<br><br>
<span style="font-size: 18px;"><strong>Nowy Delfin Zaprasza : </strong></span><br /><br /> <a href="http://czarnydelfin.forumpl.net"><img src="http://imageshack.com/a/img268/2677/8lpv.png" /></a>


.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cela nr #4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Maksimilian
Blok Więźniów
avatar

Liczba postów : 196
Join date : 06/01/2013

PisanieTemat: Cela nr #4   Sro 13 Lut 2013 - 13:41

Współlokatorzy:
  • Jurij Rosliakov
  • Andrij "Sokół" Dragunov




Ostatnio zmieniony przez Maksimilian dnia Pon 2 Wrz 2013 - 22:41, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Sro 13 Lut 2013 - 17:52

JUK25/6, podobno najcięższe więzienie na świecie o jakim słyszał nie jeden człowiek. Tu zaś z więzienia koło Władywostoku został przewieziony Jurij Rosilakov. Przetransportowany został specjalnym pojazdem nadzorców Czarnego Więzienia. Towarzyszył mu i odprowadził do celu Maksimilian Ivanov. Ten, którego podobno prosił jego brat o przeniesienie. Dlaczego tutaj? Zastanawiało go, czemu zaś Luka nie napisał prośby o przeniesienie się do niego. Miałby dużo lepiej. Tam nie było zbyt ostro. Tam można było się nieźle zabawić. Nie wiedział tylko jaką cenę Luka zapłacił za próbę dowiedzenia się czegokolwiek o nim. Nie było nawet mowy o tym, że go tutaj przeniosą. Nadzorca Ivanov wykombinował nieźle, uwalniając tamtych strażników, zabierając go do więzienia w którym pracuje i w którym jest Luka.
Oczywistym było, że po wejściu do budynku otrzymał inny kostium i musiał się przebrać. Oczywiście bez sztuczek. Przebrał się, zakuli go na powrót w kajdanki i we dwóch nadzorców wprowadzili go do czerwonego bloku. Dostał przydział wśród os. Nie odbyło się bez gwizdów, hałasów i krzyków. A nawet miłych powitań. Niektórzy więźniowie się zamknęli widząc jego dość przeszywająco chłodne spojrzenie.
Zaprowadzony został do pustej celi, którą zamieszka przez jakiś czas sam. Przedstawiono mu tutejszy regulamin i nakazano przybrać wymaganą pozycję, by sprawdzić czy obecne zasady do jego głowy dotarły. Stawiał się, nie mając zamiaru tego wykonywać. Nie dyskutując z nim, Ivanov przywalił mu pałką w twarz i zagroził szantażem dotyczącym Luki. Poniekąd poskutkowało. Raz może coś takiego zrobić. Zatem przybrał wymaganą pozycję. Nadzorcy wtem zostawili go i wyszli do swoich zajęć.
Jurij rozejrzał się po celi wybierając sobie łózko po prawej stronie. Poleżał trochę aż w końcu zdecydował się pozwiedzać więzienie. Może pozna ciekawe osoby? Może dowie się gdzie usadowiono Lukę? Wstał więc, opuścił celę i udał przemierzać korytarze.


[Z/T]
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Czw 5 Wrz 2013 - 11:40

Od spotkania z nowym adwokatem, minęło kilka dni. Jurij do tego czasu nie wiedział jeszcze o postępach jego pracy. Zdawał sobie jednak sprawę, że jego przypadek jest ciężki aby go uniewinnić. Chociaż liczył na to by uniknąć kary śmierci. Co by jego brat nie musiał myślami sięgać po najgorsze rozwiązania, jakimi może być popełnienie samobójstwa.
Po wzięciu prysznica, wrócił do swojej celi z ręcznikiem przewieszonym na szyi. Jako że miał w tej chwili czas wolny, kiedy z rana więźniowie zajmowali stołówkę, postanowił skorzystać z wolnej łazienki. Później i tak pewnie zostanie zagoniony do roboty, ale nawet przed pracą potrzebował się odświeżyć. Cela była na razie pusta. Jego współlokator pewnie gdzieś się szwenda po bloku, no ale na to nie zwracał szczegółowej uwagi. Zaczął więc wycierać wilgotne włosy, stojąc na wpół nagi. Koszulka jaką miał za chwilę ubrać, leżała sobie na jego pryczy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Czw 5 Wrz 2013 - 15:21

Jego wcześniejszy współlokator popełnił bolesne samobójstwo. Był starszym panem ze smykałką do ładunków wybuchowych, który i tak już niedługo miał zginąć. Andrij po niemal dwóch latach spędzonych tutaj został przeniesiony do innej celi, w której było wolne miejsce. Z tą osą mieszkał dopiero od miesiąca.
Kasztanowłosy właśnie wracał ze śniadania do celi. Był poddenerwowany. Znów ktoś usiłował się do niego dobrać. Nim jednak ręka więźnia wylądowała na ciele chłopaka została bezlitośnie wykręcona. Skończyło się na właśnie takim upomnieniu. Jednak tak czy siak, mimo iż kompletnie nic mu się nie stało, nawet tknięty nie został.. to i tak podniosło mu się ciśnienie. Przed wejściem do celi przeklął mężczyznę pod nosem. Widok jaki zastał nie po raz pierwszy zmusił go do odwrócenia wzroku. Nie byłoby problemu, gdyby Jurij się tak dobrze nie prezentował. Andrij tylko mruknął niemal niesłyszalnie.
- Privet.. - zaraz po tym czym prędzej padł na swoją pryczę. Ukrył twarz w poduszce i westchnął ciężko. Ręce wyciągnął nad głowę, przez co jego koszulka podciągnęła się nieco odsłaniając małą część pleców. To wystarczyło by ujawnić skrawek kobiecych majtek, całych z kremowej koronki.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Czw 5 Wrz 2013 - 18:07

Jurij przebywa w tym więzieniu ponad pół roku. Za parę miesięcy będzie mógł świętować rok i wydłużone życie o te parę miesięcy. Jeżeli ta rozprawa nie zakończy się powodzeniem dla niego i nie uniknie kary śmierci, może nie doczekać się nawet więziennej gwiazdki.
Przez te parę miesięcy mieszkał sam w swojej celi, mając agresywnego sąsiada z zaburzeniami nerwowymi chyba, do którego nie wciskają żadnego skazańca. Od miesiąca Jurij ma nowego lokatora, który według niego, zachowywał się dziwnie, albo na takiego wyglądał. Niby facet, a ubiera się jak baba? Ile to się o nim nasłuchał ciekawych informacji. Zerknął na niego, który to wszedł szepcząc, zamiast mówić normalnie.
- Tutaj raczej nie trzeba się witać, skoro dzieli wspólny kącik.
Odpowiedział ze spokojem, jakby mu o czymś przypominał. Nie byli na szkoleniu, obozie czy koloniach. Nie byli też w hotelu, gdzie to ludzie się odwiedzają i mówią sobie "dzień dobry". Tu raczej tego słowa używali między sobą pracownicy.
Wytarł swoje włosy, rzucił ręcznik na łóżku i wziął koszulkę którą na siebie założył przez głowę. Przeniósł spojrzenie na leżącego i niemal zakrywającego głowę Andrija.
- Nie leniuchuj. Za niedługo zaciągną nas do jakiejś roboty.
Rzekł lekko rozbawiony i klepnął go w ten tyłek lekko odsłaniający jego damskie stringi. Wręcz zabawny był z tego koleś, posiadający damskie ubrania. Albo ich część.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Czw 5 Wrz 2013 - 20:00

Dziwny? Może trochę. Yurij miał po prostu przed sobą homoseksualistę, który robiąc za kobietę, stronę uległą wczuwał się w swoją rolę. Cóż, co do ubrania to jedynie rodzaj bielizny nie był narzucony przez władze. Dlatego Andrij tak chętnie nosił kobiece majtki. Przyzwyczajenie z przeszłości. Tutaj jednak nie mógł pokazywać zbyt wielu swoich nawyków.
- Przecież to nic złego. - miauknął w poduszkę. Jego odpowiedź była dość niewyraźna. No nie poleży sobie, do jasnej.. Gdy tylko dostał klapsa w swój nietykalny tyłek szybko schował się pod skromną pościelą.
- Nie chcę iść. Cholera.. Marzę o łóżku, nie pracy. - zaszył się pod kołdrą. Idealne maskowanie, czyż nie?
- Daj znać jak się ubierzesz. - dodał jeszcze nieświadomy, że jego współlokator stoi już w obraniach. Teraz najchętniej położyłby się spać. O czym by śnił? To oczywiste. O tym, o czym śni każdy tutaj. O wolności.
Wracając do ubrań damskich. Niektórych to podniecało, innych nie. W Rosji dla każdego coś dobrego. Jednak puki co Andrij zauważył, że gdy tylko widoczna jest jego bielizna automatycznie przyciągane są kłopoty w postaci zainteresowanych miękkością pośladków chłopaka dłoni skazańców. W takich chwilach dziękował ojcu, za naukę samoobrony i przeklinał matkę za wyuczenie zbyt wielu kobiecych nawyków. Na marginesie miał jednak jeszcze nieco wiary w swoją atrakcyjność.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Pią 6 Wrz 2013 - 15:42

- Nie jest nic złego. - Potwierdził jego słowa, zgadzając się w zupełności, ale niech Andrij nie oczekuje, że witając kogoś miło, otrzyma tutaj to samo. Szczególnie nadzorcy nie są skłonni witać się tutaj z każdym więźniem, kiedy po kolei otwierają im cele. Najgorsze to się Jurijowi nie podobało, to przyjmowanie odpowiedniej postawy, nim nadzorca wejdzie do środka celi os. Że też więźniowie nie muszą tego czegoś robić.
Reakcja lokatora rozbawiła Jurija do tego stopnia, że uśmiechnął się kącikiem ust. Trzeba być dzieckiem by się chować w pościeli.
- Tutaj Twoje zdanie się nie liczy jeżeli zapomniałeś. - Przypomniał mu o zasadach. Czy tego chce czy nie, zostanie nawet siłą wyciągnięty z celi i za bunt może dostać najgorszą robotę.
- Jestem ubrany. - Pokręcił głową i odsunął się od łóżka Andrija, zabierając ręcznik ze swojego i rozkładając go tak by jakoś w miarę wysechł. Wieszaka żadnego nie mieli, więc tylko rozłożył go na końcu swojego łóżka. Wyjął papierosa i zapalił sobie. Jeszcze trochę czasu pewnie mieli dla siebie, więc skorzystał z tego co najbardziej lubi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Pią 6 Wrz 2013 - 17:04

Dzieckiem? Dzieci nie pakuje się do więzienia za seryjne morderstwa. Warto także nie zapominać, że Andrij siedział już dwa lata i miał znacznie większe wpływy na otoczenie niżeli jego współlokator. Paru nadzorców już sobie podporządkował a osy trzymały się od niego z dala. Najwyraźniej dopiero muszą się poznać. Jasnowłosy jeszcze nie wiedział, iż chłopak z którym mieszka jest szaleńcem. Yurij nie wiedział kompletnie nic a już z góry coś zakładał? Niemądre.
Kasztanowłosy podniósł się do pozycji siedzącej spinając mocno brwi. Posłał mężczyźnie lodowate spojrzenie.
- Zapomniałem? Niczego nie musisz mi przypominać. Trochę już tu jestem, wiesz? Ale to nie zmienia faktu, że wolałbym zdechnąć niż pracować dla tych.. - nie dokończył. Przerwał mu doniosły głos jakiejś osy przechodzącej za drzwiami. Prychnął niezadowolony i zaraz wyciągnął spod poduszki małą frotkę. Związał pośpiesznie swoje grube włosy po czym odetchnął próbując się uspokoić. Miał dziś podły dzień. Gdy już tylko się uspokajał coś musiało go rozdrażnić.
- Nie pytałem jeszcze za co siedzisz. - stwierdził. Teraz jego wyraz twarzy był całkiem obojętny, ponury, melancholijny. Zdecydowanie ładniej mu z uśmiechem, którego z upływaniem dni jest coraz mniej. Pewnego dnia zapomni jak się uśmiechać.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Pią 6 Wrz 2013 - 17:52

Kiedyś to i dzieciaki tutaj zamykali. Chłopców w wieku od 16 lat. Przepisy jednak uległy zmianie i trafiają tutaj tylko pełnoletni. To wszystko zapewne zasługa kuratorki która zaczęła mieszać w więzieniu zaraz po informacji, iż dyrektor tego więzienia ma powiązania z Mafią.
Widać jak się osa oburzył na przypominanie mu o zasadach. A i tak zrobił co chciał Jurij. Usiadł i niemal przygotował się do wyjścia lub w oczekiwaniu na nadzorców. Swoich słów nie dokończył, z powodu przechodzącego osy. Andrij większość więźniów prowokował swoim wyglądem, że chcieli go przelecieć. Może i udało mu się kilku nadzorców owinąć wokół siebie, to jednak istniała jakaś większość, która nie nabierze się na jego "przebieranki". Takich można by nawet wymieniać na palcach. Choćby Agranowicza...
- Za pozbawienie życia pięciu osób jednocześnie. Polityków.
Odpowiedział ze spokojem i spojrzał na niego, jakby uważał, że postąpił dobrze usuwając z miasta nieuczciwych ludzi. Miał spore wsparcie znajomych ale niestety nie w prawie. Sędzia nie był łagodny i skazał go na karę śmierci, która co prawda przeciąga się już kilka miesięcy.
- A Ty? - Teraz jemu zadał pytanie na wymianę. Teraz kolej na niego by się pochwalił, co takiego odwalił.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Pią 6 Wrz 2013 - 21:16

Na tą całą większość była tak zwana samoobrona. Przynajmniej wśród więźniów. Starszym nadzorcom nigdy się nie stawiał. A jego "przebieranki" nie miały na celu prowokowania. To tylko pieprzone przyzwyczajenie. Ale na co to komu tłumaczyć? Zboczenie i już.
Chłopak położył się na ponów zakładając ręce za głowę.
- Zabiłem stu dwudziestu czterech członków najgorszej ukraińskiej mafii. W tym ich szefa oraz jego prawą rękę. - syczał wypowiadając te słowa. Najwyraźniej samo wspomnienie kreatur, które pozbawiły życia jego rodzinę doprowadzało go do mdłości.
-Z chęcią wymordowałbym ich więcej. A wiesz co jest najlepsze, Jurij? - teraz to zaśmiał się cicho. - ..że wychodząc z sali sądowej komendanci mi klaskali. - przypominając sobie ten widok nieco odetchnął. Czuł się niemal całkowicie spełniony jako zabójca. Ocalił swój kraj i był z tego wręcz dumny. Wiele rodzin wypowiadało się w telewizji. Byli często napadani, okradani, pozbawiani krewnych. Dziękowali Andrijowi.
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Sob 7 Wrz 2013 - 21:22

Okazało się że Andrij pozbawił więcej żyć niż Jurijowi się to udało. Także by pozbawił życia więcej niesprawiedliwych osób, ale ta mała wpadka zepsuła mu wszystkie plany. Słuchając towarzysza celi, aż spojrzał na jego osobę.
- To gratuluję. Szkoda tylko że takich jak my, musi czekać kara śmierci.
Taka w sumie była prawda. Oboje na swój sposób "chronili" i "czyścili" miasto od złych person. Jeden ze strony mafii, drugi od polityków.
Chwilę przyjemnej rozmowy przerwało im otwarcie drzwi z wejściem do ich celi. Rosliakov spojrzał w stronę mundurowego, zrzucając peta na podłogę, przydeptując do butem.
- Pod ścianę. - Padły chłodne słowa z ust nadzorcy, który czekał na wykonanie polecenia przez obu skazańców. Jurij przez moment się ociągał, ale wstał i wykonał od niechcenia należytą postawę. Stanął plecami do nadzorcy zakładając ręce za głowę i tyle. Więcej nie zamierzał robić.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Nie 8 Wrz 2013 - 19:14

Przekręcił się na bok zerkając przy tym na mężczyznę. "Takich jak my.." Jego słowa sprawiły, że kącik warg osy powędrował ku górze w łagodnym uśmiechu.
- Tak, szkoda. - odpowiedział. Zaraz jednak spojrzał na otwierające się drzwi. Nim jeszcze nadzorca wszedł do celi Andrij przewrócił oczami. Wystarczyło, że usłyszał jego kroki. Gdy tylko dotarło do niego polecenie przyjął należytą pozycję. W przeciwieństwie do Jurija. Chłopak podniósł na niego chwilowo wzrok, ale zaraz spojrzał przed siebie. Do celi wszedł drugi nadzorca. Kazał wstać kasztanowłosemu i zaraz złapał go za ramię. To był Gurij - dobry przyjaciel chłopaka. Wyprowadzając osę nachylił się nad nim i dyskretnie szepnął.
- Dzwoniłem do niego. Przyjedzie za dwa dni. - na te informacje Andrij odetchnął w duchu. Nim przekroczył próg drzwi obejrzał się jeszcze na jasnowłosego towarzysza niedoli. Oby nie oberwał w głowę za to ociąganie się. Oby.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Jurij

avatar

Liczba postów : 82
Join date : 12/02/2013

PisanieTemat: Re: Cela nr #4   Wto 10 Wrz 2013 - 18:25

Nie tyle co jeden nadzorca, co dwóch zawitało do celi. Jurij zerknął na szepczącego coś do klawisza w stronę Andrija, przez co odwrócił lekko głowę i przez tę ciekawość oberwał pałką w łeb od drugiego. Widocznie to miała być przestroga, by nie interesował się tym, jakie układy ma jego współlokator celi.
Pierw wyprowadzono Dragunova a później Rosliakova. Początkowo każdego zabrano w inne miejsce, ale kto wie, czy ich praca nie skończy się na wspólnym siedzeniu w jednym miejscu. To zależy od tego kogo do jakiej roboty zaciągną. A jako że Jurij przejawiał się większą siłą mięśni, bardziej brany był na cięższe roboty jak kopanie czy przestawianie cięższych skrzyń czy worków.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cela nr #4   

Powrót do góry Go down
 
Cela nr #4
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Cela nr XI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: WIĘZIENIE :: II Piętro :: Czerwony blok-
Skocz do: