<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 15:46

Ze znudzoną miną lekarz podrzucał w dłoni pudełko z jakimiś tabletkami. Nadal się zastanawiał nad pewnymi kwestiami. Nie podobało mu się to, że ciągle wracał myślami do Ivana i nie podobało mu się to, że te myśli nie były negatywne. Z ciężkim westchnieniem odchylił się do tyłu i złożył ręce za karkiem.
Oko za oko uczyni tylko świat ślepym, jak to powiedziała Gandhi Mahatma, przeleciało mu przez myśl.
- Dziewiętnaście minut - mruknął sam do siebie ponurym tonem.
Tyle dał sobie na to czasu, po bo co dłużej? Zrobi to tylko i wyłącznie po to, by Ivan zapamiętał sobie, co wolno, a czego nie wolno w więzieniu. Miało być to tylko skuteczne pouczenie, a później zajmie się robotą terapeuty. W końcu klawisze chcieli, by z nim pogadał.
W każdym bądź razie zerknął na to, co miał pod biurkiem. Przenośna, malutka zamrażalka, w której schowany był pręt zakończony literą S. Dosłownie, do oznaczania. Na biurku zapalniczka, w ręce tabletki. Terapeuta wiedział co zrobi i wiedział jak. Uśmiechnął się cierpko na pewną myśl. Miał wszystko zaplanowane. Fakt faktem, sama zemsta bezpośrednio z jego strony będzie trwała dziewiętnaście minut, ale następne działania, dwudziesto-czterogodzinne tylko pośrednio będą jego zasługą. Po prostu szepnął to i owo na ucho pewnym personom. Zerknął na zegarek i ziewnął krótko, przyglądając się swoim dłonią. Całe były w bliznach, ale dodatkowe dwie wyraźnie się odcinały ze względu na świeżość. Jednak to niezbyt obchodziło lekarza. Poza tym wszystkim... chciał odzyskać swoją wartość.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 16:10

Przez ten długi czas jaki Ivan i Sorokin nie widzieli się osobiście, więzień tylko raz odwalił coś, czego nie powinien. Sprowokował do bójki w stołówce i wylądował na dobę do izolatki. Norma każdego dnia tego więzienia. Ciekaw był co u Sorokina. Przez pierwszy tydzień odwołano z nim zajęcia terapii i zastąpił go ktoś inny, albo zajęcia się nie odbywały bądź mieli więcej godzin z psychologiem. Na takich spotkaniach Ivan nie słuchał. Nudził się siedząc i słuchając głupich paplań lekarzy.
Dnia tego będąc na spacerniaki z kumplem, zbliżyło się do nich dwóch nadzorców informując go, że ma udać z nimi do gabinetu Sorokina. Kącik jego ust uniósł się ku górze na tę wieść. Czyżby lekarz się stęsknił za nim? Nawet tamtego dnia zapomniał mu oddać coś, co do niego należało. A jak chciał zwrócić, to tego człowieka nie było a potem to już o tym zapomniał. Pech chciał że tej rzeczy nawet przy sobie nie miał.
Chcąc nie chcąc, musiał iść. Zakuli mu ręce w kajdanki dla bezpieczeństwa i udali pod same drzwi terapeuty. Zapukano i jeden z nadzorców uchylił je ukazując swoje oblicze.
- Przyprowadziliśmy Rezonova.
Po tych słowach wcisnęli go do środka. Jeden z klawiszy wyjął kluczyki z zamiarem uwolnienia więźniowi rąk. Zapamiętali tę zasadę przyprowadzając do niego więźniów czy osy by zdejmować kajdanki. Przy okazji Ivan spojrzał na terapeutę uśmiechnąwszy lekko.
- Stęskniłeś się?
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 16:28

Pech, bo brak tej rzeczy sprawi, że Sor się zdenerwuje. A w takim wypadku może stać się nieobliczalny. Szkoda.
Terapeuta uniósł wyżej głowę, przypatrując się uważnie klawiszowi i więźniowi. Przekrzywił lekko głowę i ułożył już usta w słowo "tak" by nagle zmarszczyć gwałtownie brwi.
- Hmh... - mruknął cicho - może mi pan dać kluczyk? Przy okazji sprawdzę coś związanego ze zdrowiem, a niektórzy więźniowie mają to do siebie, że nie dają się spokojnie zbadać. I później jest taka szarpanina. Zresztą, wie pan, chyba, jak to jest. Dlatego też, na czas sprawdzania jednej rzeczy wolę, by został skuty, by uniknąć nieprzyjemności. A po tym sam go rozkuje.
Nadał swojemu tonowi niezadowolony i zdegustowany ton, jakby wręcz użalał się nad tym, że tak się zdarza. Tak ogółem, była to prawda, ale do końca niewinny w tym swoim postanowieniu lekarz nie był. Jak tylko dostał klucz i klawisz wyszedł zwrócił swoje spojrzenie na więźnia.
- Jak cholera, panie Rezonov - powiedział, pozwalając, by na wargi wpłynął mu kolejny cierpki uśmiech - domyślam się, że ty również nie mogłeś się doczekać następnego spotkania.
Nadał swojemu tonowi rozbawiony ton, a po chwili spoważniał.
- Moja własność - rzekł, przypatrując się spokojnym wzrokiem mężczyźnie.
Założył nogę na nogę i cierpliwie czekał. Nie oferował jak zazwyczaj kawy, herbaty, czy też żeby usiadł. To nastąpi później. Po pewnym okresie czasu. Jak gdyby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 16:43

Nadzorca spojrzał na terapeutę tym razem zaskoczony jego zmianą decyzji. Czyżby dowiedzieli się czegoś nowego o Ivanie? Przeważnie nie sprawiał on problemów podczas badań lekarskich. Lekarze nie skarżyli się na tego pacjenta. Lecz inaczej mogło być przy Sorokinie. On tu decyduje. Zatem zamiast rozkuć więźnia, kluczyki zostały przekazane bezpośrednio terapeucie.
- Będziemy na zewnątrz w razie czego.
Poinformował Sorokina, po czym wyszedł zamykając za sobą drzwi. Wraz z kolegą stał przed wejściem czuwając i pilnując by nikt nie wchodził.
Ivan natomiast obserwował i odprowadził klawisza do wyjścia.
- Zabezpieczasz się teraz, co? - Rzekł złośliwie się uśmiechając kącikiem ust. W kajdankach nie będzie łatwo przelecieć tego lekarza. Ale musiał przyznać, że po tamtym spotkaniu to aż przyjemnie mu się spało, mając przed oczami jego tyłek. Ach...
- Własność?... A tak. - Przez sekundę próbował sobie przypomnieć o co chodzi i już wiedział. Wymacał pierw jedną kieszeń, bo w kajdankach to proste i tak nie było. Potem drugą, zmacał swój tors i nagle sobie przypomniał.
- Przy sobie nie mam. Musiałem zostawić w swojej celi. - Rzekł oczywiście szczerze. Bo na nic mu ta błyskotka. No ewentualnie potraktowałby ją jako przedmiot na sprzedaż by dostać kasę i mieć za co kupić fajki.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 16:57

Przeważnie. Ale Sor go jeszcze nie badał. Stąd mogły być ewentualne środki ostrożności.
- Dobrze. Standardowo, sesja trwa godzinę. Badanie lekarskie będzie krótkie, by go nie denerwować za bardzo. Mi przypadło najgorsze miejsce do sprawdzenia - mruknął i machnął ręką na klawisza.
Fakt faktem do jego obowiązków również należały działania urologiczne. A przy nich raczej więźniowie nie byli zbytnio chętni do badań.
- Moje ty kochanie - wymruczał pieszczotliwym tonem - to nie zabezpieczenie, tylko próba unieruchomienia Ciebie na dziewiętnaście minut.
Tak jak sam gwałt nie był dla niego zbyt przyjemny, tak persony Ivana nie mógł wyrzucić z głowy. A jak było wspomniane, taki obrót sprawy nie był dla niego zbyt dobrze przyjęty.
Czekał cierpliwie, aż ten sprawdzi czy ma przy sobie jego wartość. Zwęził jednak oczy, gdy usłyszał, że ten jej nie ma.
- Ojoj, jaka szkoda - oznajmił, uśmiechając się szeroko i dosyć niepokojąco - gdybyś miał, uniknęlibyśmy pewnych nieprzyjemności. Ale skoro tak...
Przeciągnął się delikatnie i wstał, wolnym krokiem obchodząc biurko. W międzyczasie zdjął z wieszaka dłuższy pasek.
- Usiądziesz? - spytał się łagodnym tonem, kładąc wzięty w dłonie przedmiot na biurko.
Wzrok lekarza był przepełniony spokojem. Nie spieszyło mu się jeszcze, miał nieco czasu, a dodatkowo wszystko rozplanował wcześniej, biorąc pod uwagę ewentualne komplikacje. Rzadko kiedy lekarz robił cokolwiek bez zastanowienia, a tydzień siedzenia w domu i nic nie robienia był dla niego najgorszym tygodniem. Uzupełniał papierzyska, siedział przed telewizorem, książką, ale nie bardzo mógł ćwiczyć no i pojawić się w pracy również nie. No cóż. Fakt faktem, był pracoholikiem.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 17:09

Aż ciekaw był co to za badania ma zamiar robić mu Sorokin, skoro wymagane jest posiadanie być zakutym w kajdanki. Badanie, jak badanie. Popatrzy, posłucha i tyle. Zajrzy tam gdzie powinien i nic więcej. Więc to o czym on mówił, nie bardzo rozjaśniało jego umysł. Nawet ten dziwny spokój, opanowanie były niepokojące po ostatnim osobistym spotkaniu. O jeszcze powiedział do niego kochanie!
- Nie sądziłem że tak szybko parą zostaniemy, byś już "kochanie" do mnie mówił. - Pokręcił głową z uśmiechem.
Wymacał się, ale nie znalazł tego przedmiotu. Ze słów Nikołaja chyba tylko jednego mógł się spodziewać.
- Hah. Czy tę nieprzyjemność, mam uznać za gwałt za ostatnie spotkanie? - Normalnie śmiać mu się chciało, ale nie okazał tego. Równie dobrze przecież mógł się pomylić.
- Dzięki, ale postoję.
Chyba to nie problem? Nasiedzi się u siebie w celi. Więc tutaj postoi o ile Sorokinowi to nie będzie przeszkadzało. Dostrzegł zdejmowany z wieszaka pasek przez Nikołaja. Każdy jego ruch obserwował z uwagą. Coś przeczuwał, że ten nie zaprosił go tylko na badania czy rozmowę, a raczej z innego powodu.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 17:30

Mhm, badania będą, ale miały też posłużyć temu, by nadzorcy nie byli zbytnio zaskoczeni, czy też nawet zmartwieni. Z drugiej strony, Sor zawsze potrafił ich zaskoczyć swoją decyzją.
No cóż, terapeuta miał właśnie taki cel. Sprawić, by Ivan był zaniepokojony. Jak widać, póki co mu się to udawało.
- Naprawdę? Oh, ranisz moje uczucia, że nie poczułeś tego, co ja - zatrzepotał rzęsami i położył teatralnie rękę na piersi, kręcąc z udawaną boleścią głową.
Hmh, takim słowom po prostu lekarz nie potrafił się oprzeć. Może jak podręczy nieco Rezonova, to niepokojące myśli mu przejdą.
- No proszę Cię, skarbie, powinieneś chociaż nieco o mnie wiedzieć. Ja nie gwałcę, mój drogi - prychnął, odgarniając ze swojego czoła kosmyk niesfornych włosów - nie jest mi to potrzebne.
Czyżby w ostatniej części wypowiedzi była zawarta jakaś aluzja będąca obraźliwą uwagą? Właściwie, to ciężko można było to stwierdzić. Czasem słowa wypowiadane przez Sora mogły namieszać w głowie.
- Właściwie to dobrze, wpierw zajmijmy się badaniem - powiedział - dzisiaj to więzienia przyszedł nowy fotel urologiczny. W końcu, takie badanie też trzeba sprawdzać. Ale jako że w naszym oddziale szpitalnym trwają porządki, fotel, za moim pozwoleniem został umieszczony tutaj. Z tego też powodu, załatwię z tobą dwie sprawy naraz. Badanie urologiczne i terapia.
Powiedział, podchodząc do kąta i przykrytego kocem fotela. Odsłonił go po chwili.
- Siadaj. Spodnie zdejmę ci sam. I nie rób problemów, bo cię w ogóle nie rozkuję - powiedział uprzejmie.
Hmh. No i co lekarz kombinował?
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 17:56

Na prawdę, Sorokin potrafił być świetnym aktorem. Jego zachowanie wręcz było niepokojące. A już sam fakt odnośnie badań.
- Nie gwałcisz? To zapewne kastrujesz... - Odpowiedział już nieco poważniej, nie mając ochoty na uśmiechanie się. Gwałt ze strony Sorokina by przeżył. Nawet nie potraktowałby tego jako gwałt ale odwzajemnienie przyjemności z poprzedniego spotkania.
Wysłuchał jego paplania na temat badań i wywrócił oczami. Lecz gdy ten pokazał mu ten fotel, nawet nie miał zamiaru na nim siadać, nie mając takiej szczególnej potrzeby.
- Mam chyba prawo odmówić badań? Bo jakoś nie widzi mi się taka potrzeba ich przeprowadzania. Znajdź innego ochotnika.
Odmówił i nawet nie ruszył z miejsca patrząc na owy fotel. Nie bał się. Po prostu w takiej sytuacji nie wiedział czego ma się spodziewać po Sorokinie. Mówienie do niego słodkimi słówkami było wręcz podejrzane, dlatego też nie zamierzał ryzykować siadania na tym fotelu.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 18:31

Gdy chciał, to i owszem. Z reguły jednak nie przepadał za manipulowaniem ludźmi i czynił to tylko i wyłącznie w sytuacjach, gdy innego wyjścia nie miał. A aktualnie... po prostu nadszedł czas na odświeżenie swoich umiejętności.
- Ech. Za kogo ty mnie masz? - westchnął ciężko.
Prychnął pod chwili pod nosem i skrzyżował ramiona na piersi. Lekarz naprawdę nie gwałcił, nie czuł nigdy takiej potrzeby, poza tym już w dzieciństwie to przeżył tak więc wiedział, co może stać się z potencjalną ofiarą. A on sam był po prostu... nieco inny. Dziwny, mówiąc prosto z mostu i brutalnie szczerze.
- Cóż. Ustąpię ci ten raz, o ile nie masz żadnych objawów. W końcu to twój wybór, a ponoć jesteś inteligentny, więc sam sobie nie zaszkodzisz - mruknął, zawijając sobie pasek wzdłuż ręki.
Wyglądało, jakby po prostu się nim bawił. Tik nerwowy. Automatyczna reakcja. Jednak wolnym krokiem podszedł bliżej Rezonova, nagle marszcząc brwi i przyglądając się w skupieniu jego szyi. Za mężczyzną znajdowała się ściana, a przed nim lekarz. Ten wyglądał jednak na naprawdę zainspirowanego czymś.
- Znamię, blizna, czy biłeś się z kimś ostatnio? - znalazł się blisko niego, dalej wpatrując się jak zaczarowany w jedno miejsce na jego szyi.
Czekał. Na minimalne odchylenie głowy, by zerknąć w dół, jakiekolwiek zdumienie. Po prostu, wystarczyła mu sekunda zdekoncentrowania mężczyzny. Jedno zmrużenie oczu, odchylenie głowy w tył przed śmiechem, że nie da się na coś nabrać. Znał ludzkie zachowania, znał ludzkie reakcje. Nawet jeśli Ivan nadal się w niego wpatrywał, to po prostu nagle terapeuta doskoczył do niego, popychając w tył. Wymusił po prostu, by ten oparł się o ścianę. Pasek z dłoni i przewiązanie go do kajdanek, a następnie przywiązanie do specjalnego, metalowego kółka. Kiedyś w tym miejscu była przewiązana jakaś ozdoba świąteczna, a obecnie nic. A pasek, chociaż niepozorny, był wykonany z bardzo wytrzymałego materiału. Ręce Ivana unieruchomione, krótko mówiąc.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 18:46

- Nie wiem. Za mało Cię znam. - Odpowiedział tak na pytanie, wzruszając po chwili ramionami. Nie wiedział jak dalekie i chore ma popędy Sorokin. Nie wiedział o jego rodzinie nic, poza może tym że miał siostrę i jak wyglądała. Bardzo do siebie byli podobni. Szkoda że tak skończyła. No ale przy okazji wiedzieli czy Dimitr nadaje się do roli zabójcy.
Badania nie będzie. Dobrze wiedział że ma prawo samemu o tym decydować czy się na to zgadza czy nie. Dzięki temu być może jego wizyta tutaj będzie krótsza.
Kolejne pytanie nieco go zaskoczyło, ale zastanawiać się nad nim nie musiał. Tylko czemu go o to pyta? Tego nie wiedział. Wzrok cały czas miał w nim utkwiony, nawet odpowiadając.
- Biłem. - Tyle zdołał mu odpowiedzieć, ponieważ wykorzystując ten moment, Nikołaj go po prostu popchnął na ścianę. Omal nie stracił równowagi, ale zderzenie plecami skończyło się lekkim zmrużeniem oczu w odczuciu lekkiego bólu. Zaraz zaś w ruch poszedł owy pasek, zapięty na łańcuchu od kajdanek krępujących jego ręce a później Sorokin wykazał się umiejętnościami wiązania paska za jego głową do jakiegoś kółeczka. Niestety łatwo nie było. Ivan widząc co się robi, od razu z kolana zamierzał uderzyć lekarza w brzuch czy krocze. Próbował nawet wyszarpnąć ręce by uniemożliwić mu przywiązanie się do ściany.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 19:05

- Jaka szkoda - skwitował, ucinając najwyraźniej tą dyskusję.
Cóż, terapeuta nie miał żadnych chorych popędów. Owszem, nieco ostrzejszy seks występował w jego przeszłości, ale akurat w tym nic nienormalnego nie było.
Cóż, jaka szkoda, bo najwyraźniej Dimitr się nie nadawał, skoro Nikolaj nadal był żywy, a tamten w więzieniu. Nie, żeby było mu z tego powodu przykro.
Tak, o tym miał w miarę prawo decydować. Aczkolwiek rutynowe badanie tak czy siak go nie ominie. Jak na razie jednakże lekarz miał inne plany co do niego.
W każdym bądź razie, wracając do obecnej sytuacji Sor spodziewał się tego, że Ivan będzie próbował zrobić wszystko, byleby nie pozwolić mu siebie przypiąć. Jednak tego dnia terapeuta nie zamierzał odpuścić, a gdy już się do czegoś zabierał, zawsze doprowadzał to do końca. Kopniak trafił w brzuch, co wywołało krótki syk, jednak tym razem zignorował po prostu ból. Jednak gdy ten szarpnął się rękoma prychnął, chwycił go jedną ręką za włosy i mało delikatnie walnął nią o ścianę. Jeśli za pierwszym razem nie zadziałało, powtórzył to. Tak. Z czymś się to Ivanovi powinno skojarzyć. W każdym bądź razie cel tak czy siak został osiągnięty, pasek został przywiązany mocnym węzłem. Dłonie Rezonova były unieruchomione w stosunkowo niewygodnej po dłuższym czasie pozycji. Gorzej, jak zacznie kopać, ale z tym też Nikolaj sobie poradzi. Lekarz cofnął się w milczeniu i zerknął na godzinę.
- Dziewiętnaście minut - rzucił do siebie pod nosem, zerkając na godzinę.
Chwycił swój płaszcz i położył go z dala od zasięgu nóg więźnia. Później je zwiąże, by nie kopał. Jak na razie obserwował go po prostu w milczeniu, by po chwili z biurko wziąć pudełko tabletek i wyciągnąć dwie. Kubek wody i "lekarstwa" położył ponownie na stoliku i zbliżył się do Ivana po raz kolejny. Chwycił płaszcz z cichym westchnieniem podszedł bliżej.
- Zgaduję, że będziesz kopał - mruknął, unosząc jedną brew do góry w kpiącym geście.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 19:28

Najwidoczniej Dimitr się nie nadawał do roli zabójcy, skoro wylądował w więzieniu i na dodatek nie był wstanie zabić tego tu przed Ivanem stojącego człowieka. No ale trudno. Innego zapewne znaleźli na Dimitra miejsce. A co więcej, pewnie i nowego kapitana skoro on tutaj gnije i się nudzi. Wina leżała po stronie Uriego. Jeszcze przyjdzie czas zemsty na tym skurczybyku co go wkopał podwójnie.
Kopniak się udał, ale Sorkin nie dawał za wygraną. Zatem Rezonov próbował ponownie go kopnąć i jednocześnie nie dać się przywiązać do ściany. Teraz już wiedział że sprowadzenie go tutaj nie było z powodu badań a raczej zemsty tego lekarza. Uderzenia głową dekoncentrowały i utrudniały próby uwolnienia się, co doprowadziło do tego iż w końcu Sorokinowi udało się go przywiązał. Przymknął oczy, potrząsnął głową i spojrzał z powagą na lekarza. Słyszał jego słowa, ale nie wiedział po co ten liczył czas. Dostrzegł także że przygotowywał jakieś leki? Otruć go chce?
- To zależy od tego co zamierzasz.
Inaczej się odpowiedzieć nie dało. Widząc płaszcz normalnie się śmiać chciało. Jednak to Sorokina sprawa. Ciekawe jak będzie jego zemsta wyglądała. Już Iwan zaczaił iż ten tego pragnie za ostatnie spotkanie. Szarpnął raz jeszcze rękoma, jakoby sprawdzał wytrzymałość paska. Widocznie szybko się nie uwolni, ale nurtujące było jedno, co znaczyło to dziewiętnaście minut?
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 19:43

Cóż, bywa. Współczuć lekarz mordercy swojej siostry nie zamierzał. Był wyrozumiały, ale nawet on miał jakieś granice. Co do dalszej sprawy, to na chwilę obecną ciężko pewnie Ivanovi zemścić się na Agranowiczu. Będąc więźniem, miał raczej ograniczone pole działania.
- Od tego co zamierzam? - prychnął i bez większych oporów rozpruł jeden rękaw płaszcza.
Ponownie stanął obok mężczyzny, jednak nie centralnie przed nim, a z boku, by ten nie bardzo jak miał go kopnąć.
- To na chwilę - powiedział, przewiązując Ivanowi oczy rękawem.
Bo tak na marginesie kto powiedział, że owym płaszczem będzie mu tylko i wyłącznie nogi wiązał. Ubranie tak czy siak miało już swoje lata, a tak poza tym, lin i chustek lekarz nie zamierzał stosować. W miarę zadowolony cofnął się, chwycił dwie tabletki i kubek, po raz enty podchodząc do Rezonova. Stanął znowu z boku i jedną wolną ręką siłą, uciskając w odpowiednie miejsce, otworzył szczękę więźnia. Dwie tabletki, chluśnięcie wodą i przykrycie ust ręką. Automatycznie mężczyzna został zmuszony do przełknięcia. Ogółem ten manewr niejednokrotnie terapeuta stosował na tych osobach w więzieniu, które nie chciały dobrowolnie wziąć leku. Po tym lekarz przekręcił głowę, obserwując uważnie swojego "pacjenta".
- Kogo najbardziej nienawidzisz? - spytał się nagle spokojnym tonem wykwalifikowanego terapeuty.
Najwyraźniej postanowił zemstę połączyć ze swoją robotą. Może miał w tym jakiś większy cel, ale jak na razie czekał na odpowiedni moment, by przejść dalej.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 19:59

O tak. bardzo ciężko. Wkopany przez kochanka i zdradzony, nie miał jak mu wkopać czy pozbawić go życia. Najgorsze to, że ten zapisał się do tego więzienia jako nadzorca, gdzie siedzi jego były partner. Normalnie sam widok Agranowicza go wkurza. Kochał go kiedyś całym sercem, a teraz tak samo go nienawidzi.
Na jego pytanie nie odpowiedział, tylko obserwował ruchy. Rozerwał on rękaw od płaszcza a później podszedł z boku i przewiązał mu oczy. Super.
- Cwany jesteś. Ściemniałeś chyba z tymi badaniami, ściągając mnie tu po to by się zemścić?
Rzucił pytanie, choć na odpowiedź nie liczył. Nie widząc nic, nie wiedział co lekarz kombinuje. Nie widział jak wziął tabletki, ale usłyszał jak podchodzi. Czując jego dłoń na swojej szczęce, niemal wyrwał się raz. Lekarz musiał czynność powtarzać, bowiem Ivan nie chciał współpracować. Lecz zmuszony do tego metodą stosowaną przez Sorokina, tabletki znalazły się w jego ustach. Wlanie wody i zamknięcie ust doprowadzało do zakrztuszenia się. Chcąc nie chcąc, musiał połknąć. Mogą swobodnie już oddychać, odkaszlnął.
- Coś ty mi wcisnął? - Tym pytaniem teraz zażądał odpowiedzi. Na pytanie Nikołaja, rzekł krótko.
- Nie Twój interes. - W takiej sytuacji mu swoich wrogów nie będzie wymieniał. Ale przez to w głowie pojawił się mu obraz gęby Uriego. Tak, to jedyna osoba jaką najbardziej nienawidzi.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 20:44

Cóż, od nienawiści do miłości jeden krok... albo na odwrót. W każdym bądź razie, ciekawe, czy gdyby nagle Agranowicz nie znalazł się w niebezpieczeństwie, z którego tylko i wyłącznie Ivan mógłby go wyciągnąć... więzień by tego nie zrobił? Rozumowanie umysłu w takiej sytuacji czasem sprawia, że nasza reakcja jest zupełnie inna, niż byśmy powierzchownie chcieli.
- Tak właściwie... to tak. Poza tym, dziewiętnaście minut i przechodzimy do sesji terapeutycznej, mój drogi - odpowiedział mimo wszystko, jakoś nie chciało mu się milczeć.
Owszem, lekarz powtarzał tą czynność tak długo, jak musiał. Więźniowie naprawdę bywają oporni, ale w tej sytuacji się temu nie dziwił.
Zignorował jego pytanie, swobodnie przejeżdżając sobie palcem po jego szyi. Objął go zamyślonym spojrzeniem, powstrzymując westchnienie, które chciało mu uciec.
- Może. Ty mi powiesz, kto to jest, a ja Ci powiem, co takiego przełknąłeś - mruknął w odpowiedzi, ponownie się wycofując. Pstryknął raz zapalniczką, tym samym dając znać, że ta jest włączona. Odczekał okres dwóch minut, a następnie kopnął stopą w biurko, udając, że cicho klnie pod nosem, tymczasem wyjmując dodatkowo lodowaty wręcz pręt z przenośnej zamrażalki. Podszedł bliżej do więźnia i pozwolił mu poczuć gorąco na skórze, wynikające z bliskości ognia zapalniczki. Po tym podwinął więzienną, górną część odzieży i przystawił do nagiej skóry zimny pręt zakończony literą S. Jaki jest początkowe uczucie, gdy dotykasz czegoś zimnego? Jakbyś się oparzył, cofasz rękę. Identyczna zagrywka, dodatkowo wcześniej pozwolił więźniowi poczuć gorąco na skórze. Owszem, "wypalenie" zimnym żelazem zostawiało ślad, ale w tym wypadku na krótki czas, poza tym, praktycznie to nie bolało, a na dodatek temperatura pręta nie była nadmiernie niska.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 21:43

Trudno byłoby podjąć decyzję Ivanowi co do ratowania Uriego z niebezpieczeństwa. Nie tyle co stary przyjaciel i kochanek go zdradził wydając w ręce policji, bawiąc jego uczuciami, może nie być wstanie mu udzielić pomocy. Sam zamiast mu pomagać, wydał go policji.
Sorokin przyznał się co dopytania jakie zadane zostało przez Rezonova. Ivan westchnął cicho, ale spojrzeć na nic nie mógł. Ciągle tylko ciemność przed oczami.
- Co Ty ciągle z tymi dziewiętnastoma minutami? - Początkowo miał przeczucie że chodzi o czas, jaki ma minąć od rozpoczęcia działania tabletek mu siłą wciśniętych do ust. Jednak wolał nie rzucać domysłami a otrzymać konkretną odpowiedź od oprawcy, jakim teraz okaże się być Nikołaj.
Czuł jego dotyk na swojej szyi. A później ciężar ciała, skoro go obejmował. Coś za bardzo mu zależało na informacji odnośnie osoby, jakiej on nienawidzi.
- Po co Ci ta informacja? - Jak ma zdradzić to musi wiedzieć po co. Równie dobrze mogą tę osobę postawić przed nim i sprawdzić reakcję. Nie wiedział co terapeuta z tą informacją zamierza zrobić, ale na razie nie zdradził mu nazwiska tej osoby.
Stanie pod ścianą ze związanymi oczami i rękoma nad głową, nie było zbyt komfortowe.
Odczucie gorąca przy skórze nie było zbyt przyjemne. Cofnął się pod ścianę lecz wiele mu to nie dało. Zacisnął przy tym dłonie w pięści i zęby, by wytrzymać powolny ból.
Zaraz zaś poczuł jak jego górna odzież zostaje podciągnięta w górę odkrywając brzuch. A później przyłożony mu został zimny pręt, który sprawił że lekko się zgiął i niemal wcisnął plecami w ścianę. Syknął jedynie przez zaciśnięte zęby. Ręce naciągnęły przy tym kajdanki przewiązane paskiem do kółka wbitego do ściany. Automatyczny odruch ciała, po otrzymaniu takiej dawki niespodziewanego bólu.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 22:00

Ale jednak fakt faktem Ivan wahałby się, czy zostawić Agranowicza na śmierć, czy też nie. Takie już było ludzkie serce i ludzki umysł.
- W dziewiętnaście minut można skosić frontowy trawnik, ufarbować włosy, obejrzeć tercję meczu hokejowego. Dziewiętnaście minut wystarczy, żeby zaplombować ząb, upiec ciastka, poskładać pranie pięcioosobowej rodziny. W ciągu dziewiętnastu minut można doczekać się dostawy zamówionej pizzy. Przeczytać dziecku bajkę lub wymienić olej w aucie. Przejść dwa kilometry. Obrębić dół spódnicy. Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.” Tak to ujęła Jodi Picoult - zacytował lekarz.
Tabletki dopiero zaczną działać za jakąś godzinę, tak więc o to Ivan nie musiał się jak na razie martwić.
- Cóż, na początku chciałem wiedzieć, czy jest taka osoba. Po twojej reakcji wywnioskowałem, że tak. Więc naturalne jest to, że pytam Cię, kogo nienawidzisz - mówił tak, jakby przemawiał do pięcioletniego dziecka - krótko mówiąc... z ciekawości. Pal licho to, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
Zadziwiające, jak organizm reaguje na takie rzeczy. Ogółem, nie bolało, ale umysł zarejestrował to inaczej, więc automatycznie pojawił się też ślad. Gdy pozbawia się kogoś wzroku, a pozwala mu się coś usłyszeć, bądź poczuć, ciało zareaguje instynktownie. Chłodnym prętem przejechał po policzku Rezonova.
- Minęło już dziesięć. Czas leci szybko ale... - terapeuta nie dokończył wypowiedzi.
Czas pokazać Ivanowi, że w niektórych momentach lepiej nie wspominać lekarzowi o siostrze.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Pią 31 Maj 2013 - 22:26

Nie musiał mu recytować czyjejś wypowiedzi, która co prawda zajęła chyba więcej czasu niżeli Sorokin męczył Rezonova zimnym prętem. Przez co zamiast robić ciepło, robiło mu się zimno. Nie ma to jak chwilowe ochłodzenie ciała.
Ze zwykłej ciekawości chciał znać nazwisko tego, którego Ivan nienawidzi. Informacja za informację. Lepiej może wiedzieć jakimi tabletkami go naćpał, by wiedzieć jakie mogą być tego skutki później.
Odruchowo odwrócił głowę, byleby ten pręt trzymać z dala od swojej twarzy. Drgnął co prawda, kiedy został mu przyłożony do policzka.
- Ciekawość mówisz... Okey. Jest nim Agranowicz Uri... Teraz powiedz czym mnie nafaszerowałeś.
Zdradził nazwisko tego, którego by chętnie zabił. Teraz oczekiwał odpowiedzi ze strony Sorokina. A także na to aż ten czas dokonania zemsty się skończy. Choć musiał przyznać, że na obecną chwilę to nie jest tak źle. Lecz nigdy nie należy lekceważyć lekarza.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 12:17

- Niezbyt oryginalne - skwitował wypowiedź mężczyzny.
Wiele osób w więzieniu nie cierpiało Agranowicza, więc taka wiadomość nie była dla terapeuty czymś zaskakującym. Z drugiej strony przynajmniej będzie wiedział, o czym z nim później rozmawiać. W końcu taka była jego robota, jako terapeuty.
- Viamax Pure Power. Dwie tabletki na zdrowo reagujący organizm zadziałają dosyć mocno, ale nie martw się, załatwiłem już parę osób dla Ciebie, nawet dodałem, że lubisz ostry seks i być na dole. A że z podnieceniem Ciebie nie będzie problemu, raczej nie uznają cię za niechętnego - uśmiechnął się uroczo pomimo tego, że ten nie mógł tego widzieć - widzisz, jak ja o Ciebie dbam?
Specjalnie wziął parę więźniów, gdyż z jednym raczej by sobie Ivan bez większych trudności poradził, a raczej tak myślał lekarz. Dodatkowo powiedział im, że Rezonov gra, gdy mówi, że nie chce być na dole. Zemsta niezbyt dobitna, ale minimum przez jedną noc tyłek powinien go boleć. A później zapewne oberwie się nieszczęsnym "oprawcom" no ale cóż... raczej to przeżyją.
A skąd lekarz miał te tabletki? Otóż dwóch klawiszów przyszło do niego z takim problemem, a ten pomimo tego, że zbytnio doświadczonym urologiem nie był, przypisał im te "lekarstwo". Jedna tabletka dziennie przez dziesięć dni. Z tego co wiedział, pomogło. Ciekawe, czy odbiło się to jakoś na więźniach. Ale terapeucie nie zawsze chciało się myśleć o wszystkich.
W każdym bądź razie przejechał dłonią po jego włosach we wręcz pieszczotliwym geście, a po tym ponownie się cofnął. Nie mścił się brutalnie, no ale cóż... przed powrotem w okolice biuro zerknął na skórę nieco powyżej biodra. Litera "S" może utrzymać się maksymalnie dwa tygodnie, ale zapewne ślad zejdzie po kilku dniach.
Wracając do obecnej sytuacji teraz więzień mógł usłyszeć, jak lekarz chodzi przez chwilę po gabinecie. Cóż znowu kombinował?
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 16:03

Wielu mogło nie cierpieć Agranowicza z powodu jego zachowania, postawy i odnoszenia do otaczających go osób. Lecz Ivan jako przykłady nienawiści do niego miał zupełnie innego niż te podstawy, jakie widać gołym okiem. Znał lepiej tego drania niż ktokolwiek inny. A ten wykiwał go w najlepszym dla siebie momencie, a dla Ivana w najgorszym.
Słysząc jego słowa odnośnie leków jakie mu wcisnął, okazało się być to niczym innym, jak świństwem podnoszącym pożądanie. Mógł się tego po Sorokinie spodziewać, ale niestety tego nie przewidział. Teraz to go wystawił. Zacisnął zęby wściekle i szarpnął znów rękoma chcąc rozerwać pasek.
- Ty sukinsynie! - Wydarł się, ale nic to mu przecież teraz nie da. Zdany jest na Sorokina w tej sytuacji. Leki zapewne się już rozpuściły w jego brzuchu. To kwestia teraz czasu aż zaczną działać. Niepokoiło go jednak to, jakie będą efekty i pierwsze słowa Nikołaja. Nie podobało mu się nawet to, że rzucił kłamstwo o tym, że lubi być na dole.
Czując nadal obecność Sorokina tuż obok, po prostu spróbował kopnąć go nogą gdzie tylko by się dało. Wcześniej zaś odwrócił głowę nie chcąc czuć jego dotyku. Lepiej by było jakby on sam go przeleciał a nie nasyłał na niego innych więźniów. Wystawienie go na takie pośmiewisko, zaatakowało jego dumę i pobudzać zaczynało agresję.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 16:51

Cóż, Sor będzie chciał znać każdy powód Ivana do nienawidzenia Uriego, chociaż pewnie na dłuższą metę mu to na dobre nie wyjdzie. No ale cóż, jaka praca, taka płaca. A jako że na wynagrodzenie zbytnio narzekać nie musiał, to swoją robotę wykonywał solidnie. Ogółem, nawet gdyby zarobki były kiepskie przykładałby się do tego, co robi. Taki już był.
W każdym bądź razie obserwował uważnie reakcje Ivana. Oj, coś mu się najwyraźniej nie podobało. Jakaś cząstka Sora była z tego zadowolona, ale druga się wahała. Co wzbudzało w lekarzu niezadowolenie.
- Przyznam ci rację. Moja matka była suką - jego ton nagle stał się niebezpiecznie niski.
Jakiekolwiek poruszanie kwestii jego rodziny nie było najwyraźniej dobrym pomysłem.
- No, ale po co te nerwy, słoneczko? Po prostu nieco się rozerwiesz - teraz jego ton był już normalny, jednakże podszywany kpiną.
Cóż, może jednak lekarz lekko przesadził, ale z drugiej strony Ivan nie wiedział, co ten planuje na koniec. Gdy ten go kopnął syknął ostrzegawczo i uderzył jego głową o ścianę. Zachowanie terapeuty w głównej mierze zależało od dzisiejszego zachowania Rezonova.
- Grzeczniej i mnie nie kop, to może co innego potrzebnym personom szepnę - wysyczał mu do ucha.
Hmh... terapeuta nagle zaśmiał się cicho sam do siebie. Kto by pomyślał, że wszystko pójdzie jak z płatka. Owszem, chciał się zemścić, ale przecież mówił, że mści się łagodnie i w dziewiętnaście minut. Tak ogółem, wszystko służyło jednemu. Ale czemu, niech później Ivan sam się domyśli.
No, ale miał się jeszcze zemścić za siostrzyczkę.
- Oszczędzisz mi kłopotu i powiesz, czy masz przy sobie nóż? - spytał się w końcu.
Po raz enty coś kombinował.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 17:02

Sytuacja dla więźnia nie była zbyt przyjemna, więc niech terapeuta nie liczy iż ten wszystko mu sprzeda śpiewająco. Ivan nie z tych, co miał do tej pory. Jedyne co go teraz wkurzało, to ośmieszenie jakie może wyniknąć z oddania go w ręce więźniów. Co gorsza, pewnie zakutego oddadzą jak zabawkę psu.
Zaskakująca padła odpowiedź ze strony Nikołaja. Jego matka była suką. Ciekawe czy i dziwką także. No ale o rodzinie tu nie będą rozmawiali.
- Nie takim kosztem idioto. - Warknął niemal ostro, mając ochotę na wyklinać Sorokina ile wlezie. Kopnięcie się udało, ale w zamian za to jego głowa znów spotkała się ze ścianą. Zacisnął mocniej powieki, choć tego nie dało się ujrzeć skoro na oczach nadal miał materiał. Kto wie czy ten czyn go trochę nie uspokoił. Zapewne z powodu lekkiego ogłuszenia, Ivan przestał się wiercić.
- Sam sobie sprawdź. - Odrzekł z kpiną w głosie. Skoro tak bardzo Sorokin chce jego nóż, niech go sobie sam poszuka. Przynajmniej Rezonov nie będzie miał nic przeciwko małemu macanku. Jeżeli Sorokin podejmie się samodzielnego sprawdzenia, to znajdzie składany nóż Ivana, w jego prawej kieszeni spodni.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 17:23

Och, Sor na pewno na to nie liczył. Fakt faktem miewał już przed sobą osoby o nieco agresywniejszym charakterze i ze zdaniem "uparty jak osioł" wymalowanym na czole, dlatego też nie bał się wyzwań. W końcu w życiu musi być jakieś urozmaicenie, czyż nie?
Suką, dziwką, alkoholiczką, palaczką... prawie jak ojciec, tyle że tamten nie parał się niczym. Chyba że znęcaniem nad dziećmi. Najczęściej swoimi, ale z reguły każdy "gówniarz" od niego jakoś obrywał. Ale, nie zagalopowujmy się za bardzo w ten temat. Co było, o minęło.
- Wiesz, co do sukinkota i skurysyna się zgodzę, ale idiotą raczej bym siebie nie nazwał - parsknął ponownie będąc rozbawiony wypowiedzią starszego mężczyzny.
Owszem, jeden z kopniaków Rezonova się udał. Już takiego pecha Sor nie miał, no ale nic, jakoś przeżyjemy, czyż nie? Za to terapeuta był zaskoczony, że tak szybko więzień przestał się rzucać. Jaka miła niespodzianka. Jednak coś na Ivana działa.
- Uparty jesteś, skarbie - prychnął - jak mnie kopniesz, dostarczę cię więźniom zakutego w kajdanki.
Ostrzegł go jeszcze pod koniec. Wpierw lewa noga. Od buta w górę standardowe przeszukiwanie. Niby to przypadkiem musnął przez spodnie jego krocze. Dwie tabletki nie powinny zadziałać szybciej, ale mogły. Po nie znalezieniu niczego prawa noga i tutaj w kieszeni spodni znalazł to, czego szukał. Tym razem "przypadkowo" musnął krocze Rezonova rękojeścią noża. Zerknął na zegarek. Trzy minuty. Zdąży bez większego problemu.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 18:09

Przyznać Ivan musi że ten człowiek umie gadać. Nawet nie wkurzył się o przezywanie go używając nieprzyjemnych słów, a co więcej, je potwierdził. Musiał więc mieć także przerąbane dzieciństwo, skoro nie ruszały go w żaden sposób obrażania jego osoby.
Wcześniej już też obrywał głową o ścianę i to przez tego tu lekarza, także łeb go zacznie zaraz od tego uderzania boleć, dlatego się trochę pohamował ze swoimi ruchami, skoro na obecną chwilę to nic nie dawało.
Nic nie odpowiedział więcej. Czując jak Sorokin maca mu nogę, w tym momencie oparł się czołem o ramię. Zaraz zaś wpadł na dość ciekawy pomysł, że zaczął głową pocierać o swoje ramię. Cel był taki, by zsunąć opaskę z oczu. Nie lubił nic nie widzieć. Lecz podczas końcowej próby i możliwości ujrzenia oświetlonego pomieszczenia, poczuł jak Nikołaj otarł się o jego męskość. Specjalnie czy też nie, pobudziło go trochę. Czuł iż tabletki najwidoczniej zaczęły działać. A jego organizm jest szczerze mówiąc zdrowy i nie posiadający żadnych problemów zdrowotnych. Oczucie to sprawdziło że zmrużył bardziej oczy, zacisnął zęby i starał się to ignorować. Ale nic z tego, skoro ponownie jego męskość została otarta tym razem o rękojeść noża. Powoli zaczynał się męczyć i walczyć.
Powrót do góry Go down
Sorokin
Lekarz Terapeuta
avatar

Liczba postów : 105
Join date : 08/02/2013

PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   Sob 1 Cze 2013 - 18:47

No cóż, życie uczy wielu rzeczy no i fakt faktem do wieku piętnastu lat nie miał lekko. Co było głównym powodem tego, że obecnie miał "osobowość schizoidalną". Co prawda terapia skutki przynosi, chociaż na ostatniej wizycie Sor widział chęć mordu w oczach swojego terapeuty. Lekarz po prostu miał to do siebie, że lubił czasem nieco denerwować innych.
Stosunkowo ciekawy pomysł miał Ivan i zapewne by się udał, gdyby nie to, co robił terapeuta. Z drugiej strony, ramiona i ręce mogły już nieco zacząć boleć starszego mężczyznę, ale tę chwilę jeszcze zapewne wytrzyma.
No cóż, wiadomo, że na zdrowy, sprawnie działający organizm tabletki zaczną szybciej działać. Z punktu medycznego było to jak najbardziej możliwe. Wracając jednakże do obecnej sytuacji, Sor odsłonił bark Ivana. Nożem, delikatnymi nacięciami stworzył rysunek wagi. Mały, ale był. Z kieszeni wyjął chusteczkę i przyłożył do rany. Nacięcia były prawie niewidoczne i nie sprawiały zbyt dużego bólu. Prawie jak otarcie. Ale tu chodziło o samą symbolikę rysunku. A o co chodziło terapeucie, Ivan sam się domyśli. Po chwili chustkę zostawił mu przewieszoną przez bark.
- Dłużej niż miesiąc nie powinno być wyraźne. A potem będzie blakło. Trwałe nie jest, więc się o to nie bój - w końcu jako lekarz miał w tych sprawach doświadczenie.
Po tym mężczyzna ściągnął opaskę więźniowi i odwiązał pasek. Ba, nawet rozkuł mu ręce, po czym odszedł za biurko. Noża nie oddał, ale tak czy siak był czujny.
- Kawy, herbaty, soku? - spytał się, wracając do roli terapeuty -albo lodu do przyłożenia do głowy?
Dziewiętnaście minut wystarczy, by dopełnić zemstę. W szczególności, gdy nie jest ona duża. A po wyjściu Ivana przyzwie do siebie odpowiednie osoby i powie im to, co trzeba. Koniec końców. Był specyficznym człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”   

Powrót do góry Go down
 
4 kwietnia 2013r. - "Dziewiętnaście minut – tyle starczy, żeby dopełnić zemsty.”
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka :: Historie-
Skocz do: