<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szatnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Szatnia   Sob 5 Sty 2013 - 19:31

Generalnie szatnia nie była miejscem idealnym, podobnie jak całe więzienie. Nie budowało to jakiegoś konkretnego klimatu. Jednak ta szatnia przypominała tą, w której się było za czasów gimnazjum - obdarty metal z szafek, popisane ściany, poprzyklejane gumy do ławek... można było poczuć się jak w szkole.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Szatnia   Sro 11 Wrz 2013 - 17:37

Piątek. Czas wolny zaraz po pracy. Większość więźniów poszła pod natryski a później zdrzemnąć się do własnych cel. Jednak nie Andrij. On by zmęczyć ciało jeszcze bardziej udał się na siłownię. Spokojnie mógł się tam dostać, dzięki bliższej znajomości z jednym klawiszem. Gdy skończył przemierzać kilometry na bieżni wrócił do szatni. Był zdyszany, cały mokry, ciężko łapał oddech. Podparł się o jedną szafkę dłonią i spuścił wzrok. Z czoła spłynęła pojedyncza kropla potu, która swą trasę przepływając przez policzek oraz brodę zakończyła na ziemi. Ściągnął koszulkę i spodnie, które zaraz wrzucił do jednej z szafek. Gdy ściągnął bieliznę niemal od razu zawiązał sobie dość krótki ręcznik na biodrach. Teraz dopiero. Teraz można było dostrzec jak dobrze jego ciało było zbudowane. Zazwyczaj mięśnie kryły się pod materiałem ubrań, bądź ich istnienie było z góry wykluczane przez niski wzrost chłopaka i śliczną buźkę o delikatnych rysach. Dziś część jego długich włosów przykryła srebrny kolczyk w lewym sutku. Andrij nigdy się nim nie chwalił. Jednak wracając do włosów.. znacząco urosły i nieco wyblakły przez te dwa lata spędzone w Delfinie. Dziś sięgały pasa.
Zielonooki już kierował się ku prysznicom, gdy usłyszał jak otwierają się drzwi. Cholera.. zazwyczaj nikt tu nie wchodzi o tej porze. Andrij wlepił wzrok w wejście do szatni. Był gotowy w każdej chwili się obronić.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Szatnia   Czw 12 Wrz 2013 - 20:07

Nie tylko Andrij korzystał z siłowni, ale jeden z nielicznych os, które dostały na to pozwolenie. Przeważnie wolno było i jest korzystać z siłowni tylko więźniom. Osy za karę iż życie ich będzie skrócone, ta przyjemność została odebrana. Jednak nie wszystkim. Jurijowi na przykład siłownię załatwił terapeuta, dzięki czemu ataki na klawiszów bardzo mocno zmalały. Nie zrezygnował jednak z walk, wykorzystując swoje umiejętności jedynie do obrony słabszych, jak swojego brata.
Drzwi do szatni się otworzyły. A wszedł nikt inny jak Jurij we własnej osobie. W przeciwieństwie do młodego, Rosliakov podjął się biegania na placu więzienia. Tam gdzie jest spacerniak. Trochę też skorzystał z podnoszenia ciężarków czy rowerka. Musieli tak dopierać sobie ćwiczenia, że nie skupiali na otoczeniu by siebie dostrzec.
Jurij stanął widząc o kilka kroków przed sobą w ciekawej postaci Andrija. Aż go zlustrował od góry do dołu.
- Ciesz się że to ja i nikt inny.
Tak. Jakby kto inny wszedł, to by się zaczęło. Jako że Ci dwaj panowie dzielą jedną celę, Jurij przywykł do widoku jego ciała i nie okazywał nim jakiegoś zboczonego zainteresowania. Jedynie co jakiś czas go zaczepiał klapsem w tyłek czy szczypaniem w boczki.
Skierował się do szafki, przy której zdjął z siebie koszulkę, spodnie. Przewiązał ręcznik jak kolega i zdjął także bokserki.
- Idziesz pod prysznic? - Zapytał no chyba że kolega zdążył już zwiać z pomieszczenia cichaczem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Szatnia   Pią 13 Wrz 2013 - 18:29

Chwila napięcia. Zasyczał na drzwi jak poddenerwowany kot, jednak widząc znajomą twarz od razu spoczął. Szczerze to ulżyło mu gdy ujrzał Jurija. Bardzo ulżyło. Odetchnął cicho i całkowicie się rozluźnił. Właściwie to w celi nigdy całkiem do naga się nie rozbierał. Zawsze paradował w swojej okazałej bieliźnie, gdy musiał się przebrać. Pod prysznicem również będą razem pierwszy raz.
Tak. Był dziwakiem. Jednak ludzie dziwni są niepowtarzalni. Nie znajdzie się drugiego takiego na świecie. Wszystko teraz się opiera na tym, czy to wariactwo można określić pozytywnym. Jeśli chodzi o skromny przypadek chłopaka, to tak. Z pewnością jest to pozytywna inność.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę. - zaśmiał się perliście po czym delikatnie uśmiechnął. Widok ten był rzadki i dość urokliwy.
- Tak. Właśnie skończyłem ćwiczyć. Jestem zmęczony.. - oznajmił po czym skierował się w stronę prysznica. Tam dopiero ściągnął ręcznik i odwiesił go. Od razu wszedł pod strumień wody, z początku zimnej a później coraz cieplejszej. Zaczesał swoje włosy w tył po czym odchylił głowę i przymknął powieki. To jak ekstaza po stosunku, chwila relaksu po wysiłku.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Szatnia   Sob 14 Wrz 2013 - 21:40

Dało się zauważyć na jego twarzy tę ulgę. Ciekawe jak by wyglądała jego mina, gdyby do tego pomieszczenia wszedł zupełnie ktoś inny. Pewnie wiałby, wyrzucił tę osobę, albo zaraz szybko ubierał. Wyobraźnia może być różna. Zatem Jurij nie zamierzał się nad tym domyślać, bo może kiedyś będzie tego świadkiem. Kiedyś, o ile to "kiedyś" nastąpi.
- No właśnie widzę. - Również się zaśmiał na jego słowa i zaczął się rozbierać przy swojej szafce, chowając tam swoje ubrania zaś tylko w ręcznikiem i mydłem idąc pod prysznic. Miał odkryte plecy, to można było podziwiać duży tatuaż tygrysa na jego ciele.
Wszedł pod prysznic zajmując kabinę obok Andrija. Zdjął ręcznik i powiesił obok, po czym odkręcił wodę i zaczął się myć oraz pozwalając wodzie samej spływać po jego ciele spłukując cały pot.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Szatnia   Nie 15 Wrz 2013 - 20:22

Teraz brakował mu już tylko muzyki do pełnej rozkoszy. Spokojnej, erotycznej. Choć lecącą wodę oraz oddech Jurija już można było wziąć za jakiś rytm. Chłopak zerknął na tatuaż towarzysza. Faktycznie był interesujący. Sam Andrij nie posiadał żadnych. Dla niego najlepszymi znaczeniami ciała były siniaki i zadrapania. Nie śpieszno mu było jednak wychodzić spod strumienia ciepłej wody. Objął się ramionami po czym odwrócił głowę ku mężczyźnie i uniósł lekko kącik ust ku górze.
- Długo go już masz? - zapytał patrząc wymownie na jego barki. Dawał znać, że chodzi o tatuaż. Jednak pozwolił sobie obejrzeć go dokładniej. I choć w celi zawsze kazał mu się ubierać, to teraz wręcz nachalnie wpatrywał się w osę.
- I dlaczego go zrobiłeś? Ludzie zdobią ciało z różnych powodów. - zadał drugie pytanie. Samym swoim spojrzeniem domagał się odpowiedzi. Jurij miał okazję zobaczyć chłopaka w ciekawej postawie. Faktycznie. Gdy czegoś chciał potrafił prosić samym wyrazem twarzy.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Szatnia   Wto 17 Wrz 2013 - 14:27

Jurij podczas brania prysznicu, nie zwracał szczególnej uwagi na Andrija, zdając sobie sprawę z tego, że pewnie nie życzyłby gapienia się na jego osobę. Szanował czyjąś prywatność, jak swoją własną. A że tutaj nie było kabin, każdy mógł widzieć każdego.
Kiedy Dragunov zadał pytanie, Jurij spojrzał na niego niemal ze zdziwieniem. Bardzo rzadko w ich obecności, sam na sam, zadawał mu pytania i okazywał swoje zainteresowanie czymkolwiek. Zerknął na swój bark i domyślał, że chodziło o tatuaż, akurat w tym momencie mył sobie włosy. Nie miał nic przeciwko podziwiania tatuaży na swoich plecach przez Andrija.
- Jakieś cztery, pięć lat. Zrobiłem sobie po ukończeniu pełnoletności. Odzwierciedla on mój pseudonim "Tiger". Nazywano mnie tak z powodu drapieżności, pewności siebie i odwagi. Nie waham się przed niczym i nie pozwalam sobą pomiatać. Tygrys, nawet jako zwierzę, stał mi się tak bliski, że go dałem sobie wytatuować. Ale by mieć prawdziwego kota to raczej się nie skuszę.
Przy ostatnich słowach się zaśmiał i zaczął płukać głowę z piany. I tak wszystko myli na mydle. Nie ma tak dobrze by dali im jakiś dobry szampon czy żele. Trzeba sobie tu radzić z tym co jest i dają.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Szatnia   Wto 17 Wrz 2013 - 19:06

Uniósł wysoko brwi. No nareszcie jego towarzysz trochę się rozgadał. Andrij aż uśmiechnął się pogodnie. Zaczesał jeszcze palcami umyte już włosy w tył, które automatycznie przyległy do całych pleców oraz części pośladków po czym przeszedł do niego. Dość śmiałe posunięcie jak na chłopaka, który nie jest specjalnie rozgadany ni śmiały. Jednak teraz miał ważny powód by posunąć się o krok dalej. Musiał przyjrzeć się kotowi na plecach. Ułożył zimne, smukłe palce prawej dłoni na łopatce jasnowłosego po czym wzrokiem obadał cały tatuaż. Nie był nachalny w swym dotyku. Wręcz przeciwnie. Skóra jego dłoni była delikatna, mimo iż przez lata dzierżyła ciężką broń.
- Drapieżność.. Pewność siebie. Odwaga. - powtórzył trzy wymienione przez Jurija cechy. Zaraz pokręcił niezrozumiale głową i cofnął dłoń.
- Nie wiem po co ci tatuaż, Jurij.. - zaczął. Zaraz wspiął się na palce i ułożył dłonie na ramionach wyższego by móc szepnąć mu wprost do ucha. - ..wszystko to widać w twoich oczach. - gdy skończył odwrócił się a następnie złapał za ręcznik. Wytarł się trochę po czym zawiązał materiał na biodrach i wyszedł spod pryszniców by już przy szafkach móc się ubrać. Od chwili gdy wsadzono ich do jednej celi Andrij nie pokazywał się z takiej strony. Lepiej by Tygrys obserwował niebo. Sokoły atakują znienacka, potrafią zaskakiwać.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Szatnia   Sro 18 Wrz 2013 - 11:57

Na moment Jurij przerwał swoją czynność płukania ciała i włosów, kiedy poczuł dotyk na plecach. Nie poruszał się by pozwolić koledze na przyjrzenie się danego dzieła. Jeszcze nikt, poza oczywiście bratem, tak dokładniej nie oglądał jego tatuażu. Inni znajomy zachwycali się nim na swój sposób. Niczym nowa, ozdobna rzecz na ciele.
Słowa Andrija go mocno zaskoczyły. Tatuaż nie jest potrzebny bo owe cechy widać w nim? W jego oczach? W sumie to była prawda. Odwrócił się by spojrzeć na Dragunova, ale ten opuszczał już pomieszczenie prysznicu, udając się do szatni. Pozostał więc sam stojąc pod strumieniem wody. Wypłukał się, zakręcił wodę i owinął ręcznikiem wracając do szatni. Zerknął na kolegę, ale zaraz ruszył w stronę pozostawionych swoich rzeczy. Po drodze odpowiadając:
- Powiedzmy że lubię takie ozdoby na ciele.
Nie bardzo wiedział jak mu to inaczej wyjaśnić, więc palnął co pierwsze mu na myśl przyszło. Ale nie spodziewał się, że ktoś taki jak on mu takie słowa powie. Jakby znał go od lat. Zaczął się więc wycierać i ubierać. Będzie zdecydowanie musiał spoglądać wyżej, by nie stać się ofiarą takiej postaci jak Andrij. Niby na takiego niebezpiecznego nie wygląda, ale samą urodą także może zabijać. Kto by przypuszczał, że dwa drapieżniki zamieszkają w jednej celi. Tygrys i Sokół.
- Dziwi mnie jedno. - Zaczął kiedy spojrzał na ciało Andrija, bowiem coś dostrzegł, czego raczej mieć nie powinien.
- Nie zabrali Ci takich błyskotek jak kolczyk? - Tak, chodziło o ten w sutku. Jurij także nosił kolczyki ale w uszach i niestety musiał je zostawić kiedy trafił do więzienia, tak jak pozostałe prywatne i podręczne rzeczy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Szatnia   Sro 18 Wrz 2013 - 16:32

Chłopak powoli naciągnął na siebie swoją charakterystyczną bieliznę. Patrząc do wnętrza szafki tylko użalał się, że znów musi odziać się w ten obrzydliwy kolor. Jednak przeklinanie spodni przerwał mu głos mężczyzny. Chłopak zerknął tylko w dół na swój kolczyk. No proszę. Obaj dziś wykazują zainteresowanie w tematyce cielesnych zdobień.
- Oczywiście, że zabrali. Na samym początku. Jednak jakby to powiedzieć.. jest tu ktoś z moich stron. - Założył spodnie i zaraz wziął w dłonie koszulkę. W Delfinie było paru Ukraińców. I wszyscy znali oraz szanowali świętej pamięci ojca Andrija, rosyjskiego generała, który za miłością zajechał do Ukrainy i tam ponownie wstąpił do wojska. Był doskonałym przywódcą i gdy tylko jego ukochane, jedyne dziecię przyjeżdżało go odwiedzić ostrzegał, że wyrżnie każdego kto dotknie chłopca. Tak też snajper zyskał nietykalność. Zwyczajnie utrzymuje się ona do dziś.
- Dwa miesiące po trafieniu tutaj odzyskałem swoją błyskotkę. Niestety tylko tą. Miałem jeszcze parę kolczyków w uszach. - pochwalił się. - Dzisiaj nawet najgorsi klawisze nie zwracają mi o to uwagi. Grzeczniejszym pozwala się na więcej, Jurij. - uśmiechnął się pod nosem na własne słowa. Zaraz dokończył się ubierać. Wracając do jego słów o drapieżności. Nie musiał znać go lata. Wystarczył miesiąc we wspólnej celi. To, że Tygrys się stawiał, nie poddawał i czasem jeszcze próbował walczyć sprawiało, iż nie trudno było ukształtować w swojej głowie ogólny zarys jego osobowości. Tak. Co do tych cech nie miał wątpliwości, mimo iż znał go nie długo.
- Cóż, Tiger.. do zobaczenia w celi. - przygryzł lekko swoją dolną, pełną wargę po czym posłał mężczyźnie swój promienny i czarujący uśmiech. Po tym zaczesał kępek jeszcze trochę mokrych włosów za ucho po czym wyszedł z szatni.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Szatnia   Sob 21 Wrz 2013 - 20:22

Widocznie coraz więcej więźniów zaczynało posiadać znajomości w Delfinie z różnej strony. Czy to nadzorca, pracownik czy nawet sam szef tego miejsca. Jurij nie miał takich znakomitych znajomości jak chociażby Andrij. Jedynie może dzięki bratu, zyskał szacunek i wsparcie od jednego z klawiszy, który "opiekuje się" jego braciszkiem.
Ubierając się, wysłuchał odpowiedzi młodego, zapinając guzik od spodni i ubierając zaraz koszulkę. Ręcznik przerzucił przez szyję i spojrzał na Dragunova.
- Szczęściarz... - Tak. Tyle mógł w tej chwili powiedzieć. Wtem odprowadził kolegę do wyjścia zostając na jakiś czas samemu w szatni. Jakby się tak zastanowić, musiał nieco natrudzić się ze znalezieniem chętnego adwokata, który by pomógł mu wygrać kolejną i to nową rozprawę, gdzie mógłby uniknąć na dobre kary śmierci. Czasami faktycznie, trzeba być miłym i grzecznym a więcej można załatwić.
Westchnął w końcu i również opuścił pomieszczenie.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szatnia   

Powrót do góry Go down
 
Szatnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Szatnia
» Szatnia Gryfonów
» Szatnia żeńska z prysznicami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: WIĘZIENIE :: Teren zewnętrzny :: Spacerniak-
Skocz do: