<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Noel Davis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Noel

avatar

Liczba postów : 1
Join date : 18/01/2013

PisanieTemat: Noel Davis   Pią 18 Sty 2013 - 21:04

Imię: Noel

Nazwisko: Davis

Ksywa: Brak, chociaż prawdopodobnie można by do niej zaliczyć kilka epitetów z łaciny podwórkowej, którymi jest nazywany.

Wiek: 22 lata plus kilka miesięcy, dni, godzin, minut i sekund.

Charakter: Noel nie jest typem skomplikowanej osobowości. Naprawdę, nawet bez instrukcji obsługi, dodawanej w gratisie tuż przy jego urodzeniu, z łatwością zrozumiesz podstawowe opcje. Głównie BYWA miły, jednakże ma to do siebie, że odruchowo używa ironii i sarkazmu, co utrudnia mu nawiązanie kontaktów. Nie oznacza to jednak, że siedzi w kącie i kaleczy swoje ciało wszystkim co znajdzie pod ręką - specyficzny tryb funkcjonowania ma swoje zalety; z pewnością nie jest osobą, którą łatwo zapomnieć a z pewnością interesującym rozmówcą, przy którym bardzo szybko ucieka czas.
Trzydzieści na dwadzieścia osób stwierdziło u niego brak powszechnej empatii, czyli w wolnym tłumaczeniu brak zdolności odczuwania stanów psychicznych innych ludzi. Najprościej mówić prosto z mostu bo aluzje i owijanie w bawełnę z pewnością zamieni jego umysł w sieczkę na najbliższe kilka minut, podczas gdy będzie dochodził o co właściwie chodziło. To samo tyczy się ze współczuciem i przyznawaniem do błędów, czego po prostu w jego słowniku brak. Dlatego tak, nadaje się dla osób o dużej dawce cierpliwości lub po prostu potrafiących trzymać rękę na pulsie, gdyż nigdy nie wiadomo co do tej jego chorej główki znowu uderzy.
Temat jego uczuć to temat tabu.
Zawsze.
Jako iż jest osobą raczej mało wylewną aczkolwiek bardzo zajmującą, kwestie miłości i związanych z tym rozmów po prostu zbywa. Nigdy nie powie, że kocha i NIGDY się do tego nie przyzna chociażby miał przeżuwać swoje serce i srać kwiatkami i tęczą.
Uparta persona, czasami lubiąca pozachowywać się jak typowa diwa, zdarza się to jednak na tyle rzadko, że bywa niemal niezauważone przez otoczenie.
Łatwy? Bitch, please. A kto nie jest? Pójdźmy z nurtem współczesności i pobawmy się w białe kozaczki.
Ehehehehe. Nie.
Całkowicie nieświadomie zdarza mu się rzucać całkiem mądrymi sentencjami życiowymi, wyciągniętymi z wielu przeczytanych powieści, przy czym też obdarzy przyjacielską radą w gratisie.
Dosyć łatwo przywiązuje się do ludzi, których nie odpycha jego osobowość. Zapewne ma to związek z nieciekawym dzieciństwem, albo traumą. Albo po prostu tak już ma. Serce nie sługa, huh?
Nadpobudliwy to może i nie jest, chociaż z pewnością potrzeba wiele, by wywołać u niego niepohamowany atak gniewu i furii co często ukazuje się pod postacią potoku bardzo niecenzuralnych, wymyślnych zdań pod adresem rozmówcy. Plus kilka zadrapań, szarpnięć, uderzeń. Norma.

Wygląd: Zaczynając od całokształtu, metr siedemdziesiąt pięć. Szczupły, chociaż ciężko go zakwalifikować do podanych grup. Nie za chudy, ale też specjalnie umięśniony też nie jest. Ot, trochę posturą przypomina dobrze wyposażonego modela. A może i nie? Na pewno coś w tym stylu.
Włosy długie, sięgające gdzieś za ramiona koloru BRĄZ z tendencją do kręcenia się i niesfornego własnego życia, dlatego też gumka/wstążka/cokolwiek jego przyjacielem. Oczy niebieskie, odziedziczone po rodzicielce, jak również pełne usta i wydatne kości policzkowe, które przy odrobinie diety przysunęły by na myśl mężczyznę z obozu śmierci. A jak się postara to i takową minę zrobi, o!
Znaków szczególnych brak - wyjątkiem są wystające obojczyki i długie kończyny - mówimy tu o rękach i nogach, moi drodzy. Bez brzydkich myśli.
Dwa tatuaże, jeden w kształcie jaskółek i róży na przedramieniu, drugi na nadgarstku przedstawiający krótkie zdanie "breath of life".
Noel ma specyficzny sposób chodzenia, który wyróżnia go z tłumu prymitywnych, nijakich osób. Otóż ni to kroczy ni sunie, właściwie trudno powiedzieć czy jest znudzony czy żwawy. Jego biodra w odruchowy sposób kołyszą się na boki, chociaż nie w ten uwodzicielski, kobiecy sposób. Nie jest też typem zmanierowanego, kobiecego mężczyzny geja a wręcz przeciwnie przy pierwszym kontakcie jest bardzo "chłopcem z sąsiedztwa, który chętnie zagra z Tobą w kosza".
I ostatnie: Dosyć blady co tylko wzmacnia obraz "chłopca z Auschwitz".

Typ: Uke (Jako iż autor za cholerę nie potrafi pisać seme, sorry, guys.)

Grupa: Więzień - skazany na pozbawienie wolności.

Ranga: Kiss Kiss, Bang Bang
Romans? Tak chętnie, jednak nie spodziewaj się zbyt wiele, gdyż często cały wysiłek owego osobnika idzie na marne poprzez całkowite spieprzenie sprawy. Mały prowokator, kusiciel, ponętna bestia, która najgorętszą chwilę potrafi zamienić w piekło. Można to też przenieść na dowolną sytuację, całkowicie niezwiązaną ze sferą seksualną.

Dodatkowe info:
* Nienawidzi mleka a co za tym idzie wielu produktów mlecznych, takich jak sery, śmietana, jogurty. Nie jest na nie uczulony, jednak prędzej podciąłby sobie tym żyły niż włożył do ust.
* Ma dziwne poczucie humoru, dlatego ciężko rozbawić go typowym dowcipem. Prędzej takimi o zjadaniu kotów.
* Uwielbia muzykę Rockową i alternatywną, jeżdżenie na desce i picie kawy w Starbucksie. Taki z niego mały hipster.
* Jedyną osobą w rodzinie, którą kocha ponad życie to jego młodsza siostra Florence.
* Jego mieszańcem a w jego żyłach płynie nie tylko francusko - angielska krew, ale również po części polska i angielska.
* Pali, pije, właściwie jak każdy.

~Jak znalazł się w Czarnym Delfinie?~

Znacie to powiedzenie "Bóg często nas od­wie­dza, ale prze­ważnie nie ma nas w domu"? Więc, jeśli zamiast słowa "Bóg" wstawicie "policja" i zmienicie odrobinę przebieg wydarzeń, wyjdzie wam idealny obraz zaistniałej sytuacji.
Noel zajmował się drobnymi przestępstwami : zastraszaniem słownym, bójkami, wyzyskiem, lubił od czasu do czasu dostarczać gdzieś broń i amunicję. Prochy nie były mu obce a póki czerpał ze wszystkiego korzyści, uważał to za dobry biznes. Wolny strzelec zawsze miał branie. Dosłownie.
Sprawy jednak nie potoczyły się tak jak sobie to zaplanował. Owszem, wymachiwał bronią, jednak jego dłonie nigdy, przenigdy nie był splamione krwią. Co to za zbir bez broni, prawda?
Niestety, pewien człowiek przegiął, powiedział kilka nieodpowiednich słów i broń odpaliła. Siedem razy.
Wystarczająco, by trafić za kratki za morderstwo, handlowanie prochami i bronią, oraz wiele innych wykroczeń, które doliczyli do jego listy.

"Professional Gamblers"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Noel Davis   Pią 18 Sty 2013 - 21:13

Powrót do góry Go down
 
Noel Davis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nina Davis
» Kimberly Noel
» Noel Demarchelier

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka-
Skocz do: