<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nazar O.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Nazar O.   Sro 25 Wrz 2013 - 13:40

Nazarus Ostrovsky
imię i nazwisko
Pospolity, jest tak do granic możliwy pospolity, że nawet imię posiada normalne. Nie jest ono ani dźwięczne, ani wymyślne, nie brzmi szlachetnie. Żadna ważna osobistość się nie nazywała w ten sposób. Lecz są i plusy takiego imienia, mniej ludzi cię zapamięta, staniesz się niewidzialny, wtopisz się w tłum. W szkole nigdy nie był wyczytywany do odpowiedzi, w pracy nie zwracano na niego uwagi.
- Ostrovsky? A, ten… - tak najczęściej reagowano, gdy już przypomniano sobie o jego obecności.
Nazwisko też nie jest wyjątkowo dźwięczne. Kojarzy się z czymś ostrym, choć nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistości.


Red Shadow
ksywa
Gdy się robi, to co musi się robić, funkcja bycia niewidzialnym się naprawdę przydaje. Z racji swojej byłego zawodu, dostał owe miano, lecz przed wsypaniem nie udało mu się zabezpieczyć.
Nazar potrafi niemal zniknąć w tłumie, będzie tak nieciekawy, że w końcu się o nim zapomni, a on będzie miał idealną pozycję do zbierania informacji. Zazwyczaj pomijany czuje się w swoim żywiole.


26 lat
wiek
Urodziny też ma całkiem przeciętnego dnia: 14 maja. Jednak nigdy ich nie obchodził, nie ma co się cieszyć z upływu czasu. Dla niego jest teraz ważniejsza data. Data mówiąca o jego wyjściu na wolność.

Charakter
Mamusia zawsze kłóciła się z ojcem:
- To po Tobie ma taki charakter!
Jednak nigdy nie doszedł prawdy, po kim tak naprawdę odziedziczył kilka swoich charakterystycznych cech. Nazar to człowiek inteligentny, ale zbyt leniwy, by rozwinąć jakąkolwiek karierę. Chciał się szybko wzbogacić, a pieniądze stały się niezbędnym elementem w jego życiu. Dążył po trupach, by zdobyć ich jak najwięcej. Nie jest więc osobą, która ma jakieś skrupuły, by wykorzystać drugiego człowieka. Jeżeli tylko będzie widział gdzieś interes, a tym bardziej zyski, zrobi wszystko, byle tylko jak najlepiej się mu powiodło. Nie należy też do osób tchórzliwych. Niebezpieczna praca, często szemrana była jego prawdziwym żywiołem. Sprzedawał informacje, a tym samym ludzi, często podpisując na nich wyrok śmierci. Nie złamało to jednak jego psychiki, uważa człowieka za podłą kreaturę, z którą się w pełni utożsamia. Jest przebrzydłym, egoistycznym jedynakiem.
Czasami potrafi być czarujący, wręcz ujmuje swoją osobą. Ma nienaganne maniery, podtrzyma rozmowę, lecz nie jest taki bezinteresownie. W jego słowniku nie istnieje to słowo. Ma tendencje do traktowania innych z wyższością, jakby rozmawiał za każdym razem z kimś gorszego gatunku.
Jednak najczęściej wygląda niczym zbudzony, zblazowany młodzik, któremu wszystko się w życiu upiekło. To mu się nie podoba, tamto nie odpowiada. Marudzenie ma zapisane w genach, a „nie” jest najczęstszym słowem, którego używa. Można mieć wrażenie, że nic nie jest w stanie go w życiu usatysfakcjonować.
Nie wie czym jest przyjaźń, poleganie na drugiej osobie, a tym bardziej miłość. Nigdy nie doświadczył podobnych uczuć, wystrzega się ich całym sobą i nie wygląda, by to się miało za szybko zmienić. Nienawidzi, gdy ktoś próbuje narzucić mu swoje zdanie, nie godzi się to z jego poczuciem bycia wolnym – a związki są właśnie ograniczeniem owej wolności.
Jest również osobą, która łatwo się uzależnia. Uzależnił się aż od dwóch rzeczy – narkotyków oraz luksusu. Gdy jest w stanie upojenia narkotycznego zmienia się nie do poznania. Świat wydaje mu się piękny, ludzie są jego największym skarbem i zdaje się być niesamowicie szczęśliwy.
Nie lubi odkrywać swoich słabości przed innymi, nie ufa za grosz obcym i każdego traktuje z góry niczym najgorszego wroga. A trochę tych słabości jest. Boi się zdrady, osamotnienia, starości, a nawet ciemności, która kojarzy mu się ze śmiercią.
To wszystko jest jednak jedynie zewnętrzną warstwą, która chroni Nazara przed ludźmi, tymi złymi ludźmi gotowymi pożreć go.



Wygląd
Natura nie była dla niego zbyt łaskawa. Chcący być niemal niewidocznym Nazar od dzieciństwa przeklinał swój kolor włosów, który nie pozwalał mu się skutecznie wtopić w tłum. Wściekle rude pasma rzucały się w oczy. W chwili obecnej ma je pokryte jeszcze gorszym odcieniem czerwonej, permanentnej farby, która wniknęła głęboko w strukturę jego włosów. Doszedł do wniosku, że fryzura i sam kolor kłaków nie będzie stał mu na przeszkodzie.
Jego wzrost też nie jest imponujący. Ma niemal przeciętny wzrost statystycznego Rosjanina. 175,5 cm nie jest wynikiem godnym pochwalenia. W dodatku jego waga też nie jest mocno odbiegająca od normy. Wygląda zdrowo, choć w młodości borykał się z anemią i niedowagą. Mimo zażywanych regularnie narkotyków nie ma problemów ze skórą, na której widać stare blizny po bójkach, w których niestety przyszło mu brać udział. Kolczyków nie posiada, natomiast na jednym z jego ramion wije się wąż walczący z feniksem, który zachodzi aż na bark. Tatuaż ten znaczy dla niego naprawdę wiele, jakby to dwie jego natury toczyły zajadły bój o zwycięstwo. Nie jest przesadnie umięśniony, ma dobrze wyrzeźbione ciało, o które zdecydowanie dbał.
Oczy mają zieloną barwę, a jego policzki niegdyś zdobyły piegi, których się pozbył przez liczne zabiegi.
Ubiera się dość elegancko, ale niezbyt przesadnie. Najlepiej tak, by nie rzucać się w oczy.



Switch {50/50}
typ

Nikt nie lubi ograniczeń, a on sam jest zwolennikiem wolności. Przykre jednak, że nie może się nią cieszyć i przez najbliższe dziesięć lat będzie spoglądał na świat w paski. Dodatkowo nie ma specjalnych preferencji, czy woli mężczyzn, czy kobiety. Z jednym i drugim czuje się swobodnie, choć musi przyznać, że silne męskie dłonie pociągają go nieco bardziej niż pełne damskie kształty.

Więzień
grupa
Dostał możliwie najkrótszy wyrok, który mógł, a to wszystko dzięki sprawnemu adwokatowi, który w taki sposób dobierał słowa, by ograniczyć winę Nazara do minimum. Jednak przewinienia te były na tyle poważne, by sąd zdecydował się go osadzić w Delifnie, a tego ani skazaniec, ani jego obrońca nie przewidzieli. Mimo wszystko stał się jednym z więźniów najsurowszego karceru w Rosji i będzie musiał się nauczyć życia w tych trudnych warunkach, o ile wcześniej nie zwariuje i nie zakończy swojego życia.

Niewidoczny Lizus
ranga
Dwie skrajności. Jako osoba lubująca się w luksusie, Nazar zrobi niemal wszystko, by mieć choć trochę lepsze warunki, niż inni więźniowie. Będzie grzeczny, potulny, o ile to mu w czymś pomoże. A z drugiej strony nie chce się rzucać w oczy, tak łatwiej będzie mu przeżyć wyrok.

Dodatkowe informacje
§ Nie potrafi używać broni palnej, broni białej, nawet noża do chleba. Walka też nie jest jego mocną stroną, choć kiedyś próbowano go nauczyć samoobrony. Całkiem dobrze radzi paralizatorem, choć ta umiejętność w więziennych realiach na za wiele mu się nie przyda. Jego jedyną bronią jest język, a raczej słowa, które potrafi dobierać w danej sytuacji: Znam kung-fu, karate, krav-magę… I wiele innych przydatnych wyrazów określających rodzaj walki.
§ Wybredny niczym wysublimowana księżna. Jedzenie mu nie smakuje, pościel jest brudna i śmierdzi, a materac jest za twardy. Mało rzeczy jest go w stanie zadowolić. Na wolności otaczał się samymi luksusami, więc wyjątkowo ciężko mu się przestawić.
Tak, w tych kwestiach też jest wybredny.
§ Jego słabym punktem jest szyja oraz dłonie. Łatwo mu w tym miejscu sprawić przyjemność, ale równie łatwo i przejść na drugi biegun zadowolenia.
§ Jest dość wytrzymały, kondycyjnie trzyma się całkiem dobrze. Jego odporność na ból też jest lepsza, niż u przeciętnego człowieka. To jeden z jego atutów, choć gdy tylko może, to histeryzuje. W końcu nie opłaca się zdradzać wszystkich swoich umiejętności. Do alkoholu też ma mocną głowę.
§ Gdy tylko może głosi hasła tyczące się pokoju na świecie, wolności słowa i czynów. To tylko jednak przykrywka. Przyjęcie odpowiedniej roli w danej chwili, by spotkała go jak najmniejsza krzywda. Gdy będzie musiał, to się podliże, byle tylko zaznać chwili spokoju. Nie będzie jednak słuchał narzuconych mu rozkazów, gdy nie dostrzeże w tym swojego interesu.
§ Uzależniony od kawioru i innych wykwintnych dań, o których na dziesięć lat musi zapomnieć. Uwielbia drogie wino, drogie cygara, bogate auta i ogromne domy. Jest również narkomanem, a więzienie będzie „cudownym” odwykiem.
§ Potrafi żyć niczym asceta, trudno go podniecić, a na jego twarzy często widać znudzenie.
§ Pracował przez kilka lat dla mafii, a w jego rodzinie są praktycznie sami przedstawiciele prawa – sędziowie, prawnicy, policjanci. Trafiła się czarna owca. Nie zadziałała zasada: najciemniej pod latarnią.
§ Przez kilka miesięcy był żonaty, branie jednak ślubu w stanie odurzenia nie jest najlepszym pomysłem. Niestety jego wybranka zginęła w przypadkowym wypadku samochodowym, o którym Nazar nic nie wiedział.
§ Prawdziwy z niego człowiek renesansu: rysuje, śpiewa, tańczy, dodatkowo jest dobry z zagadnień biologicznych (myślał o pójściu na medycynę), zna kilka języków – angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski i grecki, składniki i wzory chemiczne również nie są mu obce. Był jednak zbyt zajętym człowiekiem, by iść na jakiekolwiek studia.
§ Jest okropnym zmarźlakiem. Taka przypadłość.


Biografia
- W rozpoznaniu z dnia 23.09.2013 roku w Moskwie, sprawy Nazarusa Ostrowskyego, oskarżonego o współudział w zabójstwie Dominika Pietronova, sąd najwyższy uznaje oskarżonego winnym. Zważając na zaistniałe okoliczności oraz po wysłuchaniu obrony, skazuję pana Ostrowskyego na dziesięć lat więzienia w zakładzie… - Dalej Nazar nie słuchał.
Dziesięć lat, za to wszystko, co zrobił. Był to naprawdę niewielki wyrok. Do współudział powinno się dodać zaplanowanie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, dręczenie psychiczne ofiary oraz współpracę z mafią, dla której to działał. Powinien dostać dożywocie, a skończyło się na dziesięciu latach. Nie potrafił ukryć uśmieszku, znów mu się poszczęściło.
- … nie może zostać zwolniony za kaucją, oraz wyjść szybciej za dobre sprawowanie. Wyrok sądu jest niepodważalny.
I skończyło się. Czerwonowłosy był gotowy na taki przebieg rozprawy. Zabezpieczył już swoją posiadłość, fundusze na zagranicznym koncie będą rosły.
Skończyła się też jego kariera jako informatora, przemytnika oraz dealera. Dziesięć lat przymusowych wakacji.
Nie wiedział jednak, że wysyłają go do Delfina.


Kolya
multikonta
Koala, Grzyb, Muchomorek – jak kto woli. Czyli Wasz ulubiony, uzależniony od tytoniu adwokat.

Ambient Posession*


* czytałem drugi raz regulamin, czy przypadkiem nic się nie zmieniło, a tu zonk! hasło do wpisania uległo zmianie xD albo ja mam omamy wzrokowe
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Nazar O.   Sro 25 Wrz 2013 - 20:21

Akcept.
Powrót do góry Go down
 
Nazar O.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Wolna :: Archiwum X-
Skocz do: