<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Choroby jak i rodziny się nie wybiera, czyli problemy zdrowotne Borysa.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Choroby jak i rodziny się nie wybiera, czyli problemy zdrowotne Borysa.   Pią 1 Lut 2013 - 18:09

Czasem każdy ma prawo do tego, aby udać się do lekarza. Tak, tak. Właśnie w takich wypadkach istnieją ci wyedukowani, nie koniecznie mile nastawieni do innych ludzie. No w końcu w połowie przypadków, lekarze to zwyczajne osobniki starający się, aby jak najwięcej zarobić na zdrowiu innych. Całe szczęście ten osobnik nie należał do tej części medyków. Nawet sława na całą Rosję go nie zmieniła, ponieważ w ciągu dalszym zależało mu na zdrowiu swych pacjentów. Nie podawał na złamanie nogi witamin musujących, aby tylko przestali mu zawracać głowę. No wiecie, podobno dużo lekarzy tak robi, no wiecie. 'Masz to i to, a teraz daj mi święty spokój', dobry sposób na pozbycie się zbędnych ludzi z życia i jak najwięcej zarobić.
A co ten osobnik teraz robił? I to jeszcze z tak napiętym harmonogramem! Toż to był grzech! Nawet telefony były wyłączone, ale zapewne to wszystko było spowodowane wzięciem dnia-prawie-wolnego. Dlaczego tak można było nazwać tą datę? No nie okłamujmy się. Lekarz po prostu miał dzisiaj jednego pacjenta, który już od dawna usiłował się umówić na wizytę, a do tego trzeba wspomnieć, że był stałym bywalcem. Owszem, nie za często ostatnio go widział, ale to chyba dobrze, prawda? W końcu stwardnienie rozsiane nie było zbyt przyjemną chorobą. Lepiej, aby nie następowały żadne nowe rzuty czy też stare się nasilały. Dopóki nic się nie zmieniało bądź poprawiało, dopóty wizyty były zbędne.
Nagle drzwi gabinetu się otworzyły. Same? Nie, nie same. Pielęgniarka je otworzyła. Wysoka kobieta o kruczoczarnych włosach z dużymi, piwnymi oczyma. Ładna, ale o tym później. Ona chyba chciała coś powiedzieć.
- Pan Sokołow przyszedł, poprosić go o przyjście czy ma jeszcze poczekać? - zapytała melodyjnym głosem, wpatrując się w pracodawcę. Tak, w takich wypadkach zawsze musiała przychodzić i pytać się czy pacjent nie będzie przeszkadzał. To jest trochę dziwne, w końcu lekarz po prostu musi się zajmować innymi ludźmi. Naturalnie nie jest to zależne od zajęć tego biednego człowieka, często ratującego innym życie.
- Niech wejdzie - powiedział spokojnie, wyjmując odpowiednie papiery na biurko. Dzisiejszego ranka już zdążył nawet trzy razy przejrzeć papiery swojego pacjenta, ale cóż. Zawsze taka mała pomoc na wierzchu się przyda. Teraz trza było czekać jedynie na Borysa, który lada chwila miał wejść do gabinetu.
Powrót do góry Go down
 
Choroby jak i rodziny się nie wybiera, czyli problemy zdrowotne Borysa.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magiczne choroby i urazy
» Choroby genetyczne - rzut kością
» London Eye
» Ród Rogińskich
» Nie wiem jak to nazwać, bo nie mój pomysł. Czyli tańsze zaklęcia.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Wolna :: Archiwum X-
Skocz do: