<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arsen Repnin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arsen

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 23/04/2013

PisanieTemat: Arsen Repnin   Wto 23 Kwi 2013 - 13:11

Imię i Nazwisko: Arsen Repnin
Ksywa: Arszenik, Księciunio
Wiek: 30 lat, 1 sierpnia 1983 rok
Charakter:
Arsen jest dość specyficznym typem człowieka, który choćby znalazł się w najgorszej sytuacji, jaką można sobie wyobrazić, zachowuje się jakby z własnej woli się w nią wpakował. A trzeba zaznaczyć, że im gorzej jest, tym większa teatralność jego gestów. Jest nie tyle rozpieszczonym, co władczym książątkiem, któremu wszystko się należy jak przysłowiowa micha psu. Lata życia upewniły go w przekonaniu, że nikt i nic nie stoi ponad nim. Wszystkich traktuje z góry, jak poddanych, co nie znaczy od razu, że jest niemiły. Niestety potrafi być szalenie uprzejmy, kulturalny i poważny, zachowując przy tym swoją bezczelność i w kurtuazyjny sposób udowadniając, że to ty stoisz poniżej, nie on.
Rzadko traci kontrolę nad sobą, jeszcze rzadziej nad sytuacją. Zdarza mu się wybuchnąć z błachych powodów, ale zazwyczaj są to emocje kumulowane przez jakiś czas, nie nagłe zrywy. Szybko się uspokaja, nie widzi powodu zbędnego marnowania energii na bezsensowne miotanie się.
Pewny siebie, zabójczo bezpośredni i arogancki. Ciężko zmienić etykietkę, którą do kogoś przykleił, bo zazwyczaj jest ona trafna. Bardzo dobrze obserwuje ludzi i ich zachowania, dostrzega pewne schematy i porządkuje je, często nawet zanim pozna daną osobę. Szybko planuje, nie potrzebuje wiele czasu, żeby zadziałać. Może wydawać się impulsywny, ale to w tym wypadku zaleta. Nie traci czasu na gierki, od razu przechodzi do przedstawiania swoich warunków. Nie pozwala na przedstawianie własnych propozycji, tylko po prostu każe wybierać pomiędzy tymi wyjściami, które sam zaproponował. A zazwyczaj pierwsze złe, a drugie jeszcze gorsze.
Wyszczekany, ma cięty język i nie hamuje się specjalnie z wszelkimi niezręcznymi dla rozmówcy spostrzeżeniami. Dość często brak mu taktu, ale nie myśl, że on robi to nieświadomie. W jego słowniku nie istnieje słowo przypadek. Wierzy, że wszystko ma jakiś powód i cel.
Podsumowując: Arsen to niezły drań, w dodatku szalenie inteligentny i pewny siebie. Jeśli mówi, że czegoś nie zrobi, to lepiej go nie zmuszać do tego w żaden sposób, bo z pewnością ugnie się w momencie, w którym będzie pewien, że nie spodziewasz się upadku. I znów stanie nad tobą, patrząc z wyższością i złośliwym uśmiechem.
Wygląd:
Zawsze wykazywał się dbałością o swoje fizyczne walory, które trzeba przyznać są znakomite. Nie jest to wymizdrzony chłopczyk prosto z wybiegu. Prawdę mówiąc, daleko mu do tego. Porządnie zbudowany, co zawdzięcza morderczym treningom rozpoczętym już we wczesnej fazie dojrzewania. Były zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA) może pochwalić się świetnie wyrzeźbionym korpusem, od ramion, przez brzuch i klatkę piersiową, aż po pięknie ukształtowane plecy. Jest dość cieżki jak na swoje 190 cm wzrostu, ale to zasługa rozbudowanych mięśni. Ciężko powiedzieć jaką ma fryzurę, ale na pewno wyróżnia się z tłumu. Prawy bok głowy ma wygolony na kilka milimetrów, z lewej strony twarz zakrywają średniej długości włosy, a z tyłu spleciony jest warkoczyk sięgający łopatek. Poszczęściło mu się z kolorem włosów - są naturalnie czarne, bez brązowego połysku jak to bywa w różnych przypadkach. Jego twarz jest dość ostro zarysowana, kości policzkowe wysokie, a brwi układają się naturalnie w dół, nadając mu wyraz wiecznego złośliwca. Defektem jego urody jest garbek na nosie, którego dorobił się w trakcie kariery zawodniczej. Blade, niemal sine usta są wąskie i zazwyczaj krzywią się w ironicznym uśmiechu, nierzadko są też rozchylone jakby tylko czekały na pocałunek. Lodowato niebieskie oczy z wyraźną czarną obwódką sprawiają, że przez kontrast z włosami wygląda niepokojąco. Niezależnie od emocji odczuwanych przez posiadacza, jego spojrzenie pozostaje jakby lekko niewyraźne. Nie ma to nic wspólnego z zamyśleniem, raczej przypomina upalenie marihuaną i to całkiem poważne. Spokój wymalowany w jego ślepiach jest niekiedy zaskakująco przerażający. Ma kolczyki tuż pod wydatniejszą dolną wargą, tzw. snakebites, industrial w prawym uchu i kolczyk w prawym sutku. Na karku ma wytatuowany półksiężyc i tylko on wie, co oznacza. Przez prawy policzek biegnie dość widoczna blizna od noża i nie jest to jedyna skaza na jego ciele. Podobne blizny znajdują się na jego przedramionach. Nikt nawet nie śmie zwrócić na nie uwagi. Pochodzą one z czasów kiedy był nastolatkiem i jak już pewnie się domyślasz są wynikiem aktu autoagresji.
Typ: Seme
Grupa: Osy
Stanowisko: W sumie mógłby być tu nawet szefem, ale wraz z odebraniem wolności, odebrano mu także prawo do wykonywania jakiegokolwiek zawodu.
Dodatkowe info:
- Swoje pseudonimy zdobył już w więzieniu. Arszenik, bo tak właśnie pozbył się wszystkich skazanych, którzy zjedli papkę z kurczaka akurat tego dnia, w którym pomagał w kuchni. W liczbie około 25 osób. Księciunio ze względu na sposób zachowania od pierwszego dnia wyroku, później zdobyte wpływy w całej placówce, a na końcu z powodu szlacheckiego nazwiska.
- Dla pytających o wyznanie religijne Arsena, on sam znajduje tylko jedną odpowiedź: Kościół Eutanazji, który promuje hasła : Ocal planetę, sam się zabij! Spytany czy mówi na poważnie odpowiada ze wzruszeniem ramionami: Nie, jestem ateistą.
- Jego wielką i chyba jak dotąd jedyną słuszną miłością są papierosy, cygara, skręty. Jednym słowem wszystko co można spalić. Jednak nie jest typem nałogowca, w końcu w miłości trzeba dać sobie czasem trochę luzu i odpoczynku.
- Można uznać, że pod względem pijaństwa, bardzo przypomina stereotypowego ruska, ale raczej tego, który wypije siedem wiader wódki i wciąż stoi na nogach, niż tego, który po takiej ilości nie obudzi się nawet, kiedy wsadzi mu się bazukę w dupę i strzeli.
- Nawet lubi zwierzęta, szczególnie drapieżniki, a jego ulubionymi są lwy i krokodyle. Roślinożerne, według niego, to takie nieporadne cioty.
Krótka biografia:
Nigdy nie był rozpieszczany przez rodziców, właściwie byli dla niego praktycznie obcymi osobami. W pewnym momencie zaczął traktować dom jak hotel, a starym wmawiał, że póki się uczy mają obowiązek go utrzymywać, wiadomym też było, że wpadł w złe towarzystwo już jako dwunastolatek. W wieku 7 lat zaczął trenować MMA, dlatego przez długi czas to on był "mścicielem" bandy szkolnej. Z tym, że działalność w/w nie ograniczała się tylko do straszenia całej szkoły czy pobliskiego osiedla. Robili wszystko, na co mieli ochotę. Pracowali z mafią, a sam szef (wówczas jeszcze ten stary) nazywał ich Ręką Sprawiedliwości. Zajmowali się napadami, wyłudzeniami średniego kalibru, rozprowadzaniem narkotyków, a przede wszystkim przypominaniem całemu Obwodowi Orenburskiemu, kto tu rządzi.
Arsen szybko stał się przywódcą grupy. Już na tą chwilę, możnaby wysnuć podejrzenia, że właśnie ta działalność była powodem skazania go na pozbawienie wolności (taki był pierwszy wyrok Księcia). Z tym, że owe podejrzenia byłyby po prostu niezbyt logiczne. Dlatego wyjaśniam.
Mimo wszelkich chuligańskich akcji, czasu spędzanego w siedzibie mafii, popełnianych wykroczeń, Arsen nie przerwał nigdy treningów. MMA i tzw. oktagon (klatka) były jego drugim, lepszym światem. Trenował bardzo dużo, brał udział w walkach rejonowych, potem w krajowych, a na koniec swojej kariery niemal wygrał tytuł mistrza świata. Wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Mógł wygrać, być sławny, rozchwytywany, bogaty. Gdyby nie jedno zdanie, które lekceważąco i dość pochopnie, rzucił jego przeciwnik, wypluwając ochraniacz na zęby i zakładając trójkąt na jego obręcz barkową.
Może i wygrasz ze mną, ale nie wygrasz ze swoją naturą samobójcy, pedale.
Arsen dostał szału. Nikt nie ośmielił się nigdy choćby wspomnieć na temat jego próby samobójczej. Nie chodziło o to, że jest homoseksualny, wiedział, że ludzie nie zaakceptują jego orientacji, dlatego nawet się nie starał tym przejmować. Chodziło o to, że próba zakończenia żywota była najgorszym upokorzeniem, jakiego doznał w życiu. Gładko wyswobodził się z trójkąta, tylko po to, żeby zadać kilka morderczych, ogłuszających ciosów. Przeciwnik niemal nieprzytomny padł na matę, a sędzia nie dobiegł w porę do rozwścieczonego Repnina, który szybkim ruchem skręcił kark zawodnikowi ubiegającemu się o tytuł mistrza. Dyskwalifikacja, areszt domowy, w efekcie wyrok za umyślne spowodowanie śmierci - 25 lat pozbawienia wolności z możliwością zwolnienia warunkowego po 15 latach.
I to nie koniec historii. Mafia Orenburska chętnie wykorzystała swojego członka (wiadomym było, że przez lata Ręka Sprawiedliwości stała się aktywną częścią mafii) do zlikwidowania "niewygodnych" osobistości, które zagrażały pozycji bądź istnieniu organizacji. Po pięciu latach, znany już jako Arszenik, chłopak ponownie został postawiony przed sądem. Sędzia przez kilka minut wymieniał morderstwa jakich dopuścił się jako więzień. Łącznie 3 nadzorców, w tym ich szef, 42 więźniów (25 z powodu zatrucia arszenikiem, 10 rozstrzelanych na spacerniaku karabinem maszynowym, 3 z poderżniętym gardłem, 4 zmarło wskutek pobicia), 2 pracowników oddziału psychiatrycznego, kierownik szpitala przywięziennego i jako wisienka na torcie 3 konwojentów przewożących go do JUK25/6. W sumie 51 ofiar śmiertelnych. I około setki rannych. Trzeba też wspomnieć o tym, że nie były to czyste zabójstwa, ale takie, które plasowały się na pierwszym miejscu pod względem okrucieństwa. Sekcje zwłok potwierdziły w części przypadków gwałt i przemyślane tortury, które miały na celu zadanie jak największego cierpienia przy możliwie jak najmniejszym uszkodzeniu ciała. W 3 przypadkach stwierdzono znaczny ubytek krwi w ciele ofiary, przy czym w toku śledztwa nie było mowy o wykrwawieniu się. Arsen słuchał sędziego w milczeniu z pogłębiającym się na twarzy uśmiechem. Widać było, że sędzia był zniesmaczony listą, którą zakończył po piętnastu minutach, obowiązkowym pytaniem.
- Czy przyznajesz się do zarzuconych ci czynów?
- Wysoki Sądzie, gdybym zaprzeczył, to tak, jakby mistrz świata wyparł się swojego zwycięstwa. Przyznaję, że nawet nie żałuję, bo wykonałem kawał dobrej roboty.


Wyrok prawomocny: Kara śmierci, która z powodu wielu niezgodności zarówno w śledztwach, jak i w dokumentach dotyczących stanu psychicznego Arsena Repnina, została przesunięta na rok 2014. Psychiatra do tej pory wstrzymuje się z orzeczeniem o niepoczytalności mężczyzny. Nie jest pewien swojej diagnozy.

Multikonta: Misza, Siewerin

Proffesional Gamblers, bijacz.
Powrót do góry Go down
Konstantin

avatar

Age : 30
Liczba postów : 141
Join date : 02/01/2013

PisanieTemat: Re: Arsen Repnin   Wto 23 Kwi 2013 - 13:23

Powrót do góry Go down
 
Arsen Repnin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka-
Skocz do: