<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dżibril

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gabrijel

avatar

Liczba postów : 23
Join date : 03/04/2013

PisanieTemat: Dżibril    Sro 3 Kwi 2013 - 20:30

Imię: Gabrijel

Nazwisko: Volkov

Ksywa: Dżibril, Silver Wing, Motyl, Niebieski Ptak

Wiek: 28 lat (ur. 1985r 30 kwietnia)

Charakter: „Jedyny łatwy dzień był wczoraj.” Tą dewizą Dżibril żył przez parę ładnych lat. Jednakże ogółem rzecz ujmując zacznijmy od najważniejszej rzeczy, mianowicie takiej, iż każda osoba w Czarnym Delfinie jest inna. Nawet minimalnie, ale dwóch takich samych charakterów raczej się tu nie spotka. Przechodząc do sedna, Volkov przez jednych uważany jest za osobnika o specyficznych cechach charakteru, ale dla innych jest całkowicie normalny. Wszystko zależy od tego, jak na to spojrzeć. Przede wszystkim mało którą rzecz robi bez zastanowienia. Najpierw wszystko dokładnie analizuje, dobiera odpowiednie metody, a dopiero potem przechodzi do czynów. Żadna, ale żadna rzecz nie jest przez niego nie przemyślana. Każde słowo przez niego wypowiedziane jest wręcz doskonale dobrane do sytuacji. Gabrijel nie jest szczery. Przypomina manipulatora który pociąga za odpowiednie sznurki, ale ktoś z boku ma wrażenie, że mężczyzna jest zwykłą marionetką w praktycznie każdych rękach. Wpisuje się w normy jeśli musi, zachowuje się tak, jak w danym momencie wymaga tego druga osoba. Dopasowuje się odpowiednio, mimika twarzy, mowa ciała, ton słów, nawet wyraz oczu: mało kiedy to jest prawdziwe. Może być wulgarny, bądź też elokwentny. Z zewnątrz jest niegroźny, spokojny, miły, bardzo roztargniony albo też arogancki, nonszalancki, złośliwy, podczas gdy wewnątrz jego umysł zawsze jest wprost zabójczy. Wszystko jest idealnie poukładane, każdy poznany człowiek ma dorobioną odpowiednią etykietkę, napisany jest odpowiedni opis. Układa intrygi, bawi się praktycznie innymi i ma z tego dziwną radość. Jest inteligentny i doskonale zdaje sobie z tego sprawę (test IQ ukończony z wynikiem ponad 160), a dodatkowo jego pamięć przypomina fotograficzną (jeśli chodzi o poznanych ludzi). Może do końca potworem nie jest, jakieś tam zasady ma. Mściwy, co mu zrobiłeś, tak płać. Rzecz jasna jak było wspomniane Dżibril wszystko przeklęcie dokładnie analizuje. Tak więc przez zemstą obserwuje, patrzy i zapamiętuje. Jeśli dana osoba zraniła kogokolwiek prócz niego, kara jest większa. No, ale jako że psycholem nie jest, to samo „nadepnięcie mu na odcisk” nie wystarcza, by „zasłużyć” sobie na jego zemstę… z reguły, jednak wiadomo, że wyjątki potwierdzają regułę. Idąc dalej, przejdźmy do innej cechy jego charakteru, a pomówmy teraz o jego pedantyczności. Tyczy to się w jego przypadku praktycznie każdej sytuacji. Nieważne, czy chodzi o porządek w celi, doprowadzenie partnera do spełnienia, czy też zabójstwo. Wszystko musi być na tip top, perfekcyjne, wręcz idealne w swym wykonaniu, a inny scenariusz, bądź też porządek rzeczy mogą wyprowadzić go z równowagi. Jeszcze jakieś uwagi? Szczerze to całkiem sporo. Przede wszystkim mężczyzna wbrew wszystkiemu ceni sobie proste przyjemności typu jedzenie, picie, możliwość poczytania. W momencie, gdy jakaś osoba wzbudza w nim coś innego niźli rozbawienie spowodowane głupotą, znudzenie, obojętność zaczyna się nią bardziej interesować. Jest nawet możliwość, iż przerodzi się to w głębsze uczucie i trzeba zaznaczyć, że jeżeli Gabrijel wchodzi w jakiekolwiek związki, to tylko poważniejsze. Z reguły bowiem jak się zakochuje, to na całego i świata poza obiektem zauroczenia praktycznie nie widzi. Jasne, zostają mu pewne odruchy, naturalne instynkty, ale jest w stanie wiele zrobić dla ukochanej osoby, nawet kosztem własnego zdrowia i kto wie, może nawet życia, o tym jeszcze nie było jak się przekonać. Będąc już w jakimś związku owszem, jest zaborczy, ale potrafi odpuścić, dać wolną rękę, aczkolwiek nic nie może poradzić na to, że w niektórych momentach się po prostu martwi. No, nie daj panie Boże, by przyłapał na zdradzie. Mogłoby się to naprawdę źle skończyć, tyle że nie do końca wiadomo, dla której ze stron. Partnera, czy osoby, przez którą doszło do zdrady? Tu również nie było okazji do przekonania się, jakby to było, ale lepiej, by się taka sytuacja nie zdarzyła. W końcu nie chcemy masowego mordu…prawda? Kontynuując z owym facetem ciężko nawiązać szczerą i prawdziwą rozmowę, jednak jest to możliwe (po naprawdę długim czasie, no i najpierw trzeba się zorientować, że prawie każde słowo równie dobrze może być kłamstwem). No, może na sam koniec poruszmy kwestię, czy Volkov jest, czy też nie jest bezduszny? Beznamiętność, bezduszność to dwa bardzo podobne słowa i można by powiedzieć, że mężczyzna taki jest. Nie sądzi, że źle zrobił, nie odczuwa wyrzutów sumienia z powodu tego, co zrobił, ale znajdzie się raczej o wiele większych socjopatów od niego. Trzeba przyznać, iż owa osoba jest doświadczona w zdobywaniu informacji, wypatrywania wszelakich osób, które mogą wiedzieć coś przydatnego.


Wygląd: No tak, wypadałoby poruszyć teraz kwestię wyglądu mężczyzny. Na wstępie od razu można powiedzieć, iż nie należy do najwyższych, ma równe 179cm wzrostu i tyle mu starczy. Jego włosy są krótkie, nieco zwichrzone, aczkolwiek czasem zdarza mu się dokładnie je rozczesać i nie wiadomo skąd brunatne kłaki robią się nieco dłuższe. Na szerokie czoło czasem opada prosta grzywka, jednakże to już zależy od humoru bruneta. Nos prosty, aczkolwiek grzbiet nieco zgrubiały co wskazuje na to, że w przeszłości był złamany. Usta są pełne, można wręcz je nazwać kształtnymi, jak ktoś się uprze Oczy są zielone z dodatkami brązu. Przechodząc do sylwetki, tutaj na wstępie widać, że sporą dozę czasu spędził w wojsku. Mimo tego, że opalenizna jest delikatna (skutek genetyki) to zdecydowanie ciało jest umięśnione, lecz nie przepakowane. Również i pośladki mu się wyrobiły od jazdy konnej, z czasów dzieciństwa. Jak były wojskowy, to i blizny się znajdą, a nawet całkiem sporo. Chociażby podłużna, szarpana przechodząca przez całe plecy, parę krótkich blizn na brzuchu, jedna na udzie no i wiadomo od kul również parę się znajdzie. W każdym bądź razie Gabrijel zalicza się do osób, które nie porażają swoją urodą, aczkolwiek przyciągają uwagę. Dodatkowo można powiedzieć o tatuażach: 1. Wytatuowany napis na klatce piersiowej: Homo homini lupus – człowiek człowiekowi wilkiem 2. Jaskółka na łopatce 3. Smok dosiadany przez wikinga – lewe ramię 4. Wąż z koroną na głowie – prawie ramię. 5. Kot z miną, że cię wykiwał – prawa łydka, lewa łydka

Typ: 50-50, dostosowuje się do sytuacji

Grupa: Osy – data kary śmierci wyznaczona na 31.10.2016r (pomijając fakt, że blisko jest, by zmieniono mu to na dożywocie)

Dodatkowe info:
* Lubi dręczyć grupę swoich jakże niewielu przyjaciół
* Wprost uwielbia zwierzęta
* Umie naprawdę ładnie śpiewać, ale rzadko to robi
* Potrafi się dopasować do każdej sytuacji
* Gdy jest bardzo mocno zestresowany, zamienia wszystko w żart
* Identycznie robi, gdy zaczyna odczuwać lęk
* Potrafi się dowiedzieć dosłownie wszystkiego o danej osobie, jeśli bardzo chce
* Uzależniony od seksu? Nie do końca, jak musi, to obejdzie się bez tego
* Lubi czytać wszelkiego rodzaju książki
* Potrafi czytać z ruchu warg (uczył się tego, gdy istniało ryzyko, że ogłuchnie na wskutek choroby…nie nastąpiło to jednakże)
* Mówi biegle w sześciu językach
* W Czarnym Delfinie przebywa już rok

~Krótka biografia~

W jakże wielkim skrócie. Jego rodzice to Rosjanie z dziada pradziada, on też z resztą urodził się w Rosji. Jednakże krótko po jego urodzeniu oboje rodzice umarli w wypadku samochodowym, tak więc paro miesięczny Gabrijel trafił pod opiekę nieco szalonej ciotki i opanowanego wujka w Ameryce. Od dzieciństwa jeździł konno, ale odstawał lekko od rówieśników, woląc towarzystwo książek, samotności oraz koni, niźli ludzi. W szkole zdobywał wzorowe oceny, był ulubieńcem nauczycieli, tak więc wszystkich zdziwiło, że w wieku dziewiętnastu lat zamiast iść na studia prawnicze poszedł do wojska. Tam też spisywał się praktycznie doskonale, wcielając się w każdą rolę, zarówno obłąkanego żołnierza, jak i doświadczonego szpiega. W wieku dwudziestu-pięciu lat ni z tego, ni z owego odszedł z wojska. No, dalsze dzieje…tu się zemścił za zabicie kolegi tnąc kogoś na kawałki, tam za niesłuszne wtrącenie do więzienia jego przełożonego kogoś utopił, za wywyższanie się nad innych z cztery osoby ukatrupił, tam gdzieś dwa gwałty za…za co to było? A tak, za kpienie z jakieś prostytutki. Komuś tam kulkę wpakował w łeb za rasizm, tam za obraźliwe żarty z Rosjan strzelił parę razy po pysku i zostawił wiszących na dachu budynku (to że jeden z nich spadł to już nie jego wina, mógł się przecież nie wyrywać, tak?), pewnie coś tam jeszcze było. No, nazbierało się tego troszkę, a co najlepsze, ani razu nie trafili na jego trop. Miał uciechę z ich plątaniny, aż w końcu sam się przyznał, zakładając się przedtem z jednym z więźniów (był owy mężczyzna na jednodniowej przepustce), że będzie uprawiał stosunek intymny (jak kulturalnie ujęte) z osobą, która miała wydać na niego wyrok, ten będzie chciał go uniewinnić (mimo że sam się przyznał, ale na sali planował cofnąć zeznania na samym początku) a on pod koniec opowie wszystko . No i tak się stało. Wpierw przeleciał parę razy sędziego, później na sali poczekał na ostateczne zdanie, co go czeka, słysząc „niewinny”, wyznał wszystkie swoje przewinienia i ujął, jak namówił Wysoki Sąd na taką decyzję, a nie inną. A uciechy miał tyle że…Hulaj Duszo, piekła nie ma. Tak więc koniec końców skazany na karę śmierci (data wskazana powyżej).

Multikonta: Nikolaj Sorokin

Professional Gamblers

//Jeżeli są jakieś błędy, to chyba trupem padnę./


Ostatnio zmieniony przez Gabrijel dnia Czw 4 Kwi 2013 - 16:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Litchi

avatar

Liczba postów : 24
Join date : 05/01/2013

PisanieTemat: Re: Dżibril    Czw 4 Kwi 2013 - 14:50


_________________
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Dżibril    Czw 4 Kwi 2013 - 16:32

Ja nie daję akcepta póki coś nie zostanie jaśnie wyjaśnione.
Gabrijel napisał:
Grupa: Więźniowie-Osy (...)
Więźniowie albo Osy. Nie mieszaj.

Gabrijel napisał:
Wpierw przeleciał parę razy sędziego, później na sali poczekał na ostateczne zdanie, co go czeka, słysząc „niewinny”, wyznał wszystkie swoje przewinienia i ujął, jak namówił Wysoki Sąd na taką decyzję, a nie inną. A uciechy miał tyle że…Hulaj Duszo, piekła nie ma.
To jest w końcu winny czy nie?

Wybacz, ale ja zwracam niemal na wiele szczegółów.
Powrót do góry Go down
Gabrijel

avatar

Liczba postów : 23
Join date : 03/04/2013

PisanieTemat: Re: Dżibril    Czw 4 Kwi 2013 - 16:56

Co do pierwszego, sorry... pomyliło mi się.
Co do drugiego, owszem skazany. Poprawione.
Jak uwagi, to mogą być na pw proszę? Jestem przewrażliwiona na tym punkcie, ale tak ogółem rozumiem, więc słowo "wybacz" niepotrzebne.
Powrót do góry Go down
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Re: Dżibril    Czw 4 Kwi 2013 - 17:03

Też jestem na to wyczulona, przy następnym razie napiszę na PW o ile inny admin mnie nie wyprzedzi w sprawdzaniu KP.

Teraz może być spokojny akcept.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dżibril    

Powrót do góry Go down
 
Dżibril
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka-
Skocz do: