<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 5 maja 2013 - dzień przeniesienia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Falko

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 08/05/2013

PisanieTemat: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Nie 19 Maj 2013 - 13:51

Falko jechał starym, klekoczącym samochodem służącym do przewożenia więźniów, a każde szarpnięcie czy podskoczenie maszyny wywoływało kolejną falę bólu. Obite żebra dawały o sobie znać. O dziwo, nie miał jednak tego za złe swoim oprawcom, z których dwójka jechała teraz z nim, rzucając mu rozwścieczone spojrzenia. Wyraźnie czekali, aż ich sprowokuje - a on starał się nie dać im tej satysfakcji, siedząc nieruchomo z pochyloną głową. Doskonale zdawał sobie sprawę, że skorzystają z każdej okazji, aby powtórzyć to, co pare godzin temu wydarzyło się w więzieniu. Wiedział również, że zamiast tego chętnie by go zabili w odwecie za swojego kolegę.
Falko jednak, jak na złość, chciał jeszcze trochę pożyć. Dziwne, skoro niedawno zabił więziennego strażnika, nieprawdaż? Cóż, on określiłby całe zdarzenie jednym słowem: ,,niechcący''. Od początku jednak, jako osoba skazana na śmierć, nie był w zbyt dobrej sytuacji, więc nawet nie próbował używać tak głupiego, ani żadnego innego wytłumaczenia. Nie skończyłoby się to dobrze i w żaden sposób nie poprawiło jego losu. A milczenie dało mu jedno - praktycznie natychmiastowe przeniesienie. W chwili obecnej uważał to za lepsze wyjście, nawet jeśli trafi do Delfina z naprawdę paskudną opinią...

***

Przekazanie więźnia poszło gładko, bez szarpaniny czy innych nieprzyjemności. Chociaż bolało go całe ciało,a w związku z tym nie był jakoś szczególnie mobilny, zaciskał zęby i wszystkie polecenia wykonywał natychmiast i w zadowalającym tempie. Udało mu się ani razu nie dać okazji strażnikom do okazania swojego niezadowolenia. Dzięki temu dosyć szybko znalazł się w swojej nowej celi, wymiętoszony, ale bez dodatkowych obrażeń.
Poczekał w bezruchu aż zamkną się za nim drzwi oraz ucichną kroki oddalającego się nadzorcy. Dopiero wtedy uniósł głowę i rozejrzał się po swoim nowym lokum. Jak zwykle dużo do oglądania nie było. Poza tym nie czuł się na tyle dobrze, aby z własnej woli zbyt długo stać. Zajął więc wolną pryczę z bolesnym westchnięciem, a jego dłoń odruchowo powędrowała na nadwyrężone żebra. Lekarz stwierdził, że to nic poważnego. Nie zmieniało to jednak faktu, że wszelkie ruchy nie były zbyt przyjemne. Znosił to tym gorzej, że od dawna już tak nie oberwał.

_________________

Kiedy stanę przed śmierci obliczem,
Choć myśl od niej od siebie odganiam
To wyszepczę i nie przemilczę:
Tak chciałem być z Tobą kochana.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Pon 20 Maj 2013 - 10:30

Dnia tego Maksimilian przyjmował raporty z pracy nadzorców i informacje o przywiezieniu dwóch więźniów i jednego osę. Jako że Agranowicz miał pilne sprawy związane z firmą poza pracą, Maks przejął jego obowiązki przyjęcia nowych więźniów. W końcu sam go o to prosił, jako jedyną zaufaną osobę. Ivanov nie odmówił partnerowi, zwłaszcza że tylko trzech miało przyjechać dzisiaj o różnej godzinie. Jednakże najbardziej uwagę zwróciły mu akta Grigorija Zajcewa. Tutaj dosłownie był zaskoczony opinią i wyrokiem dawnego kolegi z wojska. Jednego z przyjaciół. Wszystkiego by może się po nim spodziewał, nawet bójki, ale nie morderstwa. Westchnął rzucając teczkę na biurko, przetarł oczy i spojrzał w stronę okna. Za godzinę jakąś powinni go sprowadzić. Tak też się stało. Grigorij został dostarczony do więzienia i ulokowany w wyznaczonej celi. Maks postanowił się z nim spotkać.
Mijając korytarze więzienia, kierował się w stronę bloku czerwonego w którym przebywali skazańcy. Wielu ich nie było, także bez trudu znalazł celę w której siedział Grigorij. Stanął przed kratami i spoglądając na niego przez nie, rzekł z obojętnością i lekkim niedowierzaniem.
- Nie sądziłem, że po latach spotkamy się w takim miejscu.
Rzekł zwracając na siebie jego uwagę, ciekaw czy go jeszcze pamięta.

_________________

Na sobie:
Służbowo: Bokserki i skarpety czarne. Biała koszula rozpięta pod szyją. Mundur nadzorcy jaki noszony jest w Czarnym Delfinie. Marynarkę jednak często ma rozpiętą. Specjalnej czapki także nie nosi zbyt często. Obuwie wojskowe.
Po cywilnemu: Czarny ciepły golf. Spodnie granatowe jeansy. Obuwie zimowe. Kurtka ciemno brązowa z kożuszkiem przy mankietach i kołnierzu. Bez kaptura.
Dodatki: Kolczyki w uszach, srebrny pierścień na małym lewym palcu.  
Przy sobie: W małym ekwipunku zapiętym przy pasie z tyłu: jedna para kajdanek, paralizator, gaz łzawiący, rękawice czarne skórzane. W kaburze przy pasie po lewej stronie broń palna typu beretty (co świadczyć może o jego leworęczności). Po drugiej stronie zwinięty bicz i wsuwana pałka. W kieszeniach paczka papierosów, zapalniczka i inne duperele.
Powrót do góry Go down
Falko

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 08/05/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Pon 20 Maj 2013 - 16:39

Akurat przysypiał, kiedy Maksimilian szedł korytarzem w stronę jego celi. Dźwięk jego kroków wystarczył jednak, by Falko zaczął nasłuchiwać. Odwrócił się w stronę ściany licząc, że nadzorca nie zatrzyma się w ogóle, albo tylko na chwilę i ostatecznie pójdzie dalej. Jednak będąc nowym ,,nabytkiem'' nie miał zbyt wielkich nadziei. Dlatego nie zdziwił się, gdy usłyszał zwracający się do niego głos. Chociaż sama treść zdania była interesująca.
Nie czekając aż mężczyzna zdąży się zirytować, podniósł się i usiadł na skraju łóżka, kierując w jego stronę spojrzenie ciemnoniebieskich oczu. Specjalnie ociągał się ze wstaniem i założeniem rąk za głowę, jak to powinien zrobić. W obecnym stanie była to pozycja wyjątkowo nieprzyjemna dla jego żeber, więc jeśli tylko była taka możliwość, wolał jej uniknąć. Zamiast tego oparł przedramiona na kolanach i pochylił się lekko, przyglądając się stojącemu na korytarzu mężczyźnie w milczeniu.
Mimo tego, że nie utrzymywali kontaktu przed dłuższy czas, a nie widzieli się jeszcze dłużej, Falko poznał go natychmiast. Nie zareagował w żaden sposób tylko dlatego, że... po prostu nie wiedział co miał w tej sytuacji zrobić. To, co było kiedyś, minęło bezpowrotnie - co do tego jak na razie nie miał żadnych wątpliwości. Ich drogi skierowały się w całkiem różnych kierunkach - aż dziw, że było im dane spotkać się ponownie. Dlatego brunet siedział cicho, patrzył w jego stronę, a w jego głowie szalała masa myśli wymieszanych ze wspomnieniami.
- Maksimilian Ivanov. - powiedział w końcu powoli, ani na moment nie odrywając od niego wzroku. W jego oczach Maks nie zmienił się tak bardzo, jak można by przypuszczać - przynajmniej z wyglądu. Teraz Grigorij mógłby wspomnieć, że najwyraźniej przeznaczeniem blondyna jest go nadzorować, a jego - być nadzorowanym... ale jakoś nie chciało mu się pieprzyć takich banałów. Poza tym nigdy nie należał do osób ze szczególnym zamiłowaniem do mielenia ozorem, więc uznał, że sam fakt, że go poznał, w zupełności wystarczy.

_________________

Kiedy stanę przed śmierci obliczem,
Choć myśl od niej od siebie odganiam
To wyszepczę i nie przemilczę:
Tak chciałem być z Tobą kochana.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Sro 22 Maj 2013 - 10:52

Nadzorca obserwował osę z cierpliwością. Jako że go zna, nie zamierzał na sam początek go poganiać. Dostrzegł iż zapewne posiada liczne rany albo potłuczenia na ciele, co sprawiało mu ból przy wykonywaniu danej czynności. Szybko widocznie nauczył się podstawowych zasad, jakie przedstawili mu jego koledzy z tego bloku, który miesiące temu i jemu podlegał.
Uśmiechnął się kącikiem ust, kiedy usłyszał swoje imię i nazwisko z ust starego znajomego. Otworzył celę i wszedł do niej zamykając normalnie.
- Więc jeszcze mnie pamiętasz, Grigorij... Usiądź wygodniej, bo widzę jak się męczysz.
Odpuścił mu na teraz wykonywanie nakazanych pozycji, chcąc z nim na spokojnie pogadać. Jako że nie miał teraz nic pilniejszego do zrobienia, to pozwoli sobie ten czas poświęcić na rozmowę ze starym znajomym.
- Co Ci obiło by pakować do tego miejsca? - Zapytał prosto z mostu siadając na wolnej pryczy obok, podpierając przedramiona o swoje uda i patrząc wprost na kolegę.

_________________

Na sobie:
Służbowo: Bokserki i skarpety czarne. Biała koszula rozpięta pod szyją. Mundur nadzorcy jaki noszony jest w Czarnym Delfinie. Marynarkę jednak często ma rozpiętą. Specjalnej czapki także nie nosi zbyt często. Obuwie wojskowe.
Po cywilnemu: Czarny ciepły golf. Spodnie granatowe jeansy. Obuwie zimowe. Kurtka ciemno brązowa z kożuszkiem przy mankietach i kołnierzu. Bez kaptura.
Dodatki: Kolczyki w uszach, srebrny pierścień na małym lewym palcu.  
Przy sobie: W małym ekwipunku zapiętym przy pasie z tyłu: jedna para kajdanek, paralizator, gaz łzawiący, rękawice czarne skórzane. W kaburze przy pasie po lewej stronie broń palna typu beretty (co świadczyć może o jego leworęczności). Po drugiej stronie zwinięty bicz i wsuwana pałka. W kieszeniach paczka papierosów, zapalniczka i inne duperele.
Powrót do góry Go down
Falko

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 08/05/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Sro 22 Maj 2013 - 14:33

Falko w myślach odetchnął z ulgą, zobaczywszy, że nadzorca nie zamierza zmuszać go do wstawania. Zapewne przez wzgląd na starą znajomość, bo brunet nie śmiałby posądzać go o jakoś szczególnie dobre serce dla więźniów - szczególnie tych, od których nie ma co liczyć na wzajemność w tym względzie. To, że osoby niebezpieczne należało trzymać w ciągłym strachu było nieodzowne, aby utrzymać takie miejsce jak JUK25/6 w porządku. Tym bardziej cieszył go fakt, że Maks zrobił dla niego wyjątek - nawet jeśli miało to być tylko chwilowe.
Mimo tego gdy ten otworzył celę i wszedł do środka, czarnowłosy odruchowo wstał i cofnął się pod przeciwległą ścianę. Siedział w więzieniu wystarczająco długo, aby wyrobić sobie ten nawyk. Nie musiał nawet o tym myśleć - dźwięk otwieranego zamka momentalnie powodował ruch ciała, bez udziału rozumu. Dlatego Falko zorientował się co robi dopiero, gdy już stał najdalej jak się dało od drzwi.
- Ano pamiętam. - mruknął, wcześniej westchnąwszy cicho. Przeczesał włosy palcami - Maksimilian powinien doskonale znać ten ruch, ponieważ brunet robił to zawsze, gdy czuł lekkie zdenerwowanie. Tym razem było ono spowodowane samą obecnością Maksa, a dokładniej faktem, że nic ich od siebie nie rozdziela. Grigorijowi kojarzył się on z dawnymi, lepszymi czasami, ale także z seksem. A jeśli o to chodzi, o czym blondyn już nie mógł mieć pojęcia, to przez czas kiedy nie mieli ze sobą kontaktu, Falko zdążył nabawić się lekkiego urazu na tym punkcie - który oczywiście bardzo nasilił się w więzieniu. Szybko wyrobił sobie odpowiednią opinię, mniej lub bardziej uszkadzając poszczególnych delikwentów, ale w końcu musiał natrafić na silniejszego od siebie. Skończyło się to jednak inaczej niż ktokolwiek by się spodziewał, w tym sam morderca - zabójstwem, a potem przeniesieniem. Falko zachował względną nietykalność, ale nadal nie był pewny, czy w związku z tym będzie lepiej czy gorzej.
Ale wróćmy do chwili obecnej. Osa skinął lekko głową w niemym podziękowaniu, po czym ponownie usiadł, w takiej samej pozycji co wcześniej. Prycza była odrobinę za szeroka, aby mógł się wygodnie oprzeć o ścianę.
- Straciłem kontrolę w nieodpowiednim miejscu i czasie. - odpowiedział, starając się trochę rozluźnić. Jednocześnie przekrzywił lekko głowę i spojrzał na starego znajomego, splatając palce. - Nie pomyślałbym, że kiedykolwiek zgłosisz się do pracy strażnika. Sądziłem, że masz ambicje na coś więcej. - powiedział, przyglądając mu się uważnie. Ciągle miał wrażenie, że coś zmieniło się w Maksymilianie od czasu kiedy widzieli się ostatni raz - spojrzenie, postawa, sposób poruszania się...? Nie wiedział jeszcze co dokładnie i tym bardziej go to ciekawiło.

_________________

Kiedy stanę przed śmierci obliczem,
Choć myśl od niej od siebie odganiam
To wyszepczę i nie przemilczę:
Tak chciałem być z Tobą kochana.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Sro 22 Maj 2013 - 18:09

Możliwe że nawet przez wzgląd na znajomość, Maks mu odpuścił recytowania tutejszych zasad i przyjmowania należytej postawy w celi, kiedy nadzorca jest w pobliżu czy tez przy nim. Dobrze też dostrzegł, jak długo mu to zajmowało, przez wzgląd zapewne na otrzymane rany.
Otwierając celę i wchodząc do środka, zdziwił się lekko jego zachowaniem, które zwiastowało automatyczne opuszczenie pryczy i uciekanie w głąb pomieszczenia. Znał juz takie zachowania przejawiające się u nieśmiałych i lękliwych bardzo osób, ale tego szczerze by się nie spodziewał w przypadku Grigorija.
- Spokojnie. Nie będę Cię katował.
Uprzedził na wstępie unosząc rękę, jakby chciał mu udowodnić, że nie ma w niej żadnych narzędzi. Drugą po prostu zamknął kratę i usiadł na drugiej wolnej pryczy, by podjąć z nim rozmowę.
- Ja również nie myślałem, że trafię tu jako nadzorca. I nie potrafię powiedzieć, gdzie jest lepiej. Czy w wojsku, czy w więzieniu.
I w wojsku i w więzieniu narażasz swoje życie. W tym drugim akurat pod takim względem, że to więzienie pozwala na wypuszczanie więźniów z cel aby mogli przebywać w innych miejscach więzienia niż tylko w zamknięciu. Jeżeli trafisz na grupę osiłków z agresją wymalowaną na czole, możesz nawet od zwykłego pobicia zginąć. Czegoś, czego dopuścił się właśnie Grigorij.
- Za jedno morderstwo to dostałbyś raptem parę lat do odsiadki. Ale Twoja teczka zawiera więcej nieprzyjemnych informacji. Dla kogo pracowałeś?
Wyczytane liczne morderstwa na zlecenie nie było podobne według Maksa do Zajcewa. Nigdy by nie przypuszczał, że ten będzie kogoś zabijał. Widocznie Ivanov ma pecha w dobieraniu przyjaciół. Każdy z nic ma jakąś mroczną przeszłość czy tajemnice. Tak samo jak Uri.

_________________

Na sobie:
Służbowo: Bokserki i skarpety czarne. Biała koszula rozpięta pod szyją. Mundur nadzorcy jaki noszony jest w Czarnym Delfinie. Marynarkę jednak często ma rozpiętą. Specjalnej czapki także nie nosi zbyt często. Obuwie wojskowe.
Po cywilnemu: Czarny ciepły golf. Spodnie granatowe jeansy. Obuwie zimowe. Kurtka ciemno brązowa z kożuszkiem przy mankietach i kołnierzu. Bez kaptura.
Dodatki: Kolczyki w uszach, srebrny pierścień na małym lewym palcu.  
Przy sobie: W małym ekwipunku zapiętym przy pasie z tyłu: jedna para kajdanek, paralizator, gaz łzawiący, rękawice czarne skórzane. W kaburze przy pasie po lewej stronie broń palna typu beretty (co świadczyć może o jego leworęczności). Po drugiej stronie zwinięty bicz i wsuwana pałka. W kieszeniach paczka papierosów, zapalniczka i inne duperele.
Powrót do góry Go down
Falko

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 08/05/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Sro 22 Maj 2013 - 21:11

Ran to on nie miał, po prostu był potłuczony. Na tyle jednak mocno, że oszczędzał się ile mógł. Tym bardziej, że jeszcze nie zetknął się bezpośrednio z innymi więźniami - a z doświadczenia wiedział, że zaraz na początku będzie musiał paru z nich wtłuc i narobi sobie wrogów, zanim wszystko wróci do normy. Zastanawiające, jak się to wszystko skończy?
Zaś co do uciekania, to raczej nie było to odpowiednie słowo do określenia jego zachowania. Jak już zostało wspominane, był to wyuczony odruch - nie spowodowany niczym, oprócz wymaganiami z poprzedniego więzienia. A wymóg był taki, że jeśli strażnik wchodził do celi, więźniowie mieli się cofnąć. Nie było w tym zachowaniu lęku - ot, nawyk. Zdenerwowanie, które objawił przeczesując włosy, nastąpiło dopiero później.
- Ani przez chwilę cię o to nie podejrzewałem. - odparł. Jak na razie nie miał wątpliwości co do intencji Maksimiliana - była to miła odmiana od innych ludzi z którymi stykał się w więzieniu i na których najrozsądniej było ciągle uważać.
Słysząc jego pytanie, Falko nie mógł się powstrzymać, aby nie obdarzyć go zdziwionym spojrzeniem. On pyta o coś takiego? Przecież oczywistym było, że skoro nie powiedział praktycznie nic o swoich pracodawcach w trakcie licznych przesłuchań, to nie zrobi tego również teraz. Nie wspominając już o tym, że gdzieś na dnie jego duszy tkwiła jeszcze resztka nadziei, że będzie jeszcze kiedyś potrzebny komuś z nich i dzięki wpływom uda mu się wrócić na wolność. Była to głupia myśl, ale brała się z natury każdego normalnego człowieka - silnej chęci przeżycia za wszelką cenę. Dlatego właśnie nie było mowy, aby powiedział cokolwiek na ten temat ponad to, co już można było znaleźć w papierach - że pracował dla odpowiednio majętnych osób z różnych branży.
- Skoro czytałeś moją teczkę, wiesz wszystko co powiedziałem na ten temat. - powiedział, prostując się nieco. Jedną ręką pomasował delikatnie żebra. Zmiana pozycji spowodowała ukłucie bólu - na szczęście niezbyt silne.
- Długo już tu pracujesz? - spytał po chwili tonem luźnej pogawędki, jak przystało na dawnego kolegę. Niezbyt paliło mu się do kontynuowania tematu poruszonego przez Maksa.

_________________

Kiedy stanę przed śmierci obliczem,
Choć myśl od niej od siebie odganiam
To wyszepczę i nie przemilczę:
Tak chciałem być z Tobą kochana.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Pią 24 Maj 2013 - 9:41

- Wolę też uprzedzić. Każdy reaguje różnie. A póki jesteśmy sami i mi nie podpadniesz, nie zmuszam Cię dopilnowania zasad w mojej obecności. Co innego, gdybyśmy nie byli sami. - Od tak się wytłumaczył i go przy okazji poinformował. Może i nie było to okazywanie lęku, ale miał dziwne wrażenie, że przy nim Grigorij będzie się normalnie zachowywał. Jak za dawnych lat. No ale się trochę pomylił, a bardziej to zaskoczył. Cóż. Zawsze wobec niego przejawiał to tak zwane "posłuszeństwo". Nawet w wojsku.
Rozumiał jego zdenerwowanie i pamiętał te odruchy zaczesywania włosów do tyłu. Postanowił to na razie zignorować, ale szczerze ma chłopak czego się tutaj obawiać. Może nie więźniów, ale innych nadzorców.
Westchnął, bo nie takiej chciał odpowiedzi. Jednak zdawał sobie sprawę że stary kumpel nie zdradzi mu nazwisk tych osób, czy też nazwy organizacji. Pierwsze podejrzenia mogły padać na mafię orenburską. Ale nigdy nie ma się tej stu procentowej pewności.
- Może gdybyś powiedział więcej, uniknąłbyś śmierci.
Dodał i nie ciągnął dalej tego tematu. Zostawi to przemyślenia młodemu skoro zaraz zdecydował się zmienić temat.
- Jakieś sześć-siedem lat. Ostatnio dostałem awans na szefa bloku więźniów. Podlega mi zaś tamten blok.

_________________

Na sobie:
Służbowo: Bokserki i skarpety czarne. Biała koszula rozpięta pod szyją. Mundur nadzorcy jaki noszony jest w Czarnym Delfinie. Marynarkę jednak często ma rozpiętą. Specjalnej czapki także nie nosi zbyt często. Obuwie wojskowe.
Po cywilnemu: Czarny ciepły golf. Spodnie granatowe jeansy. Obuwie zimowe. Kurtka ciemno brązowa z kożuszkiem przy mankietach i kołnierzu. Bez kaptura.
Dodatki: Kolczyki w uszach, srebrny pierścień na małym lewym palcu.  
Przy sobie: W małym ekwipunku zapiętym przy pasie z tyłu: jedna para kajdanek, paralizator, gaz łzawiący, rękawice czarne skórzane. W kaburze przy pasie po lewej stronie broń palna typu beretty (co świadczyć może o jego leworęczności). Po drugiej stronie zwinięty bicz i wsuwana pałka. W kieszeniach paczka papierosów, zapalniczka i inne duperele.
Powrót do góry Go down
Falko

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 08/05/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Pią 24 Maj 2013 - 12:54

Falko kiwnął lekko głową na znak, że zrozumiał. - Postaram się nie sprawiać ci kłopotów. - powiedział, uśmiechając się krzywo. Był mu wdzięczny za to specjalne traktowanie, kiedy byli sam na sam. Doskonale też rozumiał, dlaczego Maks zawczasu dał mu do zrozumienia, że sytuacja zmieniała się kiedy będą mieć towarzystwo - więzienie miało jednak swoje zasady, pisane i nie pisane, których należało się trzymać. Dla Maksimiliana ważne było zachować swoją reputację w oczach więźniów i współpracowników, dla Falko - nie wychylać się. Wiadomo co by się stało, gdyby ktokolwiek wiedział, że ma jakiekolwiek (nawet najmniejsze) fory u szefa bloku.
W trakcie rozmowy Grigorij w końcu zaczął zachowywać się normalnie. Spięte mięśnie całkowicie się rozluźniły i zaczął nieco przypominać ,,starego siebie''. Nadal odczuwało się jednak różnicę - w końcu nie był już chłopakiem. Dorósł, szczególnie jeśli chodzi o psychikę. Jego charakter, osobowość ostatecznie się ukształtowały. Pozostało jednak to, o czym pomyślał Maks - predyspozycje do ,,podporządkowywania się''. W chwili obecnej nie była to chęć ani potrzeba, ale tendencja do tego pozostała, chociaż nie objawiała się już tak silnie jak dawniej.
Słysząc jego kolejne słowa, Falko tylko wzruszył ramionami. Z przez głowę przeszła mu szybka myśl, czy ta troska starego druha brała się wyłącznie ze starej znajomości...? Nie pozwolił sobie jednak na żadne przypuszczenia. Wrócił do sedna zdania. Na usta cisnęła mu się odpowiedź ,,ciekawe na jak długo''. Był pewny, że po czymś takim stałby się dla swoich pracodawców mocno uciążliwy i jak nic przeznaczono by go do szybkiej likwidacji. Zachował jednak te myśli dla siebie.
- Co powinienem wiedzieć o szefie mojego bloku? Na razie słyszałem tylko jak się nazywa. - powiedział, tym samym podtrzymując temat. Dobrze, że Maksimilian porzucił tamten - kontynuując go do niczego by nie doszli.

//przepraszam, że ten post taki nieskładny, ale rodzeństwo mnie poganiało ;p//

_________________

Kiedy stanę przed śmierci obliczem,
Choć myśl od niej od siebie odganiam
To wyszepczę i nie przemilczę:
Tak chciałem być z Tobą kochana.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   Pią 24 Maj 2013 - 20:08

Miejmy nadzieję, że kłopotów nie będzie. Szczerze to Maksowi raczej Grigorij nie podpadnie, skoro nadzorca miał pod swoimi skrzydłami blok więźniów. Bardziej powinien się obawiać szefa swojego bloku. Ten to ma skłonności sadystyczne i mordercze bardziej niż Maksimilian.
Patrząc na obu panów, stwierdzić by mogli iż zmienili się przez te kilka lat milczenia względem siebie. Maks z charakteru być może złagodniał. Nie rżnie każdego jak popadnie, Jedynie w sytuacjach beznadziejnych dla więźnia, którzy przekroczył swoje granice w tym więzieniu. Przestał również w pewnym stopniu bawić w sadystę, ale w mniejszym stopniu. Wszystko to zmieniło się w nim poprzez związek z Urim Agranowiczem. Poczuł znaczenie przywiązania, miłości, oddania i zaufania nie chcąc stracić tak ważną dla niego osobę. Co prawda siostra była najważniejsza ale to rodzina. A Uri jest jego partnerem. Ich pierwsze spotkanie do przyjemnych nie należało, ale wytykając to Agranowiczowi, miał chwilami satysfakcję patrzenia na jego sumienie.
- Agranowicz... Na niego lepiej uważaj. Jedno drobne przewinienie Ci może odpuścić, ale większe ukaże boleśnie. On nie ma litości szczególnie dla os. Niektórym nawet przyspiesza egzekucję. Podpadniesz mu ostro, dostaniesz kulkę w jedno miejsce i przeniesie Cię do innego świata.
Ostrzegł go tak w razie czego, udzielając mu tym samym odpowiedzi na zadane pytanie. Zajcew powinien być za takie informacje wdzięczny. Może się czuć jedynie wyróżniony o takie informacje. wielu tu zamkniętych dowiaduje się rzeczy od współlokatorów celi, innych więzniów lub samego doświadczenia. A ten tu ma jak na tacy podane.

_________________

Na sobie:
Służbowo: Bokserki i skarpety czarne. Biała koszula rozpięta pod szyją. Mundur nadzorcy jaki noszony jest w Czarnym Delfinie. Marynarkę jednak często ma rozpiętą. Specjalnej czapki także nie nosi zbyt często. Obuwie wojskowe.
Po cywilnemu: Czarny ciepły golf. Spodnie granatowe jeansy. Obuwie zimowe. Kurtka ciemno brązowa z kożuszkiem przy mankietach i kołnierzu. Bez kaptura.
Dodatki: Kolczyki w uszach, srebrny pierścień na małym lewym palcu.  
Przy sobie: W małym ekwipunku zapiętym przy pasie z tyłu: jedna para kajdanek, paralizator, gaz łzawiący, rękawice czarne skórzane. W kaburze przy pasie po lewej stronie broń palna typu beretty (co świadczyć może o jego leworęczności). Po drugiej stronie zwinięty bicz i wsuwana pałka. W kieszeniach paczka papierosów, zapalniczka i inne duperele.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 5 maja 2013 - dzień przeniesienia   

Powrót do góry Go down
 
5 maja 2013 - dzień przeniesienia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pierwszy dzień imienia forum
» Dzień, wspomnienie lata...
» Pierwszy dzień w Hogwarcie, 2007 rok
» Las
» Złote tostorożce - Spring 2013

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka :: Historie-
Skocz do: