się nie zdarzyło, no ale... pal licho wszystko, po raz kolejny wpił się w usta Ivana. Jak na razie, po prostu korzystał z okazji.



Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pon 3 Cze 2013 - 20:54

Aż dziw brał że Sorokin tym razem był spokojniejszy i "uległy". Nie tak do końca, ale nie miał nic przeciwko pozbawiania go dolnej odzieży. Jednak do dalszych czynności dojść nie mógł. Sorokin nie tylko dał ostrzeżenie ale też instrukcje, gdzie trzyma zabezpieczenia. Widocznie zgadza się na numerek, ale niemal na jego zasadach. Dla Ivana nie było czasu się w to bawić. A jak już, to podrzucił mu jego spodnie pod nos.
- Jak tak Ci na tym zależy, to sam mi załóż.
Nie miał nic przeciwko zsuwania swoich spodni i bielizny. Dziwił się w duchu, czemu Sorokin na to pozwala? Może to także część jego planu? Teraz się na to zgadza, a potem wykorzysta to przeciwko niemu i na swoją korzyść? Głowa nie chciała mu pracować jak powinna. Musiał zaspokoić swoją żądzę inaczej może być gorzej. A pośmiewiska z siebie nie chciał robić, gdyby zaczął masturbację.
Wargi mu Ivan nie rozciął. Więc o to Nikołaj może być spokojny, że nie trzeba będzie jej zszywać. Drobne ugryzienie się zagoi tak szybko jak to możliwe. Obecnie Rezonov skupiony był na tym, aby zanurzyć się w wnętrzu lekarza. Gdy ten zrobił co miał, zmusił go niemal do odwrócenia się na brzuch by potem dotknąć jego pośladki, zmacać je i rozszerzyć robiąc dostęp do tunelu.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Wto 4 Cze 2013 - 13:43

Obecnie niech Ivan korzysta z okazji, póki może, bo nie zatrzyma go przecież u siebie na owe dwadzieścia cztery godziny, czyli na czas działania tabletek. Aż tak dobrze to nie ma. Ale jednak, ogółem rzecz ujmując, najwyraźniej gdy nie przybijało się go nożem do stołu nie był aż tak bardzo oporny. Nauczka na przyszłość, panie Rezonov. Może wtedy obędzie się bez delikatnej zemsty ze strony terapeuty.
Tak czy siak złapał swoje spodnie, wyciągając po chwili portfel z kieszeni i przeglądając go. Stosunkowo szybko wyjął jeden kondom, zerkając jednocześnie na mężczyznę z kpiącym błyskiem w oku.
- Komuś się śpieszy - mruknął rozbawiony.
Ciekawe, jak niby miał to wykorzystać, hmh? Czy naprawdę każdy musiał podejrzewać, że jest podstępną żmiją? Nosz no boże, podniecaj się wolniej niż inni przez osobowość schizoidalną i już masz problem, bo dobrowolnie się oczywiście nie zgodzisz na nic. A z całą pewnością gwałty nie sprawiają, że stosunek jest widziany w lepszym świetle.
Co zaś do masturbacji... co jak co, ale jest to odruch naturalny i lekarz mógł się założyć, że przynajmniej połowie więźniów zdarza się sięgnąć po ten sposób, by nieco spuścić napięcie.
No, ale tak czy siak nie obijając się za bardzo założył na przyrodzenie starszego mężczyzny prezerwatywę. Tyle że wpierw nieco zmieniając swoją pozycję, by założyć ją zębami. Najwyraźniej uparł się, by nieco to wszystko przedłużyć pomimo tego, że na dłuższą metę raczej mu się to nie opłacało. Na brzuch przekręcił się niezbyt chętnie, wzdychając przy tym jednocześnie cicho. Teraz standardowa próba rozluźnienia się przez branie głębokich wdechów. I tak się z lekka skrzywił, zanim w ogóle Ivan zaczął cokolwiek robić, no ale cóż. Teraz nie zamierzał się wycofywać. On się pomęczy tylko w obecnym momencie, a nieszczęsny więzień przez resztę nocy.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Wto 4 Cze 2013 - 21:51

Sorokin przedłużał ten cały zabieg zakładania prezerwatywy specjalnie. Tak zaś uważał Ivan, który musiał nie tylko męczyć się z objawami ale i cierpliwością do tego lekarza. Aż dziw, że temu podołał. Co to teraz zrobił Nikołaj było po jego myśli, a następne czynności będą teraz po Ivanowemu. Zatem jak chciał, to Sorokin miał leżeć na brzuchu. Wypiął mu nawet nieco tyłek, rozszerzył pośladki i wbił się w jego wnętrze. Poruszał z początku powoli, bowiem ciasno było a tyłek nie był po ostatnim jeszcze do tego przystosowany. Później zaczął poruszać się szybciej i szybciej, odczuwając dziwną ulgę, ból i fale przyjemności. I pomyśleć że musiałby to robić przez dobę aby sobie ulżyć. Normalnie wstyd, obciach i poniżenie. Tak to by odebrał. Jakoś nawet nie przejmował się komentarzami ze strony terapeuty jeżeli jakieś padały. Nawet nie pilnował się z ostrożnością, ale starał by nie przesadzić i nie rozwalić lekarzowi tyłka.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sro 5 Cze 2013 - 17:05

Cóż, nie jego wina (a może właśnie jego?), że nie potrafi się oprzeć temu, by być z lekka złośliwym. Nawet jeśli jest to nieco ryzykowne. Jak na przykład w obecnej sytuacji.
Tak czy siak, nie zamierzał przedłużać tego w nieskończoność. Aż tak paskudny nie był. Jak na razie. Następnym razem, o ile kiedykolwiek się to powtórzy, może być już nieco gorzej... dla Rezonova.
Jednakże leżąc już na brzuchu z delikatnym spięciem terapeuta obserwował z nieodgadnionym wyrazem twarzy przestrzeń przed sobą. Mimowolnie syknął i wzdrygnął się, gdy Ivan w jego wszedł. Odetchnął nieco głębiej, za wszelką cenę próbując się rozluźnić i nie spinać tak bardzo. Zaczął żałować, że nie nosi w portfelu żadnego nawilżenia, no ale jasnowidzem nie jest i danych zdarzeń nie potrafi przewidzieć. A szkoda. No ale skoro nie protestował, to teraz nie miał prawa marudzić.
Odchylił głowę pod dość niewygodnym kątem, by uważniej przyjrzeć się Ivanowi. No nie... raczej mu teraz nie powie, że tabletki działają przez całą dobę. Wbrew jego zachowaniu, życie było mu jeszcze miłe. Gorzej, jak za tydzień przyjdzie mu się spotkać na kolejnej terapii z Rezonovem. Tak długo, dopóki nie znajdzie wszystkich powodów jego nienawiści do Agranowicza i tak długo, aż tego uczucia nie zlikwiduje. Bo jak na razie stwarzało to ryzyko.
W każdym bądź razie skrzywił się delikatnie, gdy ten przyśpieszył, ale nie oponował. Bywało przecież gorzej, a dodatkowo lekarz mimochodem również zdążył się z lekka podniecić. W takim wypadku z ciężkim westchnieniem ułożył czoło na podłodze, pozwalając mężczyźnie na robienie praktycznie wszystkiego. W razie czego potrafił skutecznie zaprotestować. Zerknął jeszcze tylko na godzinę jakby sprawdzając, za ile wizyta Rezonova ma dobiegnąć końca.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Czw 6 Cze 2013 - 19:07

Gdyby Ivan się teraz dowiedział jak długo działają tabletki, nie skończyłoby się to dobrze dla Sorokina. Trzymałby go w tym gabinecie tak długo, aż nie klawisze nie zareagują na zbyt długie przebywanie owej dwójki sam na sam.
Pchał i pchał, ale niewiele to mu pomagało. Może trochę, bo przyjemności dostawał ile trzeba z domieszką bólu, bo tyłek Nikołaja znów był dziwnie ciasny. A może to przez tę prezerwatywę? Nie ważne. To się dla niego nie liczyło teraz. Pchał aż doszedł i wyszedł z niego. Nadal jednak wisiał nad działem lekarza, który go zapewne obserwował. Oddech Ivana był przyspieszony. I było można dostrzec, że ten jeden raz mu nie wystarczył, nie pomógł.
- Jak długo to będzie działać? - Zapytał w końcu spuszczając głowę i przymykając oczy. Zaraz zaś spojrzał na tyłek terapeuty i miał zamiar znów się w niego wbić.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Czw 6 Cze 2013 - 19:54

No i lekarz znowu sfrustrowany seksualnie. Jemu akurat same ruchy Ivana nie wystarczyły i przez chwilę z przymkniętymi oczami mógł wyglądać, jakby miał przysnąć. Trochę nienaturalne, ale również było to skutkiem osobowości schizoidalnej.
Gdy tylko Ivan się z niego wysunął mimowolnie odetchnął nieco głębiej... przecież całkowicie nieczuły na to nie był, czyż nie? A co do ciasnoty jego tyłka, no cóż jeden gwałt i jeden krótki stosunek nie wystarczył, by po prostu rozepchać ową tylną część ciała po pięciu latach przerwy.
Tak czy siak owszem, obserwował go spod lekko przymrużonych powiek, a słysząc jego pytanie skrzywił się lekko i przekręcił na plecy nawet, jeśli Rezonov nieco przy tym protestował.
- Wiesz... w zależności, czy dwadzieścia cztery godziny to dla ciebie dużo - powiedział ostrożnie.
Może lepiej przykuć teraz Ivana do krzesła w gabinecie? Z drugiej stronie, powinien nieco pocierpieć, żeby zrozumieć, że każdego po kolei gwałcić nie można, ale jednak terapeuta w obecnym momencie przeżywał dziwną rozterkę wewnętrzną. Przeklęte uczucia. Nie musiał się nimi przejmować dobre piętnaście lat, a teraz co?
- Zdaję mi się, że powoli czas na Ciebie - dodał po chwili, zerkając na zegar.
Nietypowa próba zmiany tematu i pozbycia się kłopotu. Bo coraz mniej był zadowolony z tego, że nie wie, jak postępować z Rezonovem i przede wszystkim zdezorientowany tym, że nie wie, co myśli o tym więźniu. A tak być nie może.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 18:10

Myśli że tak łatwo się pozbędzie więźnia po tym co mu powiedział? Ivan nie odpuści i zemsta Sorokina może zamienić się w zemstę Ivana. Słysząc odpowiedź lekarza, niemal był w szoku. Na krótko. Po czym znów spoważniał i ukazał swój gniew.
- Doigrałeś się... - Jego oddech nadal był przyspieszony. Nawet poczuł jak się poci przez to wszystko. Ubranie mu przeszkadzało, jednak zignorował ten fakt.
- Jestem innego zdania. - Tak szybko to on nie opuści tego gabinetu, póki zapewne doba nie minie a on nie poczuje się znacznie lepiej. Złapał za jego ręce w przedramionach i przygwoździł je swoimi do podłogi przy jego głowie. Po czym pochylił i złożył na jego ustach brutalny pocałunek pożądania. Kolanem zaczął drażnić jego krocze. Nie pozwoli Sorokinowi tak szybko siebie wyrzucić z gabinetu po tym co mu zrobił.
Pocałunek ten trwał długo, aż w końcu się oderwał i przysunął twarz do jego ucha. W między czasie kolano przycisnął mocniej do jego męskości.
- Załatwisz, że klawisze sobie pójdą a wtedy zapewnisz mi przyjemność na całą dobę, albo dasz coś, co pozwoli pozbyć się tego uczucia. - Szepnął mu i zerknął na twarz oczekując odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 18:48

Na słowa "doigrałeś się" skrzywił się delikatnie. Spodziewał się takiej reakcji, co nie zmieniało faktu, że niezbyt mu się to podobało. Osobiście nie zamierzał tak łatwo się dać. Nie miał zamiaru pozwolić, by Ivan zbyt szybko był usatysfakcjonowany. Nie ma tak dobrze.
Otworzył w końcu usta by coś mu odpowiedzieć na drugą wypowiedź, ale jednak dosyć szybko zostało mu to uniemożliwione. Przygwożdżony do podłogi miał stosunkowo ograniczone pole manewru, co było kolejną rzeczą, która mu się nie podobała. A w reakcji na pocałunek ponownie zastygł, z lekka zaskoczony. Co prawda, przewidywał taką możliwość, ale parę innych opcji wydawało mu się bardziej prawdopodobnych.
Poruszył się w końcu pod nim niespokojnie, jak na razie nie biorąc udziału w pocałunku, a wręcz próbując go uniknąć. Dopiero po pewnym czasie spasował i sam odwzajemnił "pieszczotę", kombinując nawet trochę nad tym, by przejąć nad nim kontrolę. Nie był całkowicie obojętny na czyny więźnia, o czym świadczyły reakcje jego ciała.
Gdy tylko Ivan oderwał się od jego warg, obdarzył go nieufnym spojrzeniem, a słysząc jego wypowiedź zaśmiał się cicho, rozbawiony.
- Czy ty mi właśnie w tym momencie rozkazujesz, mój drogi? Chcesz mi czymś zagrozić, jeśli nie zrobię tego, co chcesz? Chyba lekko ci się w główce poprzestawiało po ostatnim razie - rzucił rozbawionym tonem, całkowicie ignorując w tym momencie pragnienie, by rzeczywiście Rezonova u siebie zatrzymać.
Więzień nie powinienem podejrzewać, że lekarzowi wystarczy coś powiedzieć, a on to od razu się zgodzi. Albo trzeba było mieć dobre argumenty albo dużą ilość cierpliwości. W każdym bądź razie na chwilę obecną terapeuta miał taki wyraz twarzy, jakby się nad czymś głęboko zastanawiał. W końcu miał kajdanki, tak więc... hmh, teraz najwyraźniej wszystko zależało od słów Ivana.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 18:59

Niechęć odwzajemnienia pocałunku wręcz była wyczuwalna u Sorokina, po tym jak Ivan siłą go pocałował. Jednak lekarz przełamał się i odwzajemnił. Zapewne coś będzie znów kombinował, zatem Rezonov będzie próbował mu to uniemożliwić. Szkoda iż jego nóż znajdował się teraz poza jego zasięgiem gdzieś na biurku, półce czy jakimś stoliku, skoro oni Odpowiedź Sorokina nie była tą, jaką Ivan chciał usłyszeć. W zamian za to puścił jego lewą rękę i z pięści uderzył go w brzuch.
- Zrobisz to czy nie? - Rzekł ponownie ostrzegawczo, męcząc się ciągle z silnym bólem pragnienia. Dlatego też nie był wstanie skoncentrować się na obecnej sytuacji. A jego ton owszem był rozkazujący. Przycisnął tym samym swoje kolano do jego krocza a po chwili uderzył. Może sobie lekarz zgrywać odważnego i odpornego na ból, ale jeżeli Ivan go skatuje i zgwałci kilkakrotnie przez działanie owego leku to znów będzie musiał brać urlop i goić swój tyłek.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 19:39

Na uderzenie lekarz wzdrygnął się gwałtownie, sycząc niczym rozjuszony kot. Jednak chyba Ivan zapomniał, że tym samym zostawił mu jedną dłoń wolną.
Słysząc słowa Ivana wymamrotał jedynie coś pod nosem, znowu kuląc się delikatnie pod wpływem następnego ciosu. A szlag niech go trafi. Owszem, grał odważnego i odpornego na ból, gdyż płacz i krzyk nic nie dawał praktycznie nigdy. Coś już na ten temat wiedział. Jednak najwyraźniej stosunkowo mocno już wnerwiony nie zamierzał tym razem ulegle przyjmować ciosów. Wolną rękę zwinął w pięść i po prostu przyłożył mocno więźniowi w tchawicę, starając się jednak nie przesadzić. Nie chciał mu uszkodzić tej części ciała. Ale w samoobronie zabójstwo jest dozwolone. No ale w tym momencie najwyraźniej znowu zaczynał wpadać w furię... coś Ivan miał dziwną zdolność do wytrącania go z równowagi. W każdym bądź razie od razu po wyprowadzeniu ciosu złożył szybko kolana pod klatkę piersiową. Częściowo wyglądało to, jakby po prostu zmniejszał nacisk na swoją męskość i wręcz otwierał przed Rezonovem. Ale zamiast tego terapeuta po prostu uderzył go dwiema stopami w klatkę piersiową. Najwyraźniej tego dnia był w bardziej bojowym nastoju.
Jeśli udało mu się przewrócić więźnia na plecy usiadł okrakiem na jego biodrach i złapał jego ręce za nadgarstki, by przypadkiem nic nie próbował.
- Wiesz co, Rezonov, jest takie jedno słowo, mianowicie "proszę". Tak ciężko jest przełamać nieco własną wolę i zapytać się kogoś o zgodę. Mogę cię mieć w tym momencie tam, gdzie światło nie dochodzi. Krzyknę, wrzasnę, zlecą się klawisze. A uwierzyć, uwierzą w moją wersję wydarzeń. Jak zawsze każę cię po prostu odstawić do celi, zamiast izolatki, dam parę argumentów, a oni się o niczym nie skapną. Dodatkowo nie odwołam swoich słów i jeszcze tego samego wieczora zapewne przeżyjesz parę gwałtów. Mam swoją dumę, ale potrafię jeszcze wzywać pomocy - warknął mu cicho do ucha.
Teraz to on naciskał kolanem na jego męskość, oddychając niezbyt równo. Ponownie dostawał słowotoków i ponownie się irytował. Nie ma co, praca w więzieniu terapia jak znalazł dla persony z osobowością schizoidalną.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 20:16

Być może zapomniał, albo uczynił to specjalnie. Chciał może sprawdzić, jak daleko sięga granica cierpliwości owego lekarza. I najwyraźniej się przekonał. Nie spodziewał się tego, że zostanie uderzony w tchawicę. Uderzenie to bolało, że aż się trochę cofnął łapiąc za dane miejsce a po chwili wylądował uderzony kombinacją nóg Nikołaja, na plecy. Mało brakowało a walnąłby głową o posadzkę. Zmrużył oczy czując nacisk na kroczu, co wzmacniało chęć pożądania. Trzymany za nadgarstki, próbował się wyszarpać z uścisku lekarza, ale zaprzestał, kiedy erekcja w nim brała kontrolę. Tym samym musiał wysłuchać słów lekarza, przypominającego o tym co może go czekać.
- Rzadko używam tego słowa... - Przyznał się iż "proszę" nie było w jego stylu do wypowiadania za każdym razem. To nie typ dobrego człowieka.
- Poza tym... Sprawdzałem Twoją cierpliwość. - Dodał przerywając z powodu przyspieszonego oddechu i działania tabletek. Niemal się podniecał tymi ruchami kolana Sorokina na swojej męskości.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 20:38

Jak było wspomniane, przekonał się gdzie leży swego rodzaju granica cierpliwości terapeuty. Cios w tchawicę z reguły był skuteczny i potrafił przystopować nawet nieco bardziej agresywne osoby. Może dlatego, że bardziej musiały się skupić na tym, by oddychać i się nie udusić.
Tak czy siak w momencie, gdy ten się szarpnął jedynie wzmocnił uścisk na jego nadgarstkach, kręcąc ze swego rodzaju politowaniem głową.
- Doprawdy? Nie domyśliłem się tego - mruknął z lekka kąśliwie.
Może i nie typ dobrego człowieka, ale przynajmniej nauczy się przy tym terapeucie, że zmuszanie kogoś do czegokolwiek na dłuższą metę z reguły jest złym pomysłem. Poza tym, terapia Sora miała raczej doprowadzić do tego, by stał się dobrym człowiekiem. Krótko mówiąc następna wizyta będzie głównie polegała na dowiedzeniu się, jakie dzieciństwo miał Ivan i tak dalej... aż to poznania powodu dlaczego był taki, a nie inny.
- Moją cierpliwość? - prychnął kpiąco - po nic ci wiedza na to, kiedy tracę nad sobą kontrolę. To raczej jest... zmienne.
Kąciki jego warg zadrgały, jakby w tym momencie zawzięcie powstrzymywał się od uśmiechu, a sam o dziwo ustami musnął delikatnie skórę w okolicy jego szczęki, nadal trzymając go mocno za ręce. Może mu zrobić siniaki, ale jak na razie wolał nie ryzykować, że ten po raz kolejny mu przyłoży. Nie był masochistą, chociaż czasem mogło to tak wyglądać.
W każdym bądź razie najwyraźniej wyznaczył sobie jakiś cel, który zamierzał spełnić nawet jeśli Rezonov będzie protestował. Ustami zjechał nieco niżej, lekko kąsając teraz skórę na szyi więźnia. Taki mały fetysz. Nic nie mógł poradzić, że szyje były takie dobre do męczenia... no tak, zwolennik długiego seksu, a nie szybkich numerków się znalazł. Poza tym, raczej starszemu mężczyźnie w tym momencie szybki numerek nie pomoże, ale z drugiej strony... kto powiedział, że lekarz zgodził się na pozostanie więźnia tutaj?
- Albo zostajesz u mnie na dobę, ale na moich warunkach albo daję ci tabletkę oczyszczającą. Gwarantowane masz wymioty przez całą noc, ale bynajmniej nie będziesz się podniecał cały ten czas - powiedział w końcu.
Być może był po prostu ciekaw tego, co wybierze Ivan. Jakaś drobna jego cząstka chciała, by ten wybrał pierwszą opcję, ale racjonalna część umysłu podpowiadała mu, że lepiej, gdyby ten wybrał drugi sposób.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 21:06

Uderzenie w tchawicę nie było zbyt przyjemne a nawet mogło doprowadzić do duszności, stąd doprowadziło Ivana do chwilowej dezorientacji, przez co wylądował na plecach i wpadł w sidła Sorokina. Role się odwróciły? Na to wygląda.
- Aż dziwne. Wielu tutejszych skazańców nie używa tego słowa. - Przypomniał mu, gdyby lekarz o tym zapomniał, albo nie zauważył. Jaki więzień czy osa go kiedykolwiek o coś prosił? Chyba ten, który przeszedł przez niego przemianę z tego złego na dobrego.
Uścisk na nadgarstkach był mocny, że z jakby jeszcze mocniej Sorokin by zacisnął, to mógłby stracić czucie w dłoniach, pomijając te siniaki. Musiał przyznać że facet miał swoją siłę, ale nie taką co on. Sprytnie sobie pogrywał.
Nie komentował tego co on wyczyniał z tymi kąsaniem. Ale nie mógł w żaden sposób uspokoić swojego ciała, które pragnęło więcej i więcej. Wtem usłyszał szept terapeuty, który przedstawił mu dwa wyjścia. Zostać na jego warunkach, albo wziąć lek i rzygać całą noc. Przynajmniej pozbędzie się tego świństwa i całą noc jakoś w spokoju przeżyje nie podniecając się tylko gadając z kiblem.
- Chcę tabletkę oczyszczającą. Wolę rzygać niż trzymać się Twoich zasad. - Długo nie zastanawiał się nad wyborem. I dla jednego i drugiego to będzie dobre rozwiązanie. Z jednej strony fajnie by było zostać z nim na dobę i się bzykać, ale też nie wiedział co mu jeszcze odbije. Zatem w tej sytuacji nie chciał ryzykować, wybierając opcję z oczyszczaniem.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 7 Cze 2013 - 21:20

Jak miło. Chociaż raz lekarzowi udało się wybronić przez jakąś nieprzyjemną sytuacją. Dobrze wiedzieć, że zajęcia z samoobrony się przydały.
- Bo dotychczasowo nie znaleźli w więzieniu sytuacji, gdy trzeba powiedzieć "proszę" - jak na razie niewiele osób go o coś prosiło, ale zdążył się do tego przyzwyczaić.
Jednak prób gwałtu jeszcze na swoim koncie zbyt dużo nie miał. Może jednak tyci tyci co niektórzy go szanują. Tak tak Sor, miej te swoje złudne nadzieje.
No cóż.... Ivan był i starszy i miał inne wyszkolenie tak więc logicznym było, że będzie silniejszy niźli terapeuta, który jedynie ćwiczył na siłowni i biegał na długie dystanse... chyba że przytrzymywanie opornych do leczenia więźniów liczy się jako trening dla mięśni.
- Tak też myślałem - westchnął ciężko, jednak puścił jego nadgarstki i wstał płynnym ruchem.
Obserwował uważnie Ivana na wypadek, gdyby ten planował jeszcze coś wykombinować, ubierając się jednocześnie. Wyciągnął ze swojej torby saszetkę z jakimiś tabletkami i po chwili nakazał Ivanowi jedną połknąć. Gdy więzień doprowadził się do porządku, skuł go i oddał nadzorcom. Dopiero gdy ci odeszli przypomniał mu się jeden fakt.
- Cholera. Zapomniałem powiedzieć, że mają do mnie przyprowadzić pięć osób - skrzywił się lekko.
Ach ta skleroza. A raczej noc Ivana nad kiblem i niechęć do podniecenia się im nie wystarczą jako zniechęcenie, szczególnie po informacjach, jakie im podał. A dostał znać, że musi zszywać zarówno jakiegoś klawisza jak i więźnia. Ups... biedny Rezonov.

// Koniec retrospekcji
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   

Powrót do góry Go down
 
4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka :: Historie-
Skocz do: