<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Klub nocny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Konstantin

avatar

Age : 30
Liczba postów : 141
Join date : 02/01/2013

PisanieTemat: Klub nocny   Sob 5 Sty 2013 - 19:05

... O jakże wdzięcznej nazwie кармазин, czyli po prostu "Szkarłat". Taki taki zresztą kolor mają ściany wewnątrz lokalu co w połączeniu z ciemnymi dekami podłogowymi i kremowymi skórzanymi kanapami oraz przy stłumionym czerwonawym oświetleniu tworzy całkiem estetyczny, choć nieco mroczny efekt. Mieszkać w takim miejscu było by ciężko, ale na klub jest idealne. Trudno go nazwać szczególnie ekskluzywnym, ale można śmiało powiedzieć, że jest najlepszy w mieście, a na pewno najdroższy. Ale mają dobre alkohole, nienarzucająca się muzykę w tle, dyskretną obsługę i loże zapewniające sporo prywatności.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Czw 13 Cze 2013 - 19:06

Celem ich spotkania przy filiżance kawy spełzły na niczym, kiedy tylko Yasha zorientował się, że kawiarenka do której uczęszczał oraz sąsiednie były zamknięte. Do innej nie pojechali, kiedy Nathaniel zaproponował udać się do klubu. Kluby były otwarte całą noc, więc tu nie było żadnych obaw co do przebywania że zaraz zamkną. Zolnierowich nawet nie zorientował się iż godzina zrobiła późna.
Zatrzymał się na parkingu w pobliżu klubu i wysiadł z nim wraz z Nathanielem. Ustalili zaś że przejadą się jego samochodem. Więc dojechali na miejsce. Obaj panowie wkroczyli do klubu i po rozejrzeniu się, Yasha wynalazł wolny stolik przy którym mogli usiąść. Rzadko kiedy chodził w takie miejsca. A że prowadzi, to na pewno nie wypije alkoholu.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Sob 15 Cze 2013 - 13:09

On niespecjalnie zdawał się być przejęty tym faktem, nie bardzo bowiem lubił chodzenie po uroczych kawiarenkach. Zdecydowanie wolał kluby gdzie można było dostać alkohol.. i zapomnieć o nieprzyjemnych sprawach, nadmiar pracy zaś mu nie szkodził tylko... brak rozrywki dawał się we znaki.
Jego propozycja została pozytywnie rozpatrzona więc uśmiechnął się najbardziej niewinnie jak tylko mógł, a potem odwrócił wzrok do ona w aucie mężczyzny. Jechali niedługo, ale za ten czas zdążył sobie przypomnieć iż będzie musiał następnego dnia zabrać auto spod więzienia. Jego cacko może ucierpieć jak zostanie tam dłużej.
Wysiadając rozejrzał się uważnie. Ludzi wokół klubu nie było dużo, a w środku panował niezły tłok mimo to wypatrzyli wolny stolik i usiedli przy nim czekając na kelnera. On może nie pić alkoholu, ale Nathaniel zamówił sobie martini z cytryną i jeszcze do tego butelkę piwa. Nie będzie się ograniczał na weekend. 
- Więc... jako mój szef nie powinieneś mnie teraz opierdzielić? - posłał mu najbardziej promienny uśmiech na jaki było go stać i zaśmiał się cicho.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Nie 16 Cze 2013 - 18:45

Poczekali wspólnie przy stoliku na kelnera, który zjawił się zaraz by przyjąć zamówienia. Yasha słysząc co chciał Nathaniel, uniósł brew ku górze na chwilę, zastanawiając się czy ten czasami tu za dobrze mieć nie będzie. To się jeszcze okaże. Dla siebie zamówił sok pomarańczowy. Żadnego alkoholu. Po pijanemu nie będzie prowadził a zostawianie auta w tym miejscu to dla niego najgorszy cios. Jeszcze mu ukradną ukochanego jaguara albo zdemolują.
- Szybko się przestawiasz z oficjalnego tonu za koleżeński. A jeszcze nic nie wypiłeś. - Pokręcił głową odpowiadając mu na pytanie tak, a nie inaczej. Za co ma go opierdzielić? Za to że restaurację zamienili w klub nocny? Raz na rok nie zaszkodzi się w takim miejscu pojawić.
Wzrokiem wędrował po otoczeniu wsłuchując się w muzykę, patrząc na tańczących, to na siedzących i plotkujących. W większości dominowała młodzież. Liczył a brak niespodzianek, które miewa niemal codziennie w więzieniu, czy to przeczyta o nich, dowie od klawiszy a nawet będzie ich świadkiem. Chodzi tu przede wszystkim o bójki, a w najgorszym stopniu morderstwa, gwałty itp.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Sob 22 Cze 2013 - 21:58

Dlaczego miałby mieć za dobrze? Alkohol nie działał na niego powalająco, ale zdarzało się iż jego zachowanie drastycznie się zmieniało. Yasha powinien się mieć na baczności. Kątem oka Nathanek obserwował ludzi przy barze, którzy nie mogli go widzieć. Jakaś para obmacywała się na krzesłach najwidoczniej sądząc, że nikt nie patrzy. Uśmiechnął się cierpko na ten widok, a potem skierował całą swą uwagę na dyrektora.
- Jesteśmy poza miejscem pracy więc sądziłem iż mogę sobie na to pozwolić. Wybaczy pan? - Stwierdził choć zabrzmiało to wyjątkowo sarkastycznie w porównaniu z jego tonem chociażby z gabinetu Yashy. To był porządny nocny klub, jeśli można tak powiedzieć o jakimkolwiek lokalu w tych klimatach. Gwałty ani morderstwa nie miały prawa mieć miejsca, czasem tylko zdarzały się bójki. Te jednak szybko kończone były przez personel. Nathaniel znów przeniósł swój wzrok gdzie indziej i zatrzymał go na tyłach wyjątkowo apetycznego młodzieńca za barem. Unosząc brew do góry upił łyk martini, a potem kiedy ten się odwrócił i wyłapał jego spojrzenie Nate przygryzł usta i sugestywnie oblizał wargi. Chłopak spłoszył się, ale nie wydawał być zdegustowany co przyjął za dobrą monetę na moment ignorując towarzysza. Potem jednak wrócił do niego wzrokiem i uśmiechnął się niewinnie.
- Więc... jak spędza pan czas poza pracą, szefie? 
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Pon 24 Cze 2013 - 12:17

- Nie wszyscy z pracy mają tyle odwagi zwracać się do mnie po koleżeńsku poza pracą. Stąd moje spostrzeżenie, że się nie obawiasz iż mogę Cię za to ukarać.
Jaka by to wtedy była kara? Zwolnienie albo zabawienie jego kosztem. Jednakże do brutali Yasha nie należał. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy ktoś wyprowadzi go z równowagi a o to nie trudno. Wystarczy źle wykonać polecenie albo je olać i nic nie zrobić. Wtedy jego złość jest gwarantowana i obrywa cały personel więzienia lub cały przedział do którego należy ów człowiek, lekceważący sobie jego polecenia.
Kiedy Nathaniel swoją uwagę przeniósł na osoby przebywające przy ladzie baru, Yasha zerknął sobie na scenę i pary tańczące na parkiecie. Wpatrywał się i obserwował tak długo, aż Phantomhive rzucił pytanie w jego stronę. Co świadczyło wznowienie zainteresowania towarzyszem wspólnego stolika.
- Różnie. Raz na pracy w domu, raz na odpoczynku. W zależności od tego, czy nie muszę papierów przynosić do domu. Ogólnie to na spacerach, siłowni, basenie, w miejscach gdzie mam ochotę, nie mając poważniejszych spraw prywatnych na głowie.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 12:42

- Ukarać? Może jeszcze mi pan powie, że na tle seksualnym? Jestem wolny i do wzięcia. - Błysnął białymi ząbkami w uśmiechu pełnym rozbawieniu, wcale się nie obawiał odwetu z jego strony po prostu nazywanie go "panem" sprawiało mu frajdę bo to tak jakby poza pracą śmiał się z niego, że jest stary. Niestety Yasha chyba tego aspektu nie wychwycił, nie znając tak blisko Nathaniela, nie mógł się domyślić od razu. Nigdy jeszcze swoją pracą nie zasłużył sobie na złość dyrektora więc nie wiedział co może go czekać, a mimo to wydawał się być podekscytowany taką perspektywą. Trochę adrenaliny nie zaszkodzi. 
- Czyli podobnie jak ja, a masz jakąś rodzinę? - zaciekawił go ten temat chociaż na temat swojej wolałby się nie wypowiadać. Matka próbująca go zmusić do ślubu i bliższa ciotka królową? Niezbyt wesoła perspektywa, szczególnie iż zwiał z Anglii lata temu próbując żyć w miarę normalnie ze swoją orientacją.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 16:58

- Różne te kary bywają. Nie tylko na tle seksualnym.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem, lecz prawdą było iż nie znał za dobrze Nathaniela. Jedynie tylko w momentach gdzie przekazywał mu jakieś polecenia, podpisywał podesłane dokumenty, czy załatwiał lub potwierdzał zamówienia pewnych brakujących leków bądź narzędzi medycznych.
- Można powiedzieć, że mam lecz tak nie do końca. Mieszkam sam z psem. Mam syna który mieszka z moją byłą żoną.
Upił łyk zamówionego przez siebie napoju, który oczywiście musieli im dostarczyć do stolika.
- A jak jest z Tobą? - Rzucił teraz jemu pytanie odnośnie rodziny. Już z nazwiska jest wiadome, iż Nathaniel nie jest Rosjaninem. Musiał przybyć z zagranicy i osiąść się tutaj z pewnych powodów. Czy to prywatnych, czy to rodzinnych.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 17:07

- Ale takie są przecież najlepsze.... nieprawdaż? - przeciągnął się ze znaczącym pomrukiem, a potem powrócił do picia swojej martini. Wyborna jak zawsze, pomyślał z rozrzewnieniem. Rzadko pijał inne drinki niż to bowiem niespecjalnie mu smakowały. Teraz przyglądając się mężczyźnie próbował się domyśleć jaki on alkohol może lubić. 
- Masz psa? Pewnie jest tak ładny jak właściciel. - ponownie, właściwie nieświadomie porzucił zabawę w nazywanie go per pan. - Ja posiadam pięknego, czarnego jak noc kocura. Jest równie złośliwy co jego pan. - zaśmiał się cicho, po alkoholu robił się nieco łatwiejszy w obejściu. 
- Cóż... nie ma co opowiadać o mojej rodzinie, starsza siostra jest projektantką i modelką. Ciotka królową, a matka się mnie wyrzekła po tym jak uciekłem po skończeniu studiów. - Wzruszył lekko ramionami, rzeczywiście nie było o czym mówić.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 17:27

Nie odpowiedział na jego pytanie, tylko się uśmiechnął pewniej, jakoby miało to znaczyć pozytywne odebranie pytania ze strony chłopaka, jakby też się z nim zgadzał. Takie kary były najlepsze, zależy dla kogo. Nie jest on co prawda typem gwałciciela, więc tego mu nikt nie zarzuci, że rżnąłby sobie kogoś wbrew jego woli. Jak się potrafi, to można nawet ofiarę do współpracy przekonać.
- Duży szwajcarski. A czy ładny, to byś musiał się sam przekonać. - Zdradził rasę swojego dużego pupila i był z niego dumny. Gdyby nie pies, pewnie nadal by się załamywał rozwodem i ograniczonym widokiem własnego dziecka, które przebywa i mieszka z matką. Szkoda, że tak daleko. Jednakże nic na to nie poradzi i musiał się szybko pozbierać oraz ułożyć sobie życie od nowa. I jak na razie idzie mu wspaniale.
- No ja bym tak o swoim psie nie powiedział, ale ma parę cech charakteru podobnych do mnie.
Słysząc słowa Nathaniela o jego rodzinie, niemal z zaskoczeniem się mu przyglądał.
- Twoja ciotka jest królową? Anglii? - Zapytał, czy czasem się skojarzył źle. Bo wszystko by mogło wychodzić na to że to Elżbieta II czy któraś tam z kolei. Nigdy by nie przypuszczał że w kadrze pracowniczej ma przyszłego księcia. I on na stanowisku zwykłego medyka? Interesujące.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 17:51

Przyjął ten uśmiech za odpowiedź jak najbardziej pozytywną bo gdyby się z nim nie zgadzał miał milion innych sposobów przekazania tego. Takie kary były najlepsze dla obu stron jeśli się miało odpowiednie podejście, a nieco podpity Nathan właśnie takie miał dałby mu się przelecieć, a opór może stawiałby z zasady jeśli już. 
- Wszystkie psy są piękne dla swoich właścicieli, a owczarki szwajcarskie są nawet ponad normą. - wyraził swoją opinię na ten temat.
On sam nie miał w życiu takich przeżyć z kobietami ani nie posiadał dzieci. Wiele razy umawiano go na randki w ciemno czy spotkania przedmałżeńskie, ale mówił dziewczętom szczerze, że z nim nie będą szczęśliwie bo jest gejem. Po jakimś czasie jego matka zaprzestała tej taktyki, a zaczęła mu grozić. Zwyczajnie wyprowadził się, a ze skończonymi studiami mógł zacząć pracować. Jako Książę miał koneksje właściwie wszędzie więc osiadł w Rosji i ukrył się przed światem w Delfinie. Ot taka historia w skrócie. Nie wiedzieć kiedy opowiedział mu ją na głos od czasu do czasu śmiejąc się z większego czy mniejszego szczegółu. 
- Owszem... niestety miałem być jej następcą, a zdążyłem uciec. Mój kuzyn lepiej się do tego nadaje. - wzdrygnął się na samą myśl o konieczności zostania następcą i wszystkich obowiązkach z tym związanych.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Wto 25 Cze 2013 - 18:13

- Zgadzam się. - Krótko i na temat. Był niemal tego samego zdania jeżeli chodzi o zwierzęta. A swojego psa kochał, uwielbiał i dbał jak tylko mógł najlepiej. Nie wyjeżdżał w miejsce, gdzie nie mógłby go zabrać ze sobą, jeżeli chodzi o urlopy wypoczynkowe.
Słuchał jego potwierdzającej odpowiedzi. Więc jednak Anglia i to musi być Elżbieta. Aż dziw że ten młody tutaj Phantomhive nie zgodził się zostać następcą tronu.
- Człowieku, Ty wiesz jak wielkie miałbyś przywileje? Ile mógłbyś zdziałać rządząc krajem? Dlaczego więc uciekłeś? Miałeś wszystko czego potrzebuje ktoś taki z tytułem. Delfin Ci tego nie da.
I zaczęło się wypytywanie, co w sumie wzbudziło w Yashy większe zainteresowanie osobą Nathaniela. Nie mógł pojąć, dlaczego chłopak uciekł mając tyle bogactwa i tytuł rodowity. Mógł rządzić krajem, tak jakby tego sam chciał. Czemu oddał swoje miejsce kuzynowi?
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Sro 26 Cze 2013 - 14:59

On swojego kota także nie opuszczał, zbyt przywiązał się do Ravena, który praktycznie był przecież już członkiem jego rodziny... nowej skoro stara się go wyrzekła po ucieczce. Życie samemu miało swoje plusy i minusy, przede wszystkim praca w którą się wciągnął była plusem. Żyją na dworze królewskim nie miałby czasu na zostanie lekarzem i spełnianie swoich ambicji. Teraz miał swoje stanowisko tego głównego i to mu wystarczało.
Z groźną miną przesiadł się tak by siedzieć tuż obok Yashy i szybko zatkał mu usta dłonią.
- A może tak zamiast o tym rozmawiać porobilibyśmy coś innego? Nie po to ci o tym mówiłem, żeby teraz słuchać wymówek dyrektorze. - Pierwszy raz pozwolił sobie na ostre spojrzenie względem niego.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Sro 26 Cze 2013 - 19:28

Oj, Nathanielowi się coś nie spodobało w jego wypowiedzi zadając pytania i przedstawiając mu fakty, z jakich miałby wielkie korzyści. Najwidoczniej takie życie mu nie odpowiadało, skoro przysiadł się bliżej i zatkał mu usta.
Ujął więc jego dłoń ściągając ze swoich ust. Rozejrzał po klubie, jakby szukał możliwości wspólnej zabawy, ale coś mu mówiło, że Nathaniel chce chyba "tego". Mimo to może lepiej będzie się zapytać?
- Co chcesz porobić? Taniec odpada. Śpiewanie także.
Śpiewanie to tak średnio mu wychodziło, ale granie na instrumencie owszem. Posiadał swój ukochany saksofon, lecz grywał tylko w domu, kiedy nigdzie nie wychodził. Wzrok skierował na lekarza czekając na jego decyzję.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Czw 27 Cze 2013 - 19:50

- Jak mnie zmusisz to cię uciszę inaczej następnym razem... - szepnął niezbyt głośno do mężczyzny, a po chwili nieco spłoszony zabrał ręce od niego i cofnął się siadając już jednak obok, a nie naprzeciwko.
Czego on tak właściwie chciał rzucając mu aluzje i wyciągając z pracy? W sumie niczego wielkiego, z początku miała to być tylko taka rozrywka. Przy okazji oderwałby go na trochę od papierów. A teraz? Czy zmienił zdanie? Alkohol lekko szumiał mu w głowie zagłuszając rozsądek kiedy z błyskiem w oku przesiadł się na jego kolana i jednym szybkim ruchem przyciągnął go za krawat w swoją stronę.
- Pokażę ci na co mam ochotę... - zaśmiał się cicho, a potem musnął jego wargi swoimi. Podejrzewał, że wystarczająco go tolerował by nie dostał w twarz, a jedynie odsunął w przypadku negatywnych odczuć.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Czw 27 Cze 2013 - 20:15

- Już mnie ciekawi jak. - Odpowiedział krótko obserwując zaraz jego zachowanie, gdzie zabrał do siebie ręce i usiadł tuż obok. Wyglądał na spłoszonego i tak też się zachował, na to Yasha nic nie powiedział. Nie skomentował ani nie okazał jakiegoś gestu zdziwienia. Uznał to za normalne zachowanie, bo widocznie chłopak zauważył iż trochę go poniosło do przodu. Za złe mu nie miał. Winę nawet można zwalić na alkohol.
Chciał pokazać na co ma ochotę? Tutaj? Nim zdążył zaprotestować, chłopak wpakował się mu na kolana i pociągnął do siebie za krawat. Po chwili poczuł jego wargi przy swoich, co widocznie pokazywało na co młodzieniec ma ochotę. Mimo tego, że to było przyjemne i zachęcające, to jednak Zolnerowich nie trawił robienia tego w miejscach publicznych. Co innego znęcanie się nad więźniami.
- Miło że masz na to ochotę, ale nie tutaj Nathanielu. - Rzekł odrywając się od jego ust i patrząc mu w oczy. Dłonie położył na jego biodrach.
- Możesz zabrać Cię do siebie? - Zaproponował, bo tutaj nie widziało mu się bawić, kiedy to ludzie mogą patrzeć.
Powrót do góry Go down
Nate
Lekarz Specjalista
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Czw 27 Cze 2013 - 20:24

- Właśnie tak jak przed chwilą... - Miał oczywiście na myśli pocałunek, uśmiechał się bowiem uroczo do niego. Zwykle nie robił takich min bo nie pozwalał sobie na to na trzeźwo. Starał się w pracy zachowywać profesjonalnie. Jako lekarzowi nie wszystko mu wypadało robić przy więźniach.
Nie musieli tego robić przecież w klubie, a blondyn nie zamierzał się posuwać dalej niż do pocałunku. Nawet pod wpływem alkoholu miał jakieś zasady moralne, których przestrzegał.
- W porządku.... jestem za, szefie. - mruknął wyjątkowo wesoło jak na niego i podniósł się do pionu. On był praktycznie gotów do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Yasha
Vice-dyrektor
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 14/03/2013

PisanieTemat: Re: Klub nocny   Czw 27 Cze 2013 - 20:31

Uciszenie go pocałunkiem było bardzo ciekawym pomysłem. Aż się uśmiechnął na tę myśl widząc także ten uroczy uśmieszek na buźce Nathaniela. Skoro młody zgodził się na zabranie do jego domu i szybko zszedł z kolan meldując swoją gotowość do wyjścia, Yasha zawołał kelnera prosząc o rachunek. Gdy go otrzymali, zapłacił i wraz z Phantomhivem wyszli z klubu kierując się prosto do samochodu Zolnerowicha. Wsiedli, zapięli pasy i Yasha odpalił swoje jaguara, którym podążali wprost do jego domu.


[z/t + Nate]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klub nocny   

Powrót do góry Go down
 
Klub nocny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Klub Nocny - Night Crow
» Klub Nocny - Katedra Mokrej Elżbiety
» Klub nocny "Szeptem"
» Magiczny klub Rozing
» Klub Rogacza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SOL - ILECK :: Miasto-
Skocz do: