<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Pon 18 Lis 2013 - 12:03

Zarówno pierwszy dzień, jak i pierwszy tydzień miał za sobą. Zadziwiająca była wszechogarniająca go troska innych nadzorców. Z początku był wręcz święcie przekonany o ich diabolicznych intencjach, ale teraz z każdym dniem przekonywał się, że albo doskonale kryją się ze swoimi bardzo niegrzecznymi i niedobrymi planami, albo rzeczywiście są przyjaźnie doń nastawieni. Każdy po kolei cierpliwie mu o wszystkim opowiadał, uczył panujących zasad i odpowiadał na każde pytanie. Pilnowali, by nie musiał zapuszczać się nigdzie sam czy wchodzić w konflikty z tymi bardziej niebezpiecznymi więźniami. Właściwie to czuł się niczym małe dziecko, które zostało przygarnięte przez gromadkę szczęśliwych ojców spragnionych maleństwa, a może po prostu brakowało im świeżej krwi i już szykowali dla niego jakieś mało przyjemne otrzęsiny? Trudno było mu stwierdzić, ponieważ żaden z nich nie zachowywał się w sposób podejrzany, chociaż nadmierna uprzejmość wśród nadzorców mogła być brana jako coś podejrzanego, wszakże do normalnych zachowań nie należała.
Wreszcie został przydzielony na stołówkę. Z tego co zdążył się już zorientować było to miejsce podejrzane. Jednego dnia więźniowie zachowywali się przepisowo, innym razem ktoś kogoś czymś sprowokował i zaczynała się bójka. Przestrzegano go, by czujnie obserwował otoczenie, bo w każdej chwili komuś może strzelić coś do tego głupiego łba i pokusić się o zirytowanie sąsiada. Szczęście w nieszczęściu, że nie był to jego pierwszy dziewiczy patrol, wciąż miał wsparcie w drugim nadzorcy, który aktualnie szwendał się gdzieś w okolicach wejścia, dlatego nie miał się o co obawiać. W obecnej chwili było dobrze, nikt się nie kłócił i nie wszczynał żadnych burd i miał szczerą nadzieję, że tak pozostanie do końca posiłku.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 18:16

Kto w takim razie zatrudnił człowieka, który nawet siły fizycznej nie posiada? Albo musi mieć obstawę, żeby żaden więzień mu nie przywalił, bo się przewróci? Skojarzenia mogą być różne. Ile to razy skazańcy decydowali się na wkurzanie młodych klawiszy, którzy wydawali się nie być takimi pewnymi siebie typkami, tylko takimi, co łatwo dają dupy, byleby w twarz nie zarobić. Ciekawe jak będzie w przypadku Devrotta.
Tego dnia w stołówce przebywali więźniowie. Przyszła dla nich pora obiadowa. Stojący w klejce po kolei odbierali swoje tace wypełnione jakąś kaszą, chlebem, mięsem i innym dodatkiem. Marne żarcie ale zawsze coś. Tutaj nikt nie może narzekać, nie są przecież w restauracji.
Ivan odebrał swoją tacę i usiadł przy stoliku z kolegami. Byłoby wszystko w porządku, gdyby jakiś niezdara, nie potknął się i nie wywalił jedzenia na podłogę, jednocześnie nieświadomie ochlapując spodnie jego kolegi. No i się zaczęło.
- Kurwa. Jak Ty chodzisz ślepoto? - Padły słowa więźnia siedzącego na przeciw Ivana. Tak się złożyło, że oboje siedzieli z brzegu stolika.
- Przepraszam, nie chciałem. - Zaczął się gorączkowo tłumaczyć więzień, zbierając powywalane jedzenie na tacę. Kolega Ivana jednak nie zamierzał mu odpuścić. Wstał i przywalił mu w twarz z buta. A po chwili złapał młodego za włosy i wytarł niemal jego nosem po ziemi całą kaszę jaką wywalił. Pobliscy więźniowie, widzący tę scenę aż się zaśmiali. Nawet Ivan.
- Ty czekaj. Pomożemy mu inaczej. - Rzekł Rezonov i wstał ze swojego miejsca podchodząc do maltretowanego więźnia, który próbował się bronić przed oprawcą. Ivan kopnął młodego w brzuch a po chwili kucnął i zaczął mu rozpinać spodnie. Grupka zainteresowanych zaczynała się tworzyć wokół trójki więźniów.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 22:22

William nie zarejestrował momentu, w którym to wszystko się zaczęło. W chwili, w której jeden z więźniów wywrócił się, on spoglądał gdzieś zupełnie indziej. Obserwował równomiernie poruszającą się kolejkę. Lekkie szturchnięcie w ramię na powrót przywróciło go do rzeczywistości. Obejrzał się wpierw na swojego kolegę, który ni stąd ni z ową nagle pojawił się u jego boku, wskazując brodą kierunek, w którym powinien popatrzeć.
- Zaraz się zacznie, oglądaj. – Mruknął nieco rozbawiony krzyżując dłonie na klatce piersiowej, a spojrzenie młodzieńca rzeczywiście przeskoczyło w mgnieniu oka na rozjechanego więźnia na ziemi. Był to pierwszy raz, kiedy naprawdę trafił na jakąkolwiek sprzeczkę, wcześniej nie miał tej wątpliwej przyjemności oglądania brutalnej codzienności. Pierwsze uderzenie wystarczyło, by Liam postanowił zareagować. Nie tolerował bezsensownej przemocy szczególnie, że winowajca przeprosił. Zmarszczył lekko brwi i ruszył w kierunku zbiegowiska, nie mając najmniejszego zamiaru pozwolić, by ktokolwiek zrobił ofierze coś gorszego.
- Nie bawisz się za dobrze? – Huknął w stronę Ivana. Odsunął na bok jednego z jego kolegów i wymownie spojrzał w jego kierunku. – Radził bym Ci się uspokoić. Teraz. Szczerze. Twój wzwód w tym miejscu nie byłby zbyt wyjściowy ...i - co gorsza - byłby dla pałek innych klawiszy celem wdzięczniejszym niż twoja twarz. A teraz jazda mi od niego i zapierdalaj do swojej ławki. Gdybym potrzebował zbiegowiska ściągnąłbym tu cyrk i byłbyś naczelną małpą, ale nie jestem zainteresowany, więc szoruj na swoje miejsce. – Warknął groźnie, tonem nie znoszącym sprzeciwu i nakazującym wykonać rozkaz w mgnieniu oka. Drugi nadzorca z początku pokręcił głową, ponieważ on czy inni nadzorcy z pewnością pozwoliliby temu trwać i się rozwinąć do pokaźniejszej bójki. Taka była tutejsza codzienność, tyle że Liam nie zamierzał pozwalać na katowanie innych. W związku z tym wolał powstrzymać te bezmózgie rękoczyny aniżeli zaciągać połowę stołówki do pielęgniarki.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 22:50

Oczywiście, że niektórzy nadzorcy pozwalali na bójki przerywając je dopiero w wybranym przez siebie momencie. Ten przypadek jest jednym z wielu, gdzie to nadzorca nie czeka nawet na główne rozpoczęcie szarpaniny czy bójki. Tutaj więźniowie dopiero szykowali się do rozpoczęcia zabawy, ale nici z tego. Całe grono zamilkło słuchając tego nowego. Ivan aż wstał ze swoim kumplem, co zaczynali się znęcać nad tym biedakiem i oboje zaczęli słuchać wywodu klawisza. A kiedy skończył, Ivan i jego koledzy parsknęli śmiechem. I to takim, jakby usłyszeli na prawdę dobry kawał.
- Ja nie mogę. Gdzieś Ty nauczył się tak gadać? - Rzekł Ivan, próbując powstrzymać się od śmiechu.
- Pierdolę. Może napisali mu i się na pamięć nauczył? - Rzekł drugi więzień. Oboje z Ivanem i resztą nie zamierzali się słuchać kogoś, kto nawet według nich nie nadawał się na klawisza.
Młody zaczął zbierać się z podłogi, widząc że więźniowie stracili nim swoje zainteresowanie. Ale nie tak do końca. Ivan widząc jak ten się wycofuje, spojrzał na niego groźnie. Jasno dając do zrozumienia, że nie ma się nigdzie ruszać.
- Laluś. Wracaj do swojej kolejki i nie przerywaj nam posiłku. Jasne? - Także władczo rzekł Rezonov w stronę Devrotta, jakby w tym momencie sprawdzali który z nich potrafi być groźniejszy. Ivan powoli zdobywał sobie tutaj nową ksywę "groźnego", przez co zaczynają go porównywać do sławnego, historycznego cara.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 23:12

Nadzorca już chciał reagować, ale William powstrzymał go ruchem ręki. Jeśli o potyczki słowne chodziło, to nie miał z nimi problemów. Mężczyzna mógł do woli się z niego nabijać, ponieważ trudno było sprowokować czy wyprowadzić młodzieńca z równowagi. Przyzwyczajony, że od zawsze jest szykanowany, wyzywany czy zwyczajnie obrażany nie miał najmniejszej ochoty w tym momencie się wycofywać. Uśmiechnał się w stronę mężczyzny z wyraźnym błyskiem w oku, serio? Chciał się z nim sprzeczać? A niech mu będzie, skoro uważał, że jest w stanie go przegadać to przekonajmy się, kto tym razem ustąpi.
- Zabawny jesteś. Jeżeli chcesz wyjść z tego więzienia z niezmienne śliczną buźką, to radzę Ci pohamować te władcze zapędy i zwyczajnie się przymknąć. Nie lubię używać przemocy, ale specjalnie dla Ciebie jestem gotów złamać swoje zasady, chętny? – I uśmiechnął się do niego tak promiennie i słodko, że uśmiech ten nie był odbierany w kategoriach ładny czy śliczny, lecz przerażający i nieco straszny. Bardzo, ale to bardzo nie lubił, kiedy ktoś kwestionował jego użyteczność. Parsknął z niezadowoleniem pod nosem spoglądając spode łba na jego kolegów.
- Jesteś taki mocny zawsze, czy tylko w gronie swoich przydupasów? A może potrzebujesz publiki, by zabłysnąć? Dajcie światła, nasza Diva rozgrzewa się przed występem. Siądź grzecznie na dupie i zjedz owsiankę, a na przyszłość: mówi się per Władzo… psie. – Drugi nadzorca chyba miał dość bezczynności, bo właśnie pieprznął jednego z kolegów Ivana pałką w żołądek, tamten się zatoczył, zgiął w pół i upadł na kolana. Czarnowłosy wywrócił teatralnie oczami, ale nie zamierzał się wtrącać. Każdy z nich miał inne metody, być może te którymi posługiwał się Liam nie należały do najpopularniejszych, ale nie zamierzał z nich rezygnować.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 23:23

Nadzorca sobie chyba z nimi pogrywał. Tak to można było stwierdzić, bo widać że ten nowy miał mocna gębę do gadania i jeszcze ten uśmiech. Niektórych może by i ciarki przeszły, ale nie Ivana. Koledzy jego nawet przestali się śmiać, domyślając się że taka sprzeczka nie skończy się dobrze dla jednej lub obu stron.
- To Wy macie jakieś zasady? Myślałem, że ich nie posiadacie, skoro panoszycie się po całym więzieniu.
Odpowiedział mu jeszcze, za nim ten dodał coś od siebie. Wtedy też słuchając dalej, młody więzień zwinął się między nogami uciekając niemal od tej grupki. Normalnie jak myszka przed kotami. Ivan na to już nie zwracał uwagi. Ale na to, co przytrafiło się jego koledze. Kumpel dostał pałką w brzuch, skulił się i podparł stołu. Wtedy Ivan nie wytrzymał i zbliżył się do Williama pchnąwszy go do tyłu.
- Za kogo Ty się masz do jasnej cholery? Za króla? Cara? Żeby mówić Ci Władzo? Jesteście tu nikim!
Ostatnie słowa niemal skierował do obu nadzorców, zerkając na jednego i drugiego. W całej sali niemal zapanowała cisza a całe skupienie spoczęło na obecnej grupce.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Wto 19 Lis 2013 - 23:51

- Panoszymy się? – Zaśmiał się cicho. – Panoszy to się robactwo, takie jak ty. – Kątem oka obserwował reakcję ofiary, która wreszcie poszła po rozum do głowy i wykorzystała sytuację, by zwiać. Odetchnął w duchu z zadowoleniem, przynajmniej chwilowo mogli ten rozdział zamknąć, chociaż był niemal przekonany, że młody prędzej czy później i tak oberwie, bo jeżeli nie od Ivana i jego zgrai to od innych ludzi. W więzieniu była jedna zasady, wygrywają silniejsi, a jeżeli się do nich nie zaliczano to marny ich los. Zawsze można było starać się kogoś przekupić, ale nie każdy lubił za tego typu negocjacjami.
Ułamki sekundy dzieliły Williama od bardzo nieprzyjemnego upadku. Chwila wystarczyłaby zachował równowagę i się epicko nie wypieprzył na śliską posadzkę, do tego cholernie twardą. Cudem udało mu się utrzymać na nogach. Kiedy poczuł grunt pod nogami i stabilność swojego ciała jakby nigdy nic poprawił swoją posturę, wyprostował się i spojrzał tym upierdliwie uprzejmym wzrokiem na blondyna, uprzednio zasadzając mu siarczystego liścia. Uderzenie nie miało nieść ze sobą niewyobrażalnego bólu, a raczej coś na kształt upokorzenia, wszakże każdy wie, że najgorszą rzeczą, jaka może być dla faceta to otrzymać liścia. To jest chyba gorsze niż wykastrowanie czy kop w jaja.
- Mam się jedynie za nadzorcę, jeżeli jeszcze tego nie pojmujesz, ale mam nadzieję, że nie jesteś wybitnie topornym uczniem i szybko się podporządkowujesz. Będziesz grzecznym chłopcem czy powinienem Ci najpierw dąć kilka porządnych klapsów? – Zmierzył go surowym spojrzeniem. Cała otoczenie nie miała dla niego w tym momencie większego znaczenia, liczyło się tylko to, co zrobi ten drugi i jak szybko zdoła się na to zareagować. Liczyły się sekundy, które niespostrzeżenie uciekały. Jeden błąd mógł go srogo kosztować.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Sro 20 Lis 2013 - 13:01

Ta mała chwila nieuwagi klawisza, a także sposób jego poruszania się, nie umknęły więźniom. Ivan zauważył jak ten omal nie stracił równowagi. Pewnie nie mylili się co do jednego. Fizycznie to on się chyba nawet bić nie potrafił a co dopiero utrzymać na nogach przez zwykłe popchnięcie.
I w momencie kiedy klawisz uderzył Ivana z liścia, ten normalnie spojrzał na niego zaskoczony i wściekły. Dotknął swojego policzka a reszta zamilkła widząc takie postępowanie. Rezonov został upokorzony na oczach świadków, swoich kumpli. Na słowa Devrotta Ivan nic nie odpowiedział. A raczej nie odpowiedział słowami. Zacisnął lewą pięść i od razu przywalił klawiszowi w twarz. W następnej kolejności było popchnięcie go jeszcze mocniej by doprowadzić do tego aby się wywalił. A zapewne siedzący w następnym stoliku wiezień, wystawił nogę aby pomóc Ivanowi.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Sro 20 Lis 2013 - 21:27

Pociemniało. Czy spaliły się wszystkie żarówki na stołówce? Nie, to nie jest zbieg okoliczności, po prostu Will porządnie oberwał, tak ze niemal pokazały mu się gwiazdki, ale że nie jesteśmy w kreskówce to jedyną rzeczą, którą zobaczył była ciemność i chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością. Już czuł jak spada, jak jego bezwładne ciało szybuje w powietrzu i zbliża się do podłogi. Niemal czuł ten przeszywający ból w okolicach kręgosłupa, ale zaraz czy on się przypadkiem na czymś nie zatrzymał? Jakaś nieznana mu siła podciągnęła go do góry i w tej samej chwili dziękował temu czemuś u góry bądź po prostu swojemu kumplowi, że postanowił ubezpieczać jego tyły oraz ze pojawił się niczym Filip z konopi tuż za jego plecami. Otrząsnął się z chwilowego osłupienia i błyskawicznie doskoczył do mężczyzny, by z impetem uderzyć go w splot słoneczny. Wykorzystał impet, z jakim do niego doskoczył, by z całą siłą rąbnąć go łokciem w klatkę piersiową serwując naprawdę mało przyjemny cios, którzy przeważnie pozbawia człowieka tchu. Schylił się, by nie zarobić na powrót z pięści i wyszarpnął z paska swoją pałkę, którą z całej siły uderzył mężczyzn tuż pod kolanami, mając nadzieję na zwalenie go z nóg. Resztą zajął się jego kumpel, który już rozgramiał resztę widowni oraz szykował kajdanki dla Ivana. Być może Liam nie był silny jak reszta mężczyzn, ale z pewnością był bardzo szybki, co zawsze wykorzystywał w tego typu starciach.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Czw 21 Lis 2013 - 16:26

Poskutkowało. Klawisz oberwał z pięści ale niestety nie wylądował plecami na posadzce. Jego kolega zareagował szybko i pochwycił go od tyłu doprowadzając do pionu. Akcja musiała brnąć w szybkim tempie, skoro otrzymał cios w splot słoneczny. Skrzywił się, lekko skulił łapiąc jedną ręką za obolałe miejsce. Następnie dostał z łokcia, że cofnął się do tyłu. Inny więzień przytrzymał go, więc także i Rezonov miał swoje tyły. Więźniowie z najbliższego otoczenia nie zamierzali jednak posłusznie zejść z drogi drugiemu nadzorcy. Kolega Ivana, który wcześniej oberwał, doskoczył tego klawisza, uniemożliwiając mu wyjęcie kajdanek. Z pięści próbował go także uderzyć i odsunąć od swojego towarzysza. Za to Ivan widząc pałkę, nie dał się powalić a jedynie schylił i ją złapał w dłoń, próbując wyszarpnąć ją z ręki Devrotta. Drugą ręką próbując przywalić mu prosto w brzuch.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Czw 21 Lis 2013 - 19:13

Pierwszy nadzorca, któremu roboczo dajmy na imię Vasil, wyraźnie się wkurwił, bo wcale nie zamierzał się więcej bawić z resztą więźniów, jak robił do William. Złapał lecącą w jego kierunku rękę i samemu przyłożył z całej siły więźniowi, tak że rozkwasił tamtemu nos. Kopnął go w brzuch z ciężkiego buciora, raz, drugi i trzeci, aż tamten ustąpił i osunął się na ziemię. Zakuł go i kopnął jeszcze kilka razy, by nie próbował więcej mu podskakiwać. Wkurwiony do granic możliwości Vasil rozgramiał resztę zbiegowiska w zasadzie niczym się nie przejmując i stosując typowe dla siebie metody, czyli odpowiadanie agresji brutalną agresją. Natomiast William musiał radzić sobie sam. A sytuacja nie należała do najciekawszych. Miał do czynienia z naprawdę ciężkim przeciwnikiem. Skrzywił się bardzo brzydko, czując jak pięść Ivana wrzyna mu się w żołądek. Zacisnął jednak zęby, próbując powstrzymać ciało od upragnionego zwiotczenia oraz wyłożenia się na posadzce, by zamiast tego odsunąć go od siebie wymierzając mu solidnego kopniaka między nogi. Być może była to nieczysta zagrywka, ale przynajmniej skuteczna na każdy rodzaj twardziela. Faceci mieli to do siebie, że któremukolwiek trudno było wytrzymać coś takiego. W tej samej chwili za Ivanem pojawił się Vasil, który rąbnął blondyna pałką najpierw w kark, a następnie w głowę.
- Dosyć tego dobrego! Rozejść się skurwysyny, bo pozamykam w izolatkach. - Wrzasnął na całą stołówkę, do której właśnie wkroczyło dwóch kolejnych nadzorców. Czarnowłosy odsunął się jeszcze dalej i rozejrzał po pomieszczeniu. Jeżeli to była codzienność tego miejsca, to on rzeczywiście się tutaj nie nadaje.
Powrót do góry Go down
Ivan

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Czw 21 Lis 2013 - 19:26

Akcja w stołówce nabrała takiego tempa jakby okoliczni więźniowie mieli seans na żywo. Jednak co jakiś czas musiało tak być, bo oni przecież bez tego żyć nie mogą. Kolega Ivana oberwał na tyle mocno, że nie był wstanie już nic zrobić ani pomóc koledze. Rozwalony nos, krwawił. Nie miał jak nawet wytrzeć krew czy zatamować krwawienie, skoro został zakuty w kajdanki i to zapewne za plecami.
Ivan natomiast nie zamierzał się poddać, ale niespodziewanie oberwał kopniakiem w krocze. Złapał się jedną ręką i syknął wściekle, zaciskając nawet uda. Zaraz nagle dopadł go ból w karku i na głowie i zapadła mu przed oczami ciemność. Od razu osunął się nieprzytomny na ziemię. Pozostali zamilkli. Cofnęli się i wrócili na swoje miejsca, niemal ze współczuciem spoglądając na dwójkę, którą zapewne czekać będzie kara. Woleli nie myśleć jaka, ale niektórzy zakładali się ile odsiedzą w izolatkach.
Powrót do góry Go down
Liam

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 25/04/2013

PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   Czw 21 Lis 2013 - 21:07

/koniec/
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna   

Powrót do góry Go down
 
5 Sierpnia 2013 - "Ardua prima via est" - Pierwsza droga jest trudna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Droga do Hogsmeade
» Droga obok lasu
» Złote tostorożce - Spring 2013
» Droga Królewska
» Droga z Magnolii do Shirotsume

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Wolna :: Archiwum X-
Skocz do: